Facebook

LEGIONOWO. Kozietulskiego = ziemia niczyja

2018-06-28 1:17:47

Na ostatniej sesji Rady Miasta zawrzało po wypowiedzi mieszkańca z ul. Kozietulskiego. Wśród zarzutów jakie padały z jego ust wynika, że przy zasiedzeniu działek w tamtej okolicy interes miał prezydent Legionowa – Roman Smogorzewski. Sprawa dotyczy działki sąsiadującej z Zakładem Opiekuńczo – Leczniczym

Mieszkańcy chcą urządzić teren zielony dostępny dla wszystkich mieszkańców oraz zabezpieczyć już rosnące tam drzewa. Odmienne plany co do tej działki ma właścicielka zakładu, która chce zrobić tam parking. W trakcie trwającej dyskusji padło kilka mocnych zarzutów pod adresem prezydenta Legionowa.
Ziemia niczyja
Obecny na sesji przedstawiciel mieszkańców, zwrócił uwagę radnych na problem jaki powstał przy ul. Kozietulskiego w Legionowie. Sprawa dotyczy jednej z działek, do których nie przyznaje się ani ratusz ani starostwo powiatowe. Z wypowiedzi wynika, że są one bezprawnie zajmowane przez prywatnych właścicieli. Radny Andrzej Kalinowski słysząc zarzuty wobec rady zapytał przewodniczącego „czy każdy może  ogrodzić teren” – który w jego mniemaniu jest niczyj.
Smogorzewski miał interes
Mieszkaniec opowiedział o trwającej blisko 16 lat batalii jakie toczą mieszkańcy z osobami, które zasiadują działki w okolicy za przyzwoleniem lokalnych władz. Zauważył też, że Smogorzewski miał interes w tym, aby 700m2 działka należąca do Skarbu Państwa została ogrodzona przez prywatną osobę. Dzięki czemu udało mu się sprzedać sąsiadującą działkę, którą nabył kilka lat wcześniej. Sprawa miała miejsce w 2007 r. i dotyczyła działki nr 1 obręb 55.
Pawlak nie chciał
komentować
– Szanowni Państwo, ja przepraszam bardzo ale do takich spekulacji i oskarżeń ja nie będę się odnosił – powiedział prezydent Pawlak w trakcie sesji. Teraz sprawą nielegalnego zajmowania działek zajmą się radni, którzy zbadają do kogo należą działki przy ul. Kozietulskiego.
red.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *