Facebook

LEGIONOWO. (Nie)udolna walka ze SMOGIEM

2021-01-04 10:22:12

Przechwałki władz na temat sukcesów w walce ze smogiem oraz ich twierdzenia, że mamy najlepszy w Polsce program wymiany pieców, skłoniły nas do zajęcia się tym tematem. Tym bardziej, że cały czas docierają do nas informacje o wielokrotnych przekroczeniach w Legionowie norm jakości powietrza…

Po ogłoszeniu przez legionowski ratusz kolejnego sukcesu programu wymiany pieców, postanowiliśmy zapytać, jak konkretnie, w liczbach wygląda urzędowa walka ze smogiem. Zapytaliśmy więc ile kopciuchów działa jeszcze w Legionowie, ile z nich wymieniono na nowe ekologiczne piece, a także w jaki sposób przeprowadzono inwentaryzację oraz ile źródeł ciepła poszczególnych rodzajów działa w legionowskich domach.

Władze ogłaszają sukces

Odpowiedzi nie do końca nas usatysfakcjonowały. Wynika z nich, że na podstawie przeprowadzonej w 2015 r. inwentaryzacji oszacowano, że w Legionowie działa jeszcze 545 starych kotłów i pieców węglowych. Obecnie przeprowadzana jest kolejna inwentaryzacja, dzięki czemu będzie można zweryfikować tę ilość. Od 2015 r. zawarto z mieszkańcami 536 umów na dotację, na wymianę nie ekologicznego ogrzewania. Przy czym niemal wszystkie dotyczyły wymiany na piece gazowe, w dwóch przypadkach chodziło o piece olejowe, a tylko jeden przypadek dotyczył zakupu pompy ciepła. Nie dowiedzieliśmy się jednak w jaki sposób przeprowadzono inwentaryzację, a więc jaka jest rzeczywista ilość kopciuchów w mieście. Ratusz jednak utrzymuje, że oszacował ich ilość, na podstawie ankiet wrzucanych do skrzynek na listy oraz własnych niezbyt jasnych wyliczeń, na 1076 przed 2015 r. I ogłosił ustami prezydenta Smogorzewskiego, że mamy najlepszy w Polsce program wymiany pieców, a więc kolejny sukces.

Jak liczyli kopciuchy?

Jednocześnie kontaktowali się z nami mieszkańcy, którzy twierdza, iż używają nadal pieców na węgiel i nikt w tej sprawie nigdy się do nich nie zgłaszał. Wiele osób z pewnością nie wypełniło też wrzucanych do skrzynek na listy ankiet, o ile w ogóle zostały im doręczone. A więc trudno uznać urzędowe wyliczenia za wiarygodne. Antysmogowi aktywiści, dysponując niewielkim możliwościami weryfikacji, obliczyli wtedy, że węglowych pieców może działać w mieście pomiędzy 1200 a 1400.Dodatkowo powszechne są opinie, że inwentaryzacja z 2015 r, robiona była na kolenie, pod z góry ustaloną tezę mającą wykazać, że smog w Legionowie pochodzi głownie z ościennych gmin. A więc jak utrzymuje prezydent, w Legionowie problemu smogu nie ma.

Mało ambitne plany

Odmiennego zdania jest wielu mieszkańców oraz aktywiści zajmujący się walką o czyste powietrze. – Nawet gdyby przyjąć, że kopciuchów w Legionowie jest jeszcze tylko 545, to by oznaczało, że w obecnym tempie ich wymiana zajmie jeszcze 6 lat. To jest skandalicze wolne tempo wymian, czy mieszkańcy miasta, zwanego Smogogrodem, wiedzą, że będą przez opieszałość samorządowców truci przez kolejnych 6 lat? – opowiada nam jeden z mieszkańców. Inni zwracają natomiast uwagę, że program wymiany węglowych pieców na głównie gazowe, a nawet olejowe jest mało ambitny. Zakłada on instalowanie nieco mniej, ale również zatruwających powietrze kotłów, które już niedługo również będą zakazane. – Wymiana kotła węglowego na kocioł olejowy? Czy ci urzędnicy stracili rozum i nie słyszeli nigdy o pompach ciepła, albo innych na prawdę ekologicznych rozwiązaniach?

Świadomość urzędników

Z listu jaki wpłynął do redakcji wynika natomiast, tak przynajmniej uważają jego autorzy, że pilniejszą od wymiany pieców zdaje się być edukacja legionowskich urzędników. Okazuje się bowiem, że od 2021 r. Komisja Europejska będzie traktować wymianę pieców na urządzenia gazowe jako niedozwoloną pomoc publiczną. Wygląda więc na to, że zima może i przestała zaskakiwać samorządowców, ale za to mogą ich niedługo zaskoczyć, unijne sankcje i finansowe konsekwencje. Program realizowany obecnie w Legionowie, już za rok może się okazać wymianą jednego źródła ciepła na drugie również uznawane za szkodliwe dla środowiska. Warto też wspomnieć, że miasto w swoich programach walki ze smogiem, nawet słowem nie wspomina o problemie kominków na drewno i urządzeń na pellet – a są to następne urządzenia do likwidacji. W jakże egzotycznej Francji czy Wielkiej Brytanii likwidacja takich źródeł ciepła trwa już od 15 lat.

Nastawienie władz

Trzeba jednak pamiętać, że urzędnicy nie zawsze mogą robić to, co uważają za słuszne. Wykonują oni głównie polecenia swoich szefów i to od nich zależy w czy w ogóle problem smogu będzie traktowany poważnie. W Legionowie wszystko wskazuje na to, że nie będzie. Trzeba tu przypomnieć sprawie czujnika znajdującego się na terenie IMiGW, którego przeinstalowaniu do centrum miasta sprzeciwiały się władze Legionowa z prezydentem Smogorzewskim na czele. W międzyczasie mieszkańcy z Konwentu Aktywistów Gminnych, we współpracy ze starostwem oraz gminami ościennymi, doprowadzili do instalacji blisko 30 czujników (systemu https://airly.eu/map/pl/), które wskazują jak na prawdę zanieczyszczone jest powietrze w Legionowie. Prezydent Smogorzewski natomiast, najpierw negował istnienie smogu w Legionowie, twierdząc, że może jest on, ale gdzieś w Chinach. Potem dowodził, że nie powstaje on w mieście, ale jest przywiewany z sąsiednich gmin. W końcu stwierdził, że rozwiązał już (ten nie istniejący problem) wprowadzając najlepszy program wymiany pieców…

Karol Krawczyk

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *