Facebook

LEGIONOWO. Kolejna działka po znajomości?

2016-02-10 2:43:49

Bez przetargu, na 20 lat, prezydent chce wydzierżawić działkę przy
ul. Jagiellońskiej o pow. ponad 5 tys. m2 stowarzyszeniu swojej partyjnej koleżanki, byłej minister edukacji, Katarzyny Hall. To kolejny przypadek, gdy o losie publicznego majątku rozstrzyga się podczas zakulisowych rozmów.

Działka przy ul. Jagiellońskiej 40, o powierzchni 5125 m2, wraz ze znajdującymi się tam budynkami, do niedawna zajmowana była przez przedszkole „Bajkowy Dom”. Przedszkole to z powodu zadłużenia sięgającego 85 tys. zł musiało jednak zakończyć swoją działalność.

Miał być przetarg i 3 lata
Po zamknięciu przedszkola, władze miasta zapowiedziały przeprowadzenie przetargu, który miał wyłonić nowego najemcę terenu, który przeznaczony jest pod usługi oświaty. W dniu 14 grudnia 2015 r. w Biuletynie Informacji Publicznej ogłoszono przetarg na dzierżawę terenu przy ul. Jagiellońskiej 40 oraz znajdujących się tam budynków: 2–kondygnacyjnego, w dobrym stanie, o pow. zabudowy 210 m2, w którym mieściło się dotychczas przedszkole oraz gospodarczego. Okres dzierżawy ustalono na 3 lata, a czynsz dzierżawny na 10 tys. zł netto miesięcznie.

Wrzutka przed sesją
Do przetargu jednak nie doszło. Przed samą sesją rady miasta w dniu 27 stycznia 2016 r., radni zostali poinformowani o zmianie porządku obrad. Na wniosek prezydenta Romana Smogorzewskiego wprowadzono pod obrady projekt uchwały o wyrażeniu zgody prezydentowi na odstąpienie od obowiązku przeprowadzenia przetargu oraz na wydzierżawienie na 20 lat nieruchomości przy ul. Jagiellońskiej 40 Stowarzyszeniu „Dobra Edukacja” z Warszawy. Sytuacja ta, tak bardzo zaskoczyła radnych, że kilkoro z nich wyraziło swoje wątpliwości. – Zastanawiam się, czy przekazanie tego obiektu, działki wraz z budynkami, nie powinno być w formie przetargu. (…) Jeśli przekazujemy to, tylko i wyłącznie jednej szkole, to może to do różnych skojarzeń doprowadzać – stwierdził przewodniczący rady Janusz Klejment.

Na 20 lat, bez przetargu
Pomimo wątpliwości, tak jak zawsze, radni nie przeciwstawili się woli prezydenta i wyrazili zgodę na oddanie bez przetargu na 20 lat nieruchomości wartej kilka milionów złotych Stowarzyszeniu „Dobra Edukacja”. Na 21 głosujących, tym razem, aż 13 wstrzymało się od głosu, ale 8 było za i to wystarczyło, aby prezydent Smogorzewski miał wolną rękę ws. oddania działki wybranemu przez siebie stowarzyszeniu. Nie wiadomo w dodatku na jakich warunkach dojdzie do przekazania nieruchomości i czy nie zmieni się wysokość czynszu dzierżawnego w stosunku do tego jaki zawarto w warunkach przetargu. Z naszych informacji wynika, że stowarzyszenie już zapowiedziało, że zamierza zbudować na tym terenie nowy obiekt.

Prezenty dla wybranych?
Przewodniczący rady miasta Janusz Klejment, tłumacząc swoje wątpliwości, wskazywał, że ostatnio dużo było hałasu w związku przekazywaniem w formie bezprzetargowej pewnych obiektów w Legionowie różnym stowarzyszeniom. Zapewne wcześniej musiało dochodzić do spotkań i rozmów prezydenta z zainteresowanymi. Zawsze odbywało się to bowiem tak, że prezydent nie tłumacząc się nikomu, usiłował „przepchnąć” przez radę uchwały o oddaniu należących do miasta nieruchomości, wybranym przez siebie, mało znanym organizacjom, na bardzo korzystnych warunkach. Tak było w przypadku świeżo założonego stowarzyszenia PRO VOBIS, które miało otrzymać na 30 lat atrakcyjną działkę przy ul. Warszawskiej czy też fundacji „Gwiazdka”, która miała dostać, też na 30 lat, podobną działkę przy ul. Sosnowej. W niejasnych również okolicznościach, które obecnie bada prokuratura, miejska działka przy stadionie miejskim, najpierw został udostępniona pod inwestycje, a potem została sprzedana na preferencyjnych warunkach spółce „Milenium”.

Polityczny ślad
W wymienionych przypadkach, dla niewtajemniczonych, trudno było doszukać się przyczyn nadzwyczajnego zaangażowania oraz hojności prezydenta. Tym razem jednak powody oddania nieruchomości przy ul. Jagiellońskiej właśnie Stowarzyszeniu „Dobra Edukacja” mogą wydać się bardziej zrozumiałe. Okazało się bowiem, że założycielem oraz prezesem zarządu tego stowarzyszenia jest Katarzyna Hall, partyjna koleżanka prezydenta z Platformy Obywatelskiej, a jednocześnie była minister edukacji. Być może więc prezydent Smogorzewski, który kiedyś sam miał problemy z przyjęciem go do PO teraz próbuje się odwdzięczyć. Stowarzyszenie to prowadzi w różnych miejscach Polski kilka placówek oświatowych: punkty przedszkolne, szkoły podstawowe, gimnazja i licea. W Legionowie Akademia Dobrej Edukacji działa od września 2015 r. przy ul. Mickiewicza. Placówka ma dobrą opinię, jednak obiekcje może budzić niejasny tryb przekazania stowarzyszeniu na okres 20 lat, wartej kilka milionów, miejskiej nieruchomości. Jak zwykle bez przetargu, w przyspieszonym trybie, bez informowania kogokolwiek i na niejasnych warunkach.

KAROL KRAWCZYK

toiowo@toiowo.eu

WHO IS WHO

Przedszkole przy Jagiellońskiej 40

W tym miejscu przez ponad 60 lat (od 1946 r.) działało w Legionowie przedszkole publiczne. W 2011 roku Przedszkole Miejskie nr 2 musiało się stąd wyprowadzić, po tym jak zostało włączone przez władze miasta do nowo utworzonego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego. Prezydentem miasta był wtedy trzecią kadencję Roman Smogorzewski.

Roman Smogorzewski
Podczas tej samej kadencji, w czasie gdy w całej Polsce rodzice sześciolatków mieli jeszcze wolny wybór czy posłać dziecko do przedszkola czy do szkoły, Legionowo ten wybór ograniczyło. Mimo protestów rodziców od września 2013 roku wszystkie grupy sześciolatków zostały przeniesione z przedszkoli do szkół. Decyzję prezydenta można traktować jako wsparcie polityki rządu Platformy Obywatelskiej, do której został przyjęty po wielu latach starań. PO walczyło z rodzicami o obowiązkowe wysłanie do szkół wszystkich sześciolatków.

Katarzyna Hall jako wiceprezydent Gdańska
„Po przełomie roku 89 państwo zrzuciło całą odpowiedzialność za utrzymanie przedszkoli na władze lokalne, które kierując się rachunkiem ekonomicznym, zaczęły je masowo likwidować. To był prawdziwy pogrom. Z mapy Polski zniknęła wtedy prawie połowa placówek. Przedszkola zamykano również w Gdańsku, gdy wiceprezydentem miasta do spraw oświaty była Katarzyna Hall.” (z książki „Ratuj maluchy! Rodzicielska rewolucja”, Tomasz i Karolina Elbanowscy, Poznań 2015)

Jako minister
Minister Katarzyna Hall rozpoczęła w roku 2008 reformę, która miała wyrzucić do szkół wszystkie sześciolatki. Reforma edukacji, co przyznał oficjalnie przedstawiciel rządu, pomyślana była jako drugi koniec reformy emerytalnej. Miała polegać na skróceniu edukacji o rok, poprzez wycięcie roku w zerówce.

Jako przedsiębiorca
„Pani Hall prowadzi na Pomorzu elitarną szkołę, która spija lukier z edukacji domowej, gdzie czesne wynosi ponad 1000 zł (…). Stworzyła wspaniałą szkołę, nie wątpię, na podstawie przepisów, które sama napisała jako minister edukacji ułatwiając przejmowanie publicznych szkół przez podmioty prywatne, ułatwiając likwidację szkół. Ta masowa likwidacja szkół w ostatnich latach jest właśnie zasługą tej samej reformy wprowadzonej przez panią minister w 2009 r. (fragment wystąpienia sejmowego Karoliny Elbanowskiej, 5.03.2015)

W roku 2015 Katarzyna Hall otworzyła swoją pierwszą placówkę w Legionowie.

Smogorzewski salutuje przed minister Hall, wrzesień 2008
Minister Hall przyjechała do Legionowa (…) Dziennikarze „To i Owo”, Karolina i Tomasz Elbanowscy, prywatnie rodzice przedszkolaków i inicjatorzy akcji „Ratuj Maluchy”, wręczyli pani minister pismo ze spisanymi problemami legionowskich szkół, szczególnie oddziałów zerówkowych. Zwrócili uwagę na zwiększającą się z roku na rok liczbę uczniów, na coraz powszechniejszą konieczność nauki na dwie zmiany i przepełnione świetlice. Już teraz dzieci w szkolnych zerówkach przebywają w znacznie gorszych warunkach niż ich rówieśnicy w przedszkolach. Elbanowscy wręczyli maskotkę, aby przypomnieć o proteście przeciw planom likwidacji przedszkolnych zerówek w całym kraju i wprowadzeniu od przyszłego roku wszystkich sześciolatków do szkół. Minister Hall próbowała odeprzeć „atak”, pytając prezydenta Smogorzewskiego, czy przygotuje szkoły na przyjęcie sześciolatków. Smogorzewski odpowiedział salutując, że jeśli trzeba, to przygotuje.” (fragment artykułu „Minister Hall w Legionowie. Zadanie może nie zostać wykonane”, To i Owo, nr 40/2008)

red.

Komentarze

7 komentarzy

  1. jurek odpowiedz

    Po błyskotliwej karierze politycznej, niestety tylko na poziomie powiatowym Romanowi pozostanie tylko jeden tytuł – Najbogatszy Legionowianin.

    1. Włodek odpowiedz

      Nawet i na ten tytuł nie zasługuje, ponieważ ROMAN NIE JEST LEGIONOWIANINEM. Mieszka poza miastem w willi pod lasem. Przecież z motłochem między blokami nie będzie się gniótł… A jest bogaty, bo na okrągło doi mieszkańców tego miasta.

  2. mieszkaniec odpowiedz

    ta wladza to porazka, zawsze na nich glosowalem ale nie tym razem

  3. Mieszkaniec odpowiedz

    Roman, już dość. Odejdź proszę. Bo przez takich jak Ty Ludzie wybrali dobrą zmianę.

  4. am odpowiedz

    A czy mogliby Państwo powiedziec kto i z jakiego ugrupowania (8 osob) poparł te uchwałę?

    1. Krzysztof odpowiedz

      POdobno za uchwałą podłożona przez Smogorzewskiego głosowali ci z „Naszego Miasta” , jeden z PIS-u i Smuniewwski. A wstrzymali sie od głosu sprytnie ci z Porozumienia Prezydenckiego. Wieedzieli, że uchwała będzie podjęta i sami sie wstrzymali. Jakby co to nie oni. Zwala teraz na tych pozostałych jeleni.

      1. am odpowiedz

        Nie rozumiem logiki…- jakby głosowali ZA byłoby źle, bo poparli; jakby zagłosowali PRZECIW-byłoby źle, bo chcą pewnie wsadzić tam kogoś swojego i sprzeciwiają się opozycji; jak się wstrzymali – tez jest źle bo „cwani”….
        Nie jestem fanem obecnego prezydenta, ale może po prostu warto przyjrzec się tej „propozycji”-może to jednak coś ciekawego/nowego/innego, co warto mieć w naszym mieście. ..?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *