Facebook

LEGIONOWO. Dlaczego nie chcą wyjaśnić?

2018-07-10 8:31:30

Mieszkańcy ul. Kozietulskiego żądają od władz wyjaśnienia stanu prawnego działek w ich rejonie. Władze twierdzą, że nic nie wiedzą o tych działkach i że miasto zostało błędnie wpisane jako zarządzający. Okazuje się jednak, że właścicielem jednej z działek był prezydent miasta Roman Smogorzewski


Na ostatniej sesji rada miasta Legionowo postanowiła wystąpić do starostwa powiatowego o wyjaśnienie stanu prawnego 2 działek w rejonie ul. Kozietulskigo. Władze miasta twierdzą, że nie mają nic wspólnego z tym i działkami, a miasto zostało błędnie wpisane do ewidencji jako gospodarującego tymi działkami. Tymczasem mieszkańcy, którzy od kilku lat piszą w tej sprawie pisma do urzędu miasta twierdzą, że miastu nie zależy na wyjaśnieniu tej sprawy i że mają w tym jakiś swój interes. Żądali także od prezydenta wyjaśnień na piśmie ale radni z ugrupowania prezydenta, w tym jego brat, stanowczo sprzeciwili się temu aby Smogorzewski musiał na cokolwiek odpowiedzieć na piśmie.

Jeden z mieszkańców stwierdził nawet, że prezydent Smogorzewski miał interes w tym, aby 700-metrowa działka należąca do Skarbu Państwa została ogrodzona przez prywatną osobę. Podobno tylko wtedy mógł on sprzedać własną działkę. Redakcji TiO udało się dotrzeć do dokumentów, z których wynika, że prezydent Smogorzewski w 2004 r. faktycznie kupił jedną z działek w okolicy na licytacji komorniczej. A po kilku miesiącach, w 2015 r. sprzedał ją obecnemu właścicielowi.
Dokumenty te zdają się więc potwierdzą wersję mieszkańca. Z analizy dokumentów wynika także, iż działka, którą sprzedał prezydent, nie miała wówczas dostępu do drogi, a dostęp ten był możliwy przez działkę należącą do Skarbu Państwa (SP). Obecnie działka SP jest ogrodzona przez tego właściciela i to przez nią wjeżdża on na swoją posesję.

Wynika z tego, że urząd miasta, a przede wszystkim jego szef, wbrew wcześniejszym twierdzeniom, coś jednak wiedzą o działkach przy Kozietulskiego. Można też zrozumieć, dlaczego prezydent Smogorzewski nie chce w tej sprawie niczego wyjaśnić na piśmie.s
KK.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *