Facebook

LEGIONOWO. Desperat, mściciel albo agent…

2017-01-18 1:01:26

Od dłuższego czasu mieszkańców nurtuje pytanie: kto i dlaczego zniszczył figurkę Matki Boskiej przy ul. Jagiellońskiej 30 w Legionowie. Około metrowa figurka została przed Świętami Bożego Narodzenia rozbita w drobny mak, a policja już umorzyła śledztwo ze względu na nie wykrycie sprawcy.

Jak informuje podkom. Emilia Kuligowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Legionowie, pomimo przesłuchania okolicznych mieszkańców i przejrzenia miejskiego monitoringu, policja nie zebrała wystarczających dowodów, by komuś postawić zarzuty. – Jak tylko pojawią się nowe okoliczności w sprawie, dalej będziemy kontynuować śledztwo – przekonuje Emilia Kuligowska.

Z informacji, do których dotarło „TiO” wynika, że z całą pewnością zniszczenie figurki było celowe i przygotowane z premedytacją. Na 100% nie przyczynił się do tego czarny kot, który zabity leżał niedaleko figurki (pisaliśmy o tym w poprzednim artykule). Krążą różne domysły na temat motywów tego aktu wandalizmu np.: zdołowany sprawca był pod wpływem alkoholu lub narkotyków; była to zemsta za perspektywę mniejszej emerytury. Nie pomijane w wyjaśnieniu tego przestępstwa są również relacje między personalne. Oczywiście środowisko kombatantów i sympatyków Armii Krajowej jest zbulwersowane tym aktem wandalizmu. Trwają więc rozmowy i zbierane są obecnie zdjęcia, na podstawie których figurka mogłaby zostać odtworzona w wersji pierwotnej, gdy pozyskane na to zostaną odpowiednie środki.

Dla przypomnienia! Figurka znajdowała się w miejscu pamięci poświęconym por. AK Wandzie Tomczyńskiej (jest ono własnością miasta), naprzeciwko parafii pw. św. Jana Kantego. Została rozbita z piątku na sobotę (16-17 XII). Zauważyli to państwo Kryniccy, obecni właściciele nieruchomości, przy której była figurka. I to oni odkupili od rodziny Tomczyńskich tę nieruchomość.

Olga Gajda

Figurka Matki Boskiej miała około 80 lat. Jak wspomina Bronisława Romanowska-Mazur, prezes Koła nr 1 Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Legionowie, figurka była na posesji państwa Tomczyńskich, od momentu pojawienia się ich domu. Stała tam w różnych miejscach. Pani Bronisława razem z Wandą Tomczyńską i jej siostrzenicą porządkowały miejsce naokoło figurki i sadziły tam kwiaty w okresie majowym. Ponieważ pani Wanda była bezdzietna, nieruchomość w spadku przypadła jej siostrzenicy i jej bratu.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *