Facebook

LEGIONOWO. Niepełnosprawna w uwłaczających warunkach

2019-06-30 11:42:00

Pod koniec maja br. chorej i niepełnosprawnej Pani Annie przyznano mieszkanie na os. Kozłówka. Lokal jest w opłakanym stanie, ma 19 m2 i nie posiada własnej łazienki, ani mebli. Kobieta chora na nerki boi się w nocy korzystać ze wspólnej toalety, bo jak twierdzi, nie podoba się to jej sąsiadom


Pani Anna do końca maja br. mieszkała w bloku na ul. 3-maja. Jak twierdzi kobieta, jej mieszkanie, które współdziedziczyła z bratem było zadłużone na parę tysięcy zł. i finalnie zostało sprzedane przez jej bratową. Po zlicytowaniu lokalu kobiecie przyznano mieszkanie zastępcze na legionowskim os. Kozłówka. W mieszkaniu są nieszczelne okna, zacieki na ścianach, a zamiast posadzki goły beton.

Mieszkanie jak z koszmaru

Lokal przyznany Pani Annie nie posiada własnej łazienki i ma jedynie 19 m2. – Jestem osobą niepełnosprawną z II grupa inwalidzką – mówi kobieta. – Choruję na przewlekłe zapalenie nerek, zapalenie zatok, rozedmę płuc, astmę i serce. Mam też skoliozę i początki białaczki – dodaje. W związku z powyższym Pani Anna wymaga opieki osoby drugiej, którą jak informuje miała podczas mieszkania w starym mieszkaniu. W nowym miejscu zamieszkania nie może liczyć na niczyją pomoc.

Sąsiedzi wrogowie?

Jedyna łazienka, z której może korzystać chora kobieta jest na korytarzu i przeznaczona jest dla trzech rodzin. – Stały dostęp do łazienki i toalety jest dla mnie koniecznością. Wspólne korzystanie z nich z innymi, nie tylko pozbawia mnie intymności, a także naraża mnie na nowe choroby – żali się Anna. – Wychodzę w nocy do toalety, a rano sąsiedzi walą w drzwi i skarżą się, że za głośno chodzę w nocy po korytarzu. Zaczynam się tego bać – opowiada kobieta. Informacje o złym towarzystwie w budynku potwierdza również pracownik z OPS-u, który codziennie pomaga Annie. – To nie jest miejsce dla chorego człowieka! Tu nikt jej nie pomoże, a tylko napędzi strachu – mówi opiekunka.

Nie wymaga wiele

O pomoc Pani Anna zgłosiła się do władz miasta. Te bagatelizując problem odłożyły go w czasie, a spotkanie z wiceprezydentem Zadrożnym wyznaczono dopiero na 8 lipca. Nie wiadomo również, czy podczas przyznawania mieszkania ktoś sprawdził stan zdrowia Pani Anny. – Chciałabym tylko zamiany tego mieszkania na takie, które ma łazienkę i jest trochę większe żebym mogła zabrać gdzieś meble ze starego mieszkania. Tutaj nie mam nawet łóżka – mówi kobieta. Niestety do zamknięcia numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi od Urzędu Miasta Legionowo.

Sprzedali zamiast wynajmować

Z danych uzyskanych na początku roku od rzecznika legionowskiego ratusza wynika, iż na koniec 2018 r. w zasobach gminy łącznie znajdowało się 964 lokale komunalnych. W okresie ostatnich 12 lat gmina wybudowała 8 bloków komunalnych. Cztery z nich to bloki socjalne znajdujące się przy ul. POW. W przypadku reszty budynków na ul. Suwalnej i Gen. Roi. Gmina jest właścicielem tylko 3 mieszkań. Reszta mieszkań została sprzedana na zasadach wolnorynkowych. Ponadto na koniec 2018 r. na blisko 1000 mieszkań gmina nie posiadała nawet jednego wolnego lokalu dla osób potrzebujących. I tak dzisiaj jesteśmy w sytuacji, w której osobie niepełnosprawnej przyznaje się lokal socjalny, który jest nie przystosowany do użytkowania. Ciekawe co by było gdyby miasto nie sprzedało wcześniej lokali socjalnych, a mogło je wynajmować potrzebującym…

KT

Komentarze

1 komentarz

  1. Daro odpowiedz

    Jestem ciekawy kto w takim razie dostał te piękne mieszkania w nowych blokach na Kozłówce.
    Nie mogę pojąć że komunalne mieszkania zostały wybudowane i kompletnie wyposażone w dużo lepszym standardzie niż większość spółdzielczych bloków w Legionowie
    Gdyby wybudowano jest w troszeczkę niższym standardzie może otrzymałoby je więcej osób łącznie z niepełnosprawną kobietą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *