Facebook

LEGIONOWO. Dlaczego SML-W chciała zlicytować lokal mieszkańca?

2018-05-11 3:37:20

Spółdzielnia Mieszkaniowa w Legionowie usiłowała zlicytować lokal należący do mieszkańca, który przebywa za granicą. Mieszkanie warte jest ok. 200 tys. zł, natomiast dług wynosił tylko ok. 5 tys. zł. Jedną licytację udało się wstrzymać w ostatniej chwili. Jednak spółdzielnia nadal chce zlicytować lokal i pozbyć się mieszkańca


Pan Robert od kilku lat mieszka i pracuje za granicą w Norwegii. Jednocześnie wynajmuje należące do siebie mieszkanie własnościowe, które znajduje się w zasobach legionowskiej spółdzielni mieszkaniowej SML-W, na osiedlu Sobieskiego. O zadłużeniu lokalu dowiedział się dopiero wtedy, gdy spółdzielnia chciała go zlicytować.

Nie wiedział o podwyżkach

Po kilku latach nieobecności pana Roberta, na koncie jego lokalu pojawiło się zadłużenie. Tak twierdzi SML-W . Jednocześnie według pana Roberta, nigdy nie otrzymał on od spółdzielni informacji o podwyżkach czynszu, uchwał o sposobie naliczania stawek czynszowych oraz wypowiedzeń poprzednich stawek. Dlatego nie wiedział o narastającym zadłużeniu. SML-W przystąpiła jednak do egzekwowania długu i składała w legionowskim sądzie kolejne wnioski o wydanie wyroków nakazowych. O tym pan Robert również nie wiedział.

Zlicytować mieszkanie

W efekcie, w 2017 r. Spółdzielnia chciała zlicytować lokal mieszkańca na podstawie wyroku nakazowego, który dotyczył długu o wartości ok. 5 tys. zł. Tymczasem za mieszkanie to pan Robert zapłacił aż 294 tys. zł. Ostatecznie licytację udało się wstrzymać. Mieszkaniec, gdy dowiedział się o licytacji mieszkania zwrócił się do sądu, który następnie uchylił 5 wydanych wcześniej nakazów zapłaty. Okazało się bowiem, że wyroki nakazowe nie zostały skutecznie doręczone mieszkańcowi, a tym samym nie mógł on wnieść sprzeciwu i wyjaśnić całej sprawy. Sąd pozytywnie rozpatrzył także skargę pana Roberta na czynności komornika. W wydanym postanowieniu stwierdził on, że egzekucja została wszczęta niecelowo, bo wierzyciel czyli SML-W przez kilka lat nie podjęła próby weryfikacji adresu mieszkańca, który wskazała w pozwie.

Spółdzielnia chce się go pozbyć?

Po uchyleniu przez sąd 5 nakazów zapłaty okazuje się, że spółdzielnia złożyła wniosek o kolejną licytację. Pan Robert do tej pory nie rozumie dlaczego SML-W i prezes Szymon Rosiak za wszelką cenę chcieli zlicytować należące do niego mieszkanie. – „Jest to tym dziwniejsze, iż przez 3 lata na konto spółdzielni cały czas wpływały pieniądze – 1900 zł miesięcznie, które komornik ściągał z kont mojej rodziny. A mimo to chcieli mieszkanie to zlicytować” – skarży się mieszkaniec. Jego zdaniem być może komuś spodobał się ten lokal i chciał wykorzystać jego nieobecność w kraju. Dodał także, że wysoki funkcjonariusz spółdzielni, prezes Szymon Rosiak powiedział mu wprost, podczas rozmowy w gabinecie, że zamierza pozbyć się go z zasobów spółdzielni.

Co na to sąd?

Generalnie nadal toczy się w sądzie kilka spraw, w których spółdzielnia domaga się od pana Roberta pieniędzy. Powodem są rzekome zaległości w opłatach oraz naliczane od nich odsetki. Niedawno jedna z tych spraw doczekała się ostatecznego zakończenia. Sąd Okręgowy Warszawa Praga, po rozpatrzeniu apelacji, w uzasadnieniu wyroku stwierdził między innymi, że Spółdzielnia reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika „nie sprostała ciążącemu na niej ciężarowi dowodu i nie wykazała dochodzonej pozwem kwoty” i dlatego oddalił powództwo. Ponadto sąd stwierdził, że SML-W nie przedłożyła żadnych dowodów, z których by wynikało, że zaległości finansowe w przypadku lokalu pana Robert rzeczywiście wystąpiły.
Do chwili zamknięcia bieżącego numeru TiO legionowska SML-W nie odpowiedziała na zadane przez nas pytania w tej sprawie.

WD

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *