Facebook

LEGIONOWO. Gangrena w legionowskiej oświacie

2016-10-03 11:20:33

Władze miasta nareszcie zareagowały i uruchomiły procedurę odwołania dyrektorki Zespołu Szkół Nr 3 w Legionowie. Wcześniej pojawiły się zarzuty o mobbing. Tymczasem dyrektor Katarzyna Janicka, z którą nie chce współpracować większość kadry, wszystkiemu zaprzecza. Rodzice są zdezorientowani i podzieleni.

Informacje, że w szkole przy ul. Broniewskiego 7 dzieje się źle docierały od dawna. Nauczyciele rezygnowali z pracy lub brali urlopy, dlatego często nie odbywały się lekcje i nie był realizowany program nauczania. Zapobiegliwi rodzice zaczęli przepisywać dzieci do innych placówek. Okazało się, że powodem tego stanu rzeczy jest konflikt nauczycieli i innych pracowników szkoły z nową dyrektorką.

Zażądali odwołania dyrektorki
W lipcu br. Rada Pedagogiczna oraz pracownicy administracji i obsługi szkoły nie wytrzymali i po raz pierwszy wystąpili do władz miasta o odwołanie dyrektor Katarzyny Janickiej. Lista zarzutów była bardzo długa począwszy od mobbingu, a na nie rozliczaniu się z pieniędzy kończąc. Negatywną opinię o współpracy z dyrektorką wystawiła także Rada Rodziców. Nie udała się nawet próba mediacji. Pojawiły się kolejne pisma, a potem kontrole z inspekcji pracy oraz z Kuratorium.

Nie widzą możliwości współpracy
Zdaniem nauczycieli, którzy przyszli na spotkanie rady rodziców współpraca z dyrektor Janicką jest po prostu niemożliwa. Mówili o agresywnych zachowaniach dyrektorki, braku szacunku, krzyku, zastraszaniu, poniżaniu pracowników, nękaniu telefonami, podważaniu ich autorytetu a także o wypowiadaniu przez dyrektorkę niepochlebnych opinii o samej placówce, którą kieruje. Pojawiły również się zarzuty o inne nie etyczne zachowania jak np. zgłoszenie pracy plastycznej wykonanej przez pracowniczkę szkoły jako pracę własnej córki albo obniżenie dodatków motywacyjnych tym pracownikom, którzy podpisali się pod skargą. Jedna z nauczycielek zadała retoryczne pytanie: – ile osób musi jeszcze opuścić tę szkołę aby problem został dostrzeżony przez władze.

Zarzuty są wymyślone
Po opuszczeniu sali przez grupę kilkunastu nauczycieli, wkroczyła i stanęła przed licznie zgromadzonymi rodzicami dyrektor Katarzyna Janicka. Po kolei omawiał stawiane jej w skardze zarzuty, które podobno zapisano aż na 8 stronach. Z jej wypowiedzi wynikało, że zarzuty, pod którymi podpisało się 70% pracowników szkoły są wymyślone i nieprawdziwe, a ona sama jest tylko osobą wymagającą. Oświadczyła też, że bardzo źle czuje się w zaistniałej sytuacji i że jeśli nie będzie miała wsparcia ze strony prawników to sobie nie poradzi. Okazało się także, że część rodziców zbierała podpisy (54) pod pismem do kuratorium, w którym wymieniają pozytywy wynikające z pracy dyrektorki.

Jak rozwiązać problem?
Na koniec rodzice pytali dyrektorkę czy ma jakiś pomysł na przywrócenie normalności w szkole oraz zatrzymanie pracujących tam jeszcze nauczycieli. – Myślałam o tym, żeby znaleźć jakąś firmę, która przeprowadzi szkolenie. Mogę też zapraszać nauczycieli i ich przekonywać – mówiła dyr. Janicka. Przypomniała też, że chciała podpisywać z nauczycielami kontrakty, w których mieli oni zobowiązywać się do wykonywania określonych czynności. – A gdyby się okazało, że danego punktu nie wykonają sami mieli składać rezygnację na koniec roku – powiedziała dyrektorka.
Wszczęta procedura odwołania dyrektora polega na tym, że prezydent miasta występuje do kuratorium o przedstawienie opinii, a po jej otrzymaniu, sam może podjąć dowolną decyzję.

WOJCIECH DOBROWOLSKI

toiowo@toiowo.eu

Więcej o tej sprawie przeczytasz:

LEGIONOWO. Konflikt w Zespole Szkół nr 3

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *