Facebook

LEGIONOWO. „Lex Deweloper”. Prezydent Smogorzewski zaciera ręce

2018-09-10 4:42:04

Istnieją obawy, że obecne władze na podstawie „lex deweloper” mogą jeszcze bardziej zagęścić zabudowę miasta, likwidować tereny zielone i przeznaczone na rekreację. Dlatego stowarzyszenie Nasze Miasto Nasze Sprawy chce zmienić rządzący układ. Tym bardziej, że wyszły na jaw sprawy, które kładą się cieniem na działalności władz

 

Ja też głosowałem na prezydenta Smogorzewskiego. Jeszcze kilka lat temu byłem przekonany, jak wielu mieszkańców, że to najlepszy wybór. Legionowo bardzo się zmieniło. Na lepsze. Środki z funduszy europejskich pozwoliły prezydentowi zrealizować wiele inwestycji miejskich, z których wszyscy możemy teraz korzystać. Było to możliwe również dzięki wsparciu ze strony radnych naszego Stowarzyszenia.

Zajmuje się biznesami

Popieraliśmy wszystkie te projekty, które służyły rozwojowi miasta i podnoszeniu komfortu życia mieszkańców. Niestety w obecnej kadencji na światło dzienne zaczęły wychodzić sprawy, które kładą się cieniem na działalności prezydenta Smogorzewskiego. Prezydent coraz bardziej zajęty jest pomnażaniem własnego majątku, a nie rozwiązywaniem piętrzących się problemów miasta. Ostatnie lata to czas chaotycznych zmian planu zagospodarowania przestrzennego umożliwiających „dzikie” zagęszczanie zabudowy oraz powstawanie kolejnych marketów ze szkodą dla lokalnych przedsiębiorców.

Groźba dalszych dogęszczeń

Będzie jeszcze gorzej. Jeżeli nie dojdzie do zasadniczej zmiany w składzie Rady Miasta, to na mocy nowej ustawy zwanej „Lex Deweloper” (właśnie podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę) inwestorzy będą mogli budować nawet sprzecznie z już uchwalonymi planami zagospodarowania. Nowy blok będzie mógł powstać np. na terenach przeznaczonych na park albo zabudowę jednorodzinną. Musi na to zgodzić się Rada Miasta, ale w postępowaniu mocno uproszczonym. Do tego w przeciwieństwie do uchwalania planu nie trzeba brać pod uwagę głosów mieszkańców. Jak będą głosować dotychczasowi legionowscy radni? Można przypuszczać, że tak jak będzie chciał prezydent, czyli „budujemy”. Wytną, zabudują i wybrukują ostatni kawałek trawnika.

Nierozwiązane problemy

Już teraz lista problemów jest długa. Miasto boryka się z paraliżem komunikacyjnym wynikającym z zaniechań w budowie przepraw drogowych przez tory kolejowe. Z uporem wartym lepszej sprawy ratusz lekceważył problem zanieczyszczonego powietrza, a teraz prowadzi udawaną walkę ze smogiem. Nadal brak systemu odprowadzania wód deszczowych, dlatego praktycznie po każdej ulewie mamy podtopienia. Jeżeli dodamy do tego nadal nierozwiązane problemy z dostępem do świadczeń medycznych – jedynie kolejne obietnice budowy szpitala, pomocy osobom starszym, niewystarczającą liczbę miejsc dla dzieci w jedynym, w ponad 50-tysięcznym mieście żłobku, ciągle niezrealizowaną rewitalizację targowiska miejskiego, brak miejsc parkingowych na legionowskich osiedlach, praktycznie całkowicie zaniechaną budowę dróg w dzielnicach domów jednorodzinnych (kolejne przetargi unieważniane z powodu niewystarczających środków finansowych), brak zainteresowania wydatkami „prospołecznymi” – daremnie szukać ciekawych zajęć pozalekcyjnych dla dzieci, nadal nie mamy domu kultury z prawdziwego zdarzenia, to widać, że prezydent przestał być gospodarzem, jakim był jeszcze kilka lat temu.

Nie ma wizji rozwoju

Prezydent nie chce wprowadzić budżetu partycypacyjnego i oddać chociaż część decyzji o wydatkowaniu środków finansowych z budżetu miasta mieszkańcom – woli inicjatywy lokalne do promowania „swoich” radnych, którzy budują kolejne siłownie plenerowe. Nie ma wizji dalszego rozwoju miasta.
Legionowo porusza, ale coraz częściej nie tak jak byśmy chcieli. Prezydent odcina kupony od swojej popularności, licząc na to, że jego kolejna wygrana w konkursie grillowania na miejskim pikniku pozwoli na ponowny wybór. Z każdą kolejną kadencją ten wybór wydaje się być dla niego coraz większą koniecznością. Prezydent Smogorzewski stał się zakładnikiem sytuacji, którą sam stworzył. Jego aktywność biznesowa i zgromadzony majątek, zaczęły tak bardzo ciążyć na jego wizerunku, że nawet rodzima partia – Platforma Obywatelska, zatrzasnęła przed nim drzwi do wielkiej polityki. Z drugiej strony pokusa jest bardzo wielka, gdyż jak można przeczytać w ostatnim oświadczeniu majątkowym prezydenta, w roku 2017 zarobił w sumie 960.000 zł. Większość w wyniku swojej działalności związanej z handlem i wynajmem nieruchomości. Czy byłoby to możliwe, gdyby nie był prezydentem? Pewnie sam wie najlepiej.

Bogdan Kiełbasiński
Prezes Legionowskiego
Stowarzyszenia
Promocji Samorządności NASZE MIASTO
NASZE SPRAWY

Komentarze

12 komentarzy

  1. abc odpowiedz

    Lex Deweloper uchwalili posłowie PiS, których tak ochoczo promuje To i Owo. Na waszych łamach jest gęsto od reklam deweloperów zagęszczających zabudowę.

    1. Eryk odpowiedz

      Bo w przeciwieństwie do Mafijnej na weekend, To i owo nie jest utrzymywane z naszych podatków.

  2. Karol odpowiedz

    Ale u nas to nie żaden diabeł,, tylko drobny cwaniaczek, ex ministrant z dołów społecznych, który musi za wszelką cenę się nachapać. To bardzo przykre jakiego typu ludzie rządzą w Legionowie…

  3. Dociekliwy odpowiedz

    Ja słyszałem jak dwóch ludzi rozmawiało że widzieli ducha

  4. dazadler odpowiedz

    A mnie zastanawia jedna rzecz, ok fajnie by było gdyby przełamać układ obecnego prezydenta i aby nowy człowiek ze świeżym spojrzeniem wszedł na jego miejsce, ok tylko tych nowych kandydatów w ogóle nie widać. Ja nie wiem co oni chcą zrobić, jaki mają pomysł na rządzenie miastem. Nie widzę tego i nie widziałem do tej pory. Dlatego proszę aby kandydaci rzetelnie zaprezentowali się, choć powinni pokazywać sobą co chcą zrobić już wcześniej.
    Kolejna rzecz tycząca się tylko pana Kiełbasińskiego – znowu zmieniła się ordynacja wyborcza do rad gmin, mamy znów ordynację proporcjonalną, co sugerować może, że ludzie prezydenta nie osiągną większości (całe szczęście), ale czy Nasze Miasto Na… które zapewne kilka miejsc otrzyma nie przyłączy się do koalicji i cała ta opozycyjna łatka pryśnie tuż po wyborach i będziemy mieli powrót do rzeczywistości sprzed 4 lat.

  5. Michał odpowiedz

    A na spacer można pójść najwyżej dookoła betonowego bloku. Tymczasem Smogorzewski mieszka sobie wygodnie w domu w Józefowie i ma w nosie jak się żyje zwykłym Legionowianom. Byle jego kasa się zgadzała.

  6. Eryk odpowiedz

    Autentyczne. W innym mieście podczas rozmowy dwóch włascicieli firm budowlanych (deweloperów) usłyszałem, że „nie da się wejść z inwestycjami do takiego Legionowa, bo tam łape na całym rynku trzyma taki jeden deweloper Smogorzewski”. I co wy na to?

    1. ryba odpowiedz

      a ja na to,że pajac jesteś…..gdzieś słyszałem, jacyś ludzie gadali itp. ….to wyglada na kolejna retorykę tej zawziętej w złości swojej gazety….was też kiedys rozliczy „najwyższy” za sianie nienawiści między ludźmi

      1. Wędkarz... odpowiedz

        Ryba, a ja myślę, że jesteś kolejnym durnym trollem z Urzędu Miasta… Nienawiść gazety? Bo co, bo opisują wsadzaja kij w mrowisko? I piszą o tym co Twój guru wyprawia?

    2. Krzysiek odpowiedz

      Gonić dziada!

  7. Misiek odpowiedz

    Jeśli całą władza nadal będzie w rękach Smogorzewskiego, będzie tylko gorzej. Rozpasał się niemiłosiernie i do tego czuje się bezkarny. „Jedzie” na populararnosci zdobytej w pierwszych latach urzędowania.

  8. Andrzej odpowiedz

    Jak Smogorzewski będzie nadal prezydentem, to zabetonują niedługo całe miasto. To tak wygląda jakby ktoś brał kase od deweloperów i supermarketów, bo wszystko i wszędzie wolno im budować ☹️☹️☹️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *