Facebook

LEGIONOWO. Nie podano jej pigułki gwałtu

2015-10-27 3:29:35

Wracamy do sprawy uprowadzenia kobiety z jednej z legionowskich dyskotek. Kobieta obudziła się nad ranem w pokoju warszawskiego hotelu z nieznajomym mężczyzną w łóżku. Istniało podejrzenie, że podano jej pigułkę gwałtu i wykorzystano seksualnie.
Wszystko działo się w nocy z 1 na 2 sierpnia. Poszkodowana wraz z mężem i znajomymi bawiła się w jednej z legionowskich dyskotek. W pewnej chwili niepostrzeżenie znikła. Wróciła do domu w niedzielę 2 sierpnia, a na jej ciele było widać oznaki przemocy. Jak twierdziła, niewiele z tej nocy pamiętała. Obudziła się w hotelowym łóżku tuż obok nieznajomego mężczyzny, jak się później okazało, mieszkańca Legionowa.

Mają przedstawiony zarzut
W hotelu zabezpieczono materiał dowodowy, m.in. pościel, nagrania z monitoringu, ślady biologiczne, zeznania świadków. Szybko okazało się, że w zdarzeniu tym brało udział dwóch młodych mężczyzn. Podejrzani złożyli wyjaśnienia. Twierdzą, że doszło do dobrowolnego odbycia stosunku płciowego z poszkodowaną kobietą. Prokuratura cały czas weryfikuje ich wersję. Przedstawiono im już jednak zarzut z artykułu 198 kk, który m. in. mówi o tym, że kto wykorzystując bezradność innej osoby doprowadza ją do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Prokuratura nie przesądza sprawy
Krew ofiary została przebadana na obecność substancji, które mogły ją odurzyć i pozbawić świadomości. Istniało prawdopodobieństwo, że podano jej tzw. pigułkę gwałtu. – Mamy już częściowe wyniki badań. Jeżeli chodzi konkretnie o pigułkę gwałtu, to biegły nie odkrył we krwi pokrzywdzonej żadnych substancji tego typu – wyjaśnia Katarzyna Ryniewicz-Smela z Prokuratury Rejonowej w Legionowie. Prokuratura jeszcze nie skończyła przeprowadzać wszystkich czynności w tej sprawie. – Wykonujemy oględziny monitoringu, chcemy jeszcze zbadać pościel zabezpieczoną w tym hotelu, a to jest niestety kilka kompletów i nie mamy pewności, która dokładnie pochodzi z tego pokoju – powiedziała Katarzyna Ryniewicz-Smela. Jak się dowiedzieliśmy, dwaj mężczyźni nadal pozostają z zarzutami, natomiast nie przesądza to o ich winie.

DB

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *