Facebook

LEGIONOWO. Czy ratusz przehandlował działkę?

2016-09-27 9:52:59

U zbiegu ulic Kolejowej i Złotej, na przeciwko wejściu na perony stacji kolejowej Legionowo Przystanek ktoś ogrodził kolorowym płotem pustą porośniętą trawą działkę. Przy okazji zagrodził przebiegający przez ten teren chodnik. Według okolicznych mieszkańców, chodnik ten kilkanaście lat temu został zbudowany przez gminę.

– Mogli zrobić w tym miejscu parking, bo wzdłuż torów brakuje już miejsca dla samochodów, a oni przehandlowali komuś tę działkę razem z chodnikiem – twierdzi pan Janusz z III Parceli. Zapytaliśmy więc rzeczniczki ratusza, czy działka ta rzeczywiście została sprzedana. – Działka ta należała zawsze do prywatnych właścicieli, którzy dopiero teraz postanowili ją ogrodzić – odpowiedziała nam Tamara Mytkowska, rzeczniczka ratusza. Naszym zdaniem jednak sprawa ta dalej jest niejasna. Nie wiemy bowiem, dlaczego gmina zbudowała najpierw drogę, a potem chodnik na prywatnej działce. I dlaczego potem nie wykupiła tej działki, gdy okazało się, że może być ona potrzebna, na przykład pod budowę parkingu, chodnika albo placu zabaw, którego brakuje w okolicy.

JK

Komentarze

2 komentarze

  1. Bogdan odpowiedz

    Podobno tę działkę z chodnikiem teraz w tym roku ktoś zasiedział. Jak to możliwe i gdzie był Urząd Miasta. Gdzie były i co robiły te panie z Wydziału Geodezji w Urzędzie. Przecież ten teren użytkowany był od lat tylko przez Urząd Miasta i chodzili tam wszyscy mieszkańcy. Chodnik nawet był odśnieżany przez firmę działającą na zlecenie urzędu. Nie mógł go więc zgodnie z przepisami prawa nikt zasiedzieć. Chyba, że podstawił fałszywych świadków i miał jakiś układ z urzędem i dlatego urząd siedział cicho. Bogdan.

  2. Kamila odpowiedz

    Dziwna sprawa, jeżeli miasto dopuściło do sprzedaż albo w inny sposób przejęcia tej działki przez developera to jest to wielka afera. Ta działka nigdy nie była ogrodzona ani użytkowana przez osoby prywatne. Tak mówią najstarsi ludzie mieszkający na Przystanku, Był tylko gminny chodnik po którym wszyscy chodzili do sklepu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *