Facebook

LEGIONOWO. Co nie jest tak ze ścieżkami rowerowymi?

2019-05-23 4:25:14

W całym mieście władze miasta budują kolejne kilometry ścieżek rowerowych. Zdaniem części mieszkańców, ich lokalizacja w wielu przypadkach jest nie przemyślana, a nawet jest formą „uszczęśliwiania” ludzi na siłę. Ponadto ich wykonanie pozostawia wiele do życzenia


Kiedy to w 2016 r. 8 gmin, w tym: Jabłonna, Legionowo, Nieporęt, Wieliszew, Czosnów, Nowy Dwór Mazowiecki, Łomianki oraz Radzymin, zawarło porozumienie dotyczące budowy systemu ścieżek rowerowych wielu mieszkańców liczyło, że te inwestycje polepszą komfort rowerzystów w mieście. Niestety kosztem polepszenia warunków rowerzystom władze miasta utrudniły życie „sąsiadom” ścieżek.

Niebezpieczeństwo na każdym korku?

Przykładem niebezpiecznej ścieżki rowerowej może być ta na ul. Złotej, którą zbudowano kosztem chodnika. Osoby tam mieszkające wychodzą z bramy czy furtki prosto na ścieżkę rowerową i narażone są na kolizje z jej użytkownikami. Podobne „rozwiązanie” wprowadzono na ul. Kwiatowej. Według części mieszkańców tych ulic, ścieżki te budowane są na siłę, kosztem chodników i miejsc parkingowych, a tym samym zamiast przyczyniać się do poprawy bezpieczeństwa same mogą powodować zagrożenie.

Wadliwe projekty?

Zdaniem niektórych mieszkańców część ścieżek zostało niewłaściwie zaprojektowanych. Chodzi tu m.in. o ul. Jagiellońską, a także ul. Parkową, gdzie może być konieczne zwężenie jezdni. Zaś na ul. Strużańskiej część mieszkańców dopatrzyła się nieprzemyślanego rozwiązania w postaci przeplatania się ścieżki z chodnikiem. Między jednymi przecznicami ul Strużańskiej, ścieżka biegnie przy jezdni, zaś na skrzyżowaniu przeplata się z chodnikiem. Taki manewr powtarza się kilkukrotnie. Przyjęło się nawet, że ścieżka powinna biec przy ulicy, oddzielając jezdnię od chodnika, taki ład jest w wielu przypadkach zaburzony.

Wizualnie do bani?

Według wielu użytkowników ścieżek rowerowych, część z tras w Legionowie jest niekomfortowa. Przejawia się to przez duże dysproporcje w poziomie na jakiej biegnie ścieżka. Takie „góry i doły” można zaobserwować na
ul. Kwiatowej. Rowerzyści na tej ulicy zamiast komfortowo jechać po równej drodze co i rusz „skaczą” jak na wybojach. Właśnie przez taką jej strukturę z daleka ścieżka również nie wygląda ładnie. Całego obrazu dopełnia wykończenie przerwy między ścieżką, a ulicą kruszywem zamiast kostką. Przez takie rozwiązanie na ścieżce leżą fragmenty kruszywa, które może spowodować upadek rowerzysty.

Karol Krawczyk

Komentarze

4 komentarze

  1. Poszukiwany odpowiedz

    Ścieżki w wielu przypadkach narażają ich użytkowników na szkody w mieniu, uszczerbek na zdrowiu a nawet na śmierć. Wybudowane niezgodnie z ministerialnym rozporządzeniem dotyczącym takich obiektów. Dziwię się że jeszcze nikt za to nie siedzi. W wielu przypadkach zbudowane na prywatnych gruntach, pieniądze wyrzucone w błoto. Ludzie nie mogąc doprosić się zplaty za zgrabione przez miasto grunty zaczną je grodzić lub stawiać znaki wyłączające odcinki ścieżek z ruchu. Lepiej aby w takich miejscach parkowały auta niż rozpędzony cyklista miałby wjechać pod auto wyjeżdżające z posesji. W tej sprawie złożyłem do UM kilka wniosków. Minęło już kilka miesięcy, odpowiedzi brak. Ze względu na to że są to obiekty na terenach prywatnych policja nie chce zająć stanowiska. Zrobi się problem jak ktoś straci zdrowie lub nie daj Boże życie. Ciekawe jak panowie z inwestycji będą się bronić przed pierdlem. Mam kopie dokumentów w których informuję ich że budują bubel za publiczne pieniądze i że doprowadzą do nieszczęścia. Nikt się tym nie przejmuje 0 odpowiedzialności. Na całym świecie buduje się drogę, ścieżkę rowerową, parking i dopiero chodniki a w Legionowie w wielu miejscach tam gdzie powinien być chodnik jest ścieżka przy ogrodzeniu posesji. Efekt jest taki że chodniki są pomiędzy drogami kołowymi na których pieszy z jednej strony ma samochody z drugiej rowery, koszmar. Natomiast auto wyjeżdżające z posesji rozjeżdża rozpędzonego rowerzystę albo ten chcąc uniknąć rozjechania wpada na pieszego ewentualnie pieszy może jeszcze skoczyć pod samochód. Tak miejscy idioci zbudowali ścieżki rowerowe za pobliczne pieniądze. KRYMINAŁ!!!!!!!!!!

  2. Poszukiwany odpowiedz

    Ścieżki w wielu przypadkach narażają ich użytkowników na szkody w mieniu, uszczerbek na zdrowiu a nawet na śmierć. Wybudowane niezgodnie z ministerialnym rozporządzeniem dotyczącym takich obiektów. Dziwię się że jeszcze nikt za to nie siedzi. W wielu przypadkach zbudowane na prywatnych gruntach, pieniądze wyrzucone w błoto. Ludzie nie mogąc doprosić się zplaty za zgrabione przez miasto grunty zaczną je grodzić lub stawiać znaki wyłączające odcinki ścieżek z ruchu. Lepiej aby w takich miejscach parkowały auta niż rozpędzony cyklista miałby wjechać pod auto wyjeżdżające z posesji. W tej sprawie złożyłem do UM kilka wniosków. Minęło już kilka miesięcy, odpowiedzi brak. Ze względu na to że są to obiekty na terenach prywatnych policja nie chce zająć stanowiska. Zrobi się problem jak ktoś straci zdrowie lub nie daj Boże życie. Ciekawe jak panowie z inwestycji będą się bronić przed pierdlem. Mam kopie dokumentów w których informuję ich że budują bubel za publiczne pieniądze i że doprowadzą do nieszczęścia. Nikt się tym nie przejmuje 0 odpowiedzialności.

  3. go odpowiedz

    Kogoś równo pokręciło z tymi ścieżkami. Zamiast poprawy bezpieczeństwa mamy dodatkowe miejsca niebezpieczne. Można wymieniać dużo. Choćby prowadzenie na skrzyżowaniach tuż przy jezdni poprzecznej. Zatrzymam się przed ścieżką to nie widzę jadących w poprzek samochodów, a na włączenie się do ruchu potrzeba dużo więcej czasu czyli większej przerwy pomiędzy jadącymi w poprzek samochodami. Gdy zaś zatrzymam samochód tuż przy jezdni to blokuję ścieżkę i pasy. Tak jest np przy ulicy Strużańskiej.

  4. Rafał odpowiedz

    Generalnie na pewno należy pochwalić za ilość ostatnio oddanych ścieżek. Z dzieciakami właściwie jestem już w stanie zrobić pętlę w koło legionowa, jadąc praktycznie w całości po ścieżkach. Tylko małe fragmenty muszę chodnikiem pokonać. Także za to ogromny plus. Widzę tu różnicę.
    Natomiast faktycznie w niektórych miejscach jest to tak zrobione… Kwiatowa to w ogóle jest mistrzostwo. Na ścieżce są „hopki”. Za to na jezdni pomalowali dziurawy asfalt i samochód i tak nie jedzie po wyznaczonym pasie ruchu tylko musi jechać po zakreskowanej (wyłącoznej z ruchu) jezdni, bo takie dziury są. Poza tym Kwiatowa czy ta ulica ze zdjęcia, ścieżka biegnie bardzo blisko płotu. I tak trzeba bardzo uważać, żeby coś nie wyjeżdzało z bramy. Kierowca ma tam widoczność bardzo słabą. Dodatkowo w niektórych miejscach kierowcy i tak parkują na ścieżce, bo nie mają innej alternatywy (w sensie albo ścieżka, albo środek ulicy). Wybór jak między dżuma a malarią. Fajnie ze się coś robi, ale możnaby to jakoś bardziej przemyśleć.

Pozostaw odpowiedź Poszukiwany Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *