Facebook

LEGIONOWO. Oczekując, aż się znowu narodzimy

2015-12-18 4:25:24

Późna noc grudniowa, napięcie rewolucyjne w kraju i wojsko na ulicy grzejące ręce przy rozpalonym koksowniku. Z głębi budynku słychać donośny śpiew i „Mury” Kaczmarskiego niosą się daleko po okolicy.

Tym razem to nie rzeczywistość z wprowadzenia kolejnego stanu wojennego a relacja z jedynych w Legionowie uroczystości rocznicowych. W sobotę 12 grudnia wydawnictwo To i Owo zorganizowało w Cafe Bar „Podziemie” okolicznościowe spotkanie w kameralnym gronie weteranów podziemia i zainteresowanej historią młodzieży. W podziemiach wydawnictwa pojawili się najważniejsi działacze lokalnych struktur konspiracyjnych. Z zaproszenia skorzystali między innymi: Ligia Urniaż Grabowska, Andrzej Kicman, Jacek Gitler, Mieczysław Rudnicki, Małgorzata Grabowska-Kozera, Jarosław Kalinowski, Wojciech Topczewski, Piotr Radzikowski, Janusz Jędraszko oraz Paweł, Adam i Tomasz Kozera, Piotr Korycki oraz gościnnie nasz przyjaciel z Olsztyna – Wojciech Ciesielski.




W wypełnionej sali zespół „Pod Górę” zaśpiewał kilkanaście utworów Jacka Kaczmarskiego. Specyfika tych pieśni z łatwością przeniosła wszystkich do czasów sprzed 34 lat. Przy nucie „Murów” czy też „Młodych wilków” nie było trudności z publicznym wspominaniem dramatycznych przeżyć ze stanu wojennego. Całość przerywana była wyświetlanymi obrazami sprzed lat. Na szczególną uwagę zasługiwał materiał łączący walkę ze znienawidzonym ustrojem totalitarnym PRL-u z obecnymi próbami przywrócenia Polski Polakom. Jak śpiewała na archiwalnym nagraniu Małgorzata Grabowska-Kozera: „oczekując aż się znowu narodzimy”.

Przed lokalem Cafe Bar „Podziemie”, jak i wewnątrz budynku służbę pełnił legionowski pododdział Związku Strzeleckiego „Strzelec”.

PIOTR KORYCKI

toiowo@toiowo.eu

Fot. DB, PK, MaCh

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *