Facebook

LEGIONOWO. Dożywocie dla byłego z-cy komendanta powiatowego

2016-10-21 12:42:46

Sąd Apelacyjny w Warszawie odrzucił apelację obrońców Mariusza W. byłego zastępcy komendanta powiatowego policji w Legionowie, a zarazem kandydata na miejskiego radnego z Porozumienia Samorządowego. Były policjant został skazany na dożywocie za zabójstwo biznesmena z Ciechanowa.

W poniedziałek 17 października Sąd Apelacyjny w Warszawie odrzucił apelację obrońców Mariusza W. skazanego pod koniec ubiegłego roku przez Sąd Okręgowy Warszawa-Praga na dożywocie za dokonanie morderstwa z premedytacją 52-letniego Dariusza S., biznesmena z okolic Ciechanowa. Ponadto uznano go winnym przekroczenia uprawnień i wymuszenia poświadczenia nieprawdy, a także nakłaniania do składania fałszywych zeznań. Za czyny te sąd wymierzył oskarżonemu karę łączną dożywotniego więzienia. Jest to pierwszy policjant w Polsce, któremu wymierzono karę dożywotniego więzienia.

Przypomnijmy. W lutym 2011 r. do jednego z gospodarstw w Kałuszynie pies przyniósł fragment ludzkiej ręki. Zaalarmowano policję, która niebawem w pobliskim lesie dokonała makabrycznego odkrycia. Odnalezione zwłoki mężczyzny były poćwiartowane i nadpalone. Szybko okazało się, że ofiarą jest 52-letni biznesmen Dariusz S. z okolic Ciechanowa. Sekcja zwłok wykazała, że został on zastrzelony z broni palnej. Oddano do niego co najmniej 4 strzały, 2 w głowę i 2 w plecy. Następnie zwłoki zostały poćwiartowane oraz – w celu zatarcia śladów – podpalone. Policjanci szybko trafili na ślad domniemanego sprawcy zabójstwa. Okazało się bowiem, że żona Mariusza. W. wynajmowała od zamordowanego biznesmen lokale w Legionowie, w których prowadziła sklepy z odzieżą. Mariusz W. pomagał jej w biznesie i miał właśnie spotkać się z Dariuszem S. w celu uregulowania zaległego czynszu w wysokości 14 tys. zł. Pod koniec marca 2011 r. Mariusz W. został zatrzymany. W tym czasie pełnił funkcję komendanta jednego z komisariatów na warszawskiej Białołęce. Wcześniej był zastępcą komendanta powiatowego w Legionowie. Odsunięto go prawdopodobnie dlatego, że bardziej interesował się interesami niż pracą. Był, jak mówią ludzie, dobrze ustawiony w lokalnym światku. Startował nawet w wyborach do rady miejskiej w Legionowie, z popierającego prezydenta Romana Smogorzewkiego ugrupowania pod nazwą Porozumienie Samorządowe.

„Sąd pierwszej instancji podołał trudnościom tego procesu. Trudno mówić, że został zebrany kompletny materiał dowodowy, ale niewątpliwie był wystarczający do skazania” – argumentowała odrzucenie apelacji obrońców i podtrzymanie wyroku w mocy, sędzina Ewa Gregajtys, którą zacytowali dziennikarze „Gazety Wyborczej”. Sędziowie nie zmienili też orzeczonej w pierwszej instancji kary, uznając, że w przypadku policjanta, którego obowiązkiem jest stać na straży prawa, zaplanowane z premedytacją zabójstwo zasługuje na najsurowszą przewidzianą w kodeksie karę.

ML, JR

Podobne artykuły

Komentarze

1 komentarz

  1. polak odpowiedz

    Dobrze tak sku…nowi jeb…mu psowi hahahaha

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *