Facebook

LEGIONOWO. Oddajmy hołd żołnierzom niezłomnym

2017-02-25 1:02:33

1 marca obchodzimy Dzień Żołnierzy Wyklętych. Obchody w Legionowie zaczną  się o godz. 18 na rondzie Armii Krajowej, a następnie o godz. 18.45 pod tablicą rtm. Witolda Pileckiego u zbiegu ul. Plantowej i ul. Polnej.

16923784_1510268255653044_1024428144_n

Komentarze

14 komentarzy

  1. Tadeusz Stolarek odpowiedz

    Niemcy to jednak jest mądry naród, na tyle zbrodni jakich dokonali potrafili się genialnie oczyścić, stworzyć legendę na nowo, tylko my tu w Polsce jak mamy bohaterów (jak np. właśnie Wyklęci) to szukamy okazji jakby to ich jeszcze zgnoić pod pretekstem jakichś tam marginalnych zachowań pewnych tylko jednostek. W zamian gloryfikujemy „Bolków”, Jaruzelskich, Bartoszewskich i wszelkiej maści osobników będących na usługach tych którzy polaków dziesiątki lat próbowali unicestwić. Jak tak dalej pójdzie to po za „polskimi obozami” przyklepią nam jeszcze całą odpowiedzialność za holocaust i całe inne zła tego świata a my będziemy jak te barany siedzieć i dalej wlipiać gały w mądrości TVN, Wyborczej i tych wszystkich „cwelebrytów”.

    1. Kwiatkowski z Legionowa odpowiedz

      1. Nie nazwałbym pozbawiania życia niewinnych ludzi marginalnym zachowaniem jednostek. 2. W żadnym zdaniu nie zauwazylem gloryfikowania Bolkow i innych. 3. Pisz Polaków z dużej litery. 4. Z gloryfikowaniem Niemców proponuję powstrzymać się.

  2. Kwiatkowski z Legionowa odpowiedz

    dla Marcina fragment raportu CIA, żeby więcej czytał (z różnych źródeł) a mniej szczekał: „…CIA poszła w swoich ocenach jeszcze dalej. Ówcześni agenci po zbadaniu sprawy stwierdzili, że owszem – oddziały partyzanckie tworzyć mieli walczący z komunizmem żołnierze – ale w rzeczywistości to zwykła zbieranina, która miała zgoła inne cele, niż walka z komunizmem. Według raportu CIA, żołnierze wyklęci to zwykli bandyci.
    – Niektórzy przystępują do walki z powodów politycznych, inni chcą uciec przed władzą, a inni dla przygody. Pseudopartyzanci to bandyci, którzy choć deklarują się jako zwolennicy tego czy innego ruchu antyrządowego, to należy ich traktować jako grupy bandyckie bez żadnych celów politycznych – czytamy w raporcie CIA.
    Odtajniony raport nie pozostawia złudzeń, co do tego, jak żołnierzy wyklętych postrzegali tuż po wojnie Amerykanie. Lansowani dzisiaj bohaterowie obecnej władzy dla USA w latach 40. byli albo małymi grupkami desperatów, którzy bezsensownie ginęli lub ludźmi, którzy wykorzystywali swe uzbrojenie, by terroryzować zmęczonych wojną Polaków…”

    1. Marcin odpowiedz

      Nic tylko ręce załamać. Przytoczony fragment to opis (co ciekawe nigdzie nie ma autora, jakby się wstydził) raportu CIA z 1947 roku, w którym ewidentnie widać jak agenci USA podpierają się raportami AL, w których jest czarno na białym zawarte, na kogo należy zrzucać winę za mordy i gwałty dokonane przez wojska ludowe. Te raporty skonfrontowane z raportami AK dają obraz tamtej rzeczywistości.
      Plując dalej na Wyklętych robisz dokładnie to, czego chciała ówczesna, bandycka władza.

    2. Edmund odpowiedz

      Po raz kolejny zastanawia mnie ton raportów CIA. Od kiedy to podrzędni terenowi agenci zbierający informacje oceniają i nadają kierunek myślenia? Mało to profesjonalne, od tego są inne wydziały, coś mi tu trąci…

      1. Kwiatkowski z Legionowa odpowiedz

        Od wyciągania wniosków z różnych raportów są zwykle komórki analityczne wywiadów. To nie są cytaty raportów pojedynczych agentow, tylko stanowisko całej agencji, po zapoznaniu się z kilkoma setkami raportów agentów, zwykle nie chętnych komunistom. Dlatego powtarzam kolejny raz, że nie należy do jednego worka wrzucać bohaterów i pospolitych przestępców, zasłaniających się mundurem i patriotyzmem, mordujacych bezbronne kobiety, starców i dzieci.

  3. Kwiatkowski z Legionowa odpowiedz

    Andrzej Romanowski, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego („Przegląd” 11-17.03.2013): „Nie można na grobach niewinnych ofiar budować mitu „żołnierzy wyklętych”, ale trzeba pamiętać, że niewinne ofiary były po obu stronach. Po pierwsze – „żołnierze wyklęci” niejedno mieli imię. Między ideowością a bandytyzmem rozciąga się szeroka przestrzeń postaw i działań niemożliwych do jednolitego zdefiniowania”.
    Według niektórych obliczeń, wśród ofiar zbrojnego podziemia było 5043 bezbronnych cywili, w tym 265 rolników i 691 gospodyń domowych oraz 187 dzieci do lat 14. Po stronie organów władzy ludowej zginęło 9857 osób oraz 1980 wojskowych radzieckich. Po stronie „wyklętych” zginęły 7672 osoby.
    http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=3104&id=8

    1. Czarek odpowiedz

      Swietne zrodlo. Moze od razu wklej linka do Wyborczej? Oni tez lubia komusza wersje historii. A „profesor” zaznacza aby nie budowac mitu wykletych na grobach niewinnych ofiar a za chwile stwierdza ze nie jedno mieli wykleci imie. Czyli byli miedzy nimi i bohaterowie i tym nalezy sie Czesc i Chwala. Ale starym komuchom typu Tadek, ktory co roku pluje na mogily Wyklętych swoimi glupimi komentarzami a teraz i Kwiatkowski nie w smak jest aby Polska miala swoich bohaterow. To wynos sie do swoich prawoslawnych mocodawcow, i zabierz ze soba truchlo Jaruzela. Won!

      1. Kwiatkowski z Legionowa odpowiedz

        Nie należy wrzucać do jednego worka bohaterów i bandytów ! I tyle w temacie. Twoje rady są tyle warte co i twój intelekt, czyli coś w pobliżu zera.

        1. Marcin odpowiedz

          „I tyle w temacie”? To znak charakterystyczny cymbałów którzy uważają że są najmądrzejsi. Kompromituj się dalej, deprecjonuj, jako zwykły szarak, któremu wydaje się że ma coś interesującego do powiedzenia. Cytowany przez ciebie „profesor” wrzuca do jednego worka bohaterów i bandytów. W wywiadzie z 2013 roku. Dla portalu prawosławnych. Nic ci nie swita nadal? Oczywiscie że nie. Ale brnij dalej… Czarek ma racje, propagujesz dokładnie to, co załgane władze PRL, „znawco”.Tfu!

  4. tadek odpowiedz

    Wielu ludzi leśnych było zwykłymi mordercami, np. „Bury”, Józef Kuraś, Rajmund Rajs i wielu innych. Leśni siali postrach i niszczyli szkoły, itd…

    1. Marcin odpowiedz

      Wiedza o Kurasiu”Ogniu” z tego co widać opiera się tu o PRLowska „dokumentację” i czarną legendę, którą przez lata tłoczono ludziom. Widać, że ta „wiedza” podparta jest LEGENDARNYM „Dziennikiem Ognia”, który powstał dopiero kilka lat jego śmierci jako część książki Władysława Machejka (były UBek) „Rano przeszedł huragan”, książeczki z serii „Tygrysa”- „Po Ogniu był „Mściciel”. Do tego dołączył również płk UB/SB Stanisław Wałach: „Świadectwo tamtym dniom”. Odpowiednik IPN na Słowacji miał przekazać dowody na bandyctwo „Ognia” przeciw Słowakom. Okazało się, że mają jedynie dokumenty dotyczące ukarania słowackich bandytów napadających na Polaków i Słowaków, oraz byłych słowackich faszystów odpowiedzialnych za śmierć wielu ludzi.

    2. Marcin odpowiedz

      Weź poczytaj książki

      1. Kwiatkowski z Legionowa odpowiedz

        Weź poczytaj ksiazki…. WEŹ PASTUCHU WIDŁY I IDŹ ROZRZUCAC OBORNIK PO POLU „polonisto”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *