Facebook

LEGIONOWO. Gdzie się podziały pieniądze?

2020-09-24 5:50:07

Mieszkańcy ul. Kwiatowej od dłuższego czasu walczą z bezczelnością spółki KZB. Ta pomimo, że pobiera gigantyczne opłaty za czynsze nie wykonuje remontów, twierdząc, że nie ma pieniędzy


Sprawa dotyczy bloku znajdującego się w zarządzie Miejskiej Spółki KZB Legionowo przy ul. Kwiatowej 90. Budynek jest zlokalizowany na tyłach Szkoły Podstawowej nr 1 na ul. Zakopiańskiej. Budynku nie widać z ulicy, przez co zdaniem mieszkańców, KZB o nim kolejny raz zapomniało. Ostatnio o problemach mieszkańców pisaliśmy w marcu 2018 r. kiedy to spółka odwlekała jak tylko mogła termomodernizację budynku, a także zwlekała z wykonaniem niezbędnych remontów.

Zawsze na nie

Zdaniem mieszkańców budynku, wszystkie prośby składane za pośrednictwem pism do miejskiej spółki zawsze kończą się odmową. Odmowy te tłumaczone są różnie: brakiem pieniędzy w spółce albo zadłużeniem części lokatorów. – Od ponad 3 lat dopominamy się o wykonanie remontu podwórka, bo po każdym większym deszczu nie da się wyjść z bloku inaczej niż w woderach. Chodziliśmy, pisaliśmy. Pan Wilczyński kierownik działu technicznego spółki powiedział nam, że przecież w 2018 r. budynek przechodził renowację elewacji oraz wymianę piecy. Zapomniał dodać, że remont był przeprowadzany z funduszy Unijnych w ramach walki ze smogiem.

Nie remontowali od 2007 r.

Ostatni remont w bloku przy Kwiatowej 90 przeprowadzany był w 2007 r. Wtedy też odmalowana została klatka schodowa. – Mamy 2020 r. 13 lat temu KZB przeprowadziło remont klatki schodowej i od tamtej pory nic się nie zmienia. Do spółki trafiają pisma, w odpowiedzi czytamy, że ze względu na zadłużenie części mieszkańców spółka nie wykonana remontu. Zadłużenie na budynku wynosi 23 tys. zł i nie wzrasta. Proszę nam powiedzieć, który spółdzielczy blok w Legionowie nie ma zadłużenia? A jednak spółdzielnia wykonuje remonty – burzą się mieszkańcy.

Robota na odwal się

Mieszkańcy za przykład działania wg. własnego widzi mi się, zwracają uwagę na to, że wystąpili do spółki z prośbą o wykonanie drogi dojazdowej do bloku. Prośba po blisko roku została spełniona. Droga została utwardzona żwirem, który przy pierwszych silniejszych opadach został zmyty przez wodę. Droga została naprawiona w ramach gwarancji wykonawcy, ale sytuacja zaczęła się powtarzać. Teraz już nawet wykonawca nie chce jej naprawiać. A spółka twierdzi, że to nie jest ich wina.

QK

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *