Facebook

LEGIONOWO. „Martwy Obywatel” odwiedził Legionowo

2020-07-04 4:25:47

Tomasz Stupnowicz od ponad 8 lat walczy o sprawiedliwość. Poniżony , obdarty z godności i upokorzony, walczy jak mówi „z polskim wymiarem niesprawiedliwości”

W miniony piatek (3 lipca) pokrzywdzony ruszył w pieszą pielgrzymkę z Warszawy do rodzinnego Gdańska, by zaprotestować przeciwko wadliwemu systemowi sądownictwa w Polsce. Pierwszym punktem na trasie do Gdańska jest Legionowo.
Pytany o powody odwiedzenia Legionowa, zainteresowany odpowiada, ze jest to pierwsze większe miasto na trasie jego pielgrzymki.

Oszukany przez byłych partnerów handlowych

Sprawa ma swój j początek w 2010 r. kiedy to firma Tomasza Stupnowicza doprowadziła  do zawarcia 4-letniej umowy ubezpieczeniowej inżynierów budownictwa z jedną z czołowych firm ubezpieczeniowych na rynku. Pomimo podpisanych kilku umów i porozumień kontrahenci firmy Pana Tomasza zdecydowali się na obejście zawartych porozumień i nie wypłacili jego firmie należnego wynagrodzenia opiewającego na kwotę kilku milionów złotych. Jednocześnie dzieląc wynagrodzenie firmy Pana Tomasza miedzy siebie.

Batalie Sądowe

Od 2012 r. Tomasz Stupnowicz prowadzi nierówna walkę z system. Jak mówi sam zainteresowany, wymiar sprawiedliwości posłużył do ochrony wielomilionowego oszustwa, którego  ofiarą jest polski przedsiębiorca. W trakcie 8 letniej batalii Sąd nie zwracał uwagi na ginące dokumenty w aktach sprawy, dopuszczał do procesu osoby niezwiązane ze sprawą, nie przesłuchał kluczowych świadków, jednocześnie przymykał oko na widoczną zmowę biznesową. W połowie grudnia 2019 r. w sprawie zapadł krzywdzący wyrok, odbierający Panu Tomaszowi wszelkie prawa do zaległego wynagrodzenia, oraz jak uważa pokrzywdzony, ukazujący patologie jaka toczy polskie sądownictwo.

Przegrany proces

Na początku marca br. pan Tomasz złożył apelacje od wyroku, wykazując błędy jakie jego zdaniem popełnił Sąd Okręgowy w Warszawie. Pomimo poniesionych dotychczas kosztów związanych z dochodzeniem swoich praw przed Sądem (blisko pół miliona złotych) Sąd nie zwolnił pokrzywdzonego z opłaty kosztów apelacji pomimo tego, ze Pan Tomasz nie ma środków do życia, a jego firma jest bliska bankructwa. Od tego postanowienia, pokrzywdzony nie ma możliwości odwołania się, co wynika z nowelizacji kodeksu postepowania cywilnego. Wg. Pana Tomasza i jego prawnika jest to wada prawna niezgodna z Konstytucją.

240 tys. zł na apelacje

W związku z zaistniałą sytuacja pokrzywdzony, aby móc dalej dociekać swoich praw musi zapłacić blisko 240 tys zl. kosztów (z czego 200 tys. to koszt samej opłaty sadowej). Dlatego też pan Tomasz zdecydował się na samotną pielgrzymkę do rodzinnego Gdańska, aby zwrócić uwagę na konieczność reformy Sądownictwa i zebrać środki na dalsza batalie w Sądzie. Podjęte przez Pana Tomasza działania maja służyć nie tylko jego wygranej, ale tez doprowadzić do zmiany dzisiejszego wadliwego systemu prawnego.

Link do zbiorki: ZRZUTKA.PL

Link do fanpage’a: Pogrzebany przez Sądy

Komentarze

1 komentarz

  1. andrzej odpowiedz

    o ile się nie mylę, to pis ma prawo teraz w rękach….zatem , gdzie pomoc tak zagorzałych „promotorów” sprawiedliwości kazdego czowieka????????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *