Facebook

LEGIONOWO. Dziwna sprawa z biblioteką

2016-02-24 7:16:17

Kilkanaście dni po tym, jak MOK zlikwidował swoją filię na Kozłówce, otrzymaliśmy sygnał od zaniepokojonych mieszkańców o podobnych planach dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej względem filii na Bukowcu.

Jeszcze we wtorek 16 lutego od samego rana rozdzwoniły się telefony do naszej redakcji od zaniepokojonych mieszkańców korzystających z filii miejskiej biblioteki przy ul. gen. Bolesława Roi 4a. – Przeczytałem właśnie wasz artykuł o tym, jak dyrektor MOK zlikwidował swoją filię na Kozłówce. Niestety ze smutkiem muszę stwierdzić, że dyrektor biblioteki miejskiej nosi się z podobnym zamiarem względem filii u nas, na Bukowcu. Zróbcie coś z tym, bo szlag mnie trafia, jak traktuje się mieszkańców w tym mieście – usłyszeliśmy w słuchawce. Podobnych głosów oburzenia odebraliśmy więcej.

Konsultacje się odbyły
Jeszcze tego samego dnia zadaliśmy kilka pytań do urzędu miasta odnośnie planów likwidacji filii bibliotecznej na Bukowcu. Zanim otrzymaliśmy odpowiedzi, odbyły się konsultacje w tej sprawie zorganizowane przez Miejską Bibliotekę Publiczną (MBP) w Legionowie. Na spotkaniu pojawiło się ponad 20 osób, a wśród nich zastępca prezydenta Piotr Zadrożny, radni oraz dyrektor MBP Tomasz Talarski. Omówione zostały kwestie reorganizacji sieci bibliotecznej w Legionowie, jak i przyszłości filii nr 3 na Bukowcu. Spotkanie rozpoczęło się od krótkiej prezentacji dyrektora biblioteki, który opowiedział o planach po otwarciu Centrum Komunikacyjnego oraz o bieżącej sytuacji filii nr 3. Podkreślone zostały przede wszystkim złe warunki lokalowe, mało efektywne ogrzewanie elektryczne budynku oraz mała powierzchnia, która umożliwia umieszczenie w placówce maksymalnie 8 500 woluminów.

Nagła zmiana frontu?
Głos zabrali mieszkańcy, którzy wypowiedzieli się w kwestii przyszłości filii nr 3. Podkreślona została wola pozostawienia biblioteki w miejscu w którym ona obecnie funkcjonuje, jednak w zmienionym zakresie organizacyjnym, pozwalającym na korzystanie z niej m. in. osób starszych i dzieci. Dyrektor Talarski podkreślił, że zgodnie z wolą mieszkańców biblioteka pozostanie na swoim miejscu, jednak w zmienionej formie np. punktu bibliotecznego. W podobnym tonie wypowiada się ratusz. – Miasto nie likwiduje filii Biblioteki Miejskiej. Dyrektor biblioteki przeprowadził konsultacje społeczne w sprawie reorganizacji sieci bibliotecznej na terenie miasta, podczas których pytał czytelników czy chcą utrzymać tę filię – przekonuje Tamara Mytkowska, rzeczniczka UM.

Zamiast filii ma być punkt
Stanowisko urzędników, jak i samego dyrektora biblioteki jest zaskakuje wobec informacji, jakie otrzymaliśmy wcześniej. Wygląda na to, że albo mieszkańcy błędnie odebrali chęć konsultacji społecznych na temat przyszłości filii nr 3, albo urzędnicy miejscy gwałtownie zmienili zdanie. Obecnie na terenie miasta działają już dwa punkty biblioteczne przy ul. Husarskiej i Olszankowej. Jednakże punkt biblioteczny różni się od filii nie tylko z nazwy. Jest to bowiem najmniejsza komórka organizacyjna biblioteki, nieposiadająca własnego księgozbioru, udostępniająca tzw. księgozbiór ruchomy, wymieniany okresowo przez bibliotekę macierzystą. Ponadto w przypadku likwidacji punktów bibliotecznych, nie ma nawet zastosowania Art. 13 Ustawy o bibliotekach, określający m. in. obowiązki organizatora w tym zasięgnięcie opinii biblioteki sprawującej nadzór merytoryczny, tak jak ma to miejsce przy zamiarze likwidacji filii.

DARIUSZ BURCZYŃSKI

d.burczynski@toiowo.eu

Fot. UM Legionowo

Komentarze

2 komentarze

  1. Weronika odpowiedz

    Byłam obecna na spotkaniu konsultacyjnym omawianym w w/w artykule. Jak rozumiałam intencje organizatorów, chodziło o uzyskanie opinii mieszkańców Bukowca w sprawie dalszego prowadzenia filii biblioteki znajdującej się w tej dzielnicy Legionowa. Po prezentacji planów dotyczących lokalizacji i funkcjonowania biblioteki w budynku powstającego dworca kolejowego oraz stwierdzeniu nieopłacalności utrzymywania w dalszym ciągu przedmiotowej filii, dyrektor biblioteki poprosił zebranych o opinię w tej sprawie. Już od początku dyskusji widać było duży dyskomfort przedstawicieli miasta z powodu stwierdzeń oraz pytań padających z sali. Trzeba nadmienić, że osoby zabierające głos zdecydowanie podkreślały potrzebę utrzymania filii biblioteki na Bukowcu, podając wiele argumentów uzasadniających tę potrzebę. Padały nawet propozycje społecznego zainwestowania w budynek mieszczący księgozbiór. Ostatecznie, jak stwierdził dyrektor biblioteki, w wyniku wyrażonej w trakcie konsultacji, woli mieszkańców Bukowca, zostanie utrzymana ta placówka jednak w zmienionej formie organizacyjnej, czyli jako punkt biblioteczny. Na pytanie czemu ma służyć takie przekształcenie, padła odpowiedź iż punkt może mieć ograniczone godziny otwarcia, co wpłynęłoby na redukcję kosztów jego utrzymania i że jest to jedyna różnica między filią a punktem.
    Przekonanie jakie wyniosłam z powyższych konsultacji jest takie iż zostały one zorganizowanie jedynie dlatego, żeby uzyskać tzw. podkładkę do likwidacji filii. Wobec wyraźnego sprzeciwu zebranych, uruchomiono wariant B czyli przekształcenie. Faktycznie takie rozwiązanie umożliwi likwidację placówki, już bez zasięgania opinii użytkowników biblioteki.
    Po całym tym spotkaniu odniosłam wrażenie iż urzędnikom odpowiadającym za organizowanie i funkcjonowanie biblioteki miejskiej w Legionowie obojętne są potrzeby jej użytkowników. Taktują swoją działalność typowo wizerunkowo, chlubiąc się nowoczesnością i wysokim standardem projektowanej nowej biblioteki i nie przyjmując do wiadomości zróżnicowanych potrzeb mieszkańców w tym względzie.
    Dziwne konsultacje !

  2. Marcin odpowiedz

    panie Burczyński, a wystarczyło sięgnąć do protestu sprzed 2 lat i by pan zrozumiał co si dzieje. Ale nie, po co? Wystarczy napisać trzy po trzy bez zrozumienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *