Facebook

LEGIONOWO. Ofiara bezdusznych przepisów

2015-12-25 4:40:48

Bezdomny 72-latek, który powinien otrzymać ponad 600 zł zapomogi nie dostanie jej ze względu na brak miejsca stałego pobytu. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej bezradnie rozkłada ręce tłumacząc, że takie są przepisy.

 

Do naszej redakcji zgłosił się pan Marek, który prowadzi skup złomu na terenie Legionowa. 72-letniego pana Mariusza poznał niedawno, gdy ten przyszedł do niego ze złomem i jakoś przypadkowo nawiązali z sobą rozmowę. Okazało się, że 72-latek od jakiegoś czasu jest osobą bezdomną. Wcześniej mieszkał przy ul. Warszawskiej w Legionowie, ale ze względu na zaległości w opłatach komunalnych został z mieszkania eksmitowany. Pan Mariusz ma dzieci, ale od jakiegoś czasu nie utrzymują ze sobą kontaktu, dlatego nie może liczyć na ich pomoc. W związku ze zbliżającą się zimą, właściciel złomowiska zainteresował się losem bezdomnego legionowianina.

Nie pasuje do noclegowni
Okazuje się, że 72-latek ostatnio zamieszkał w altance na jednej z działek nieopodal torów kolejowych znajdującej się na Bukowcu. Ze zrozumiałych względów panują tam spartańskie warunki, a w samej altance jest przerażająco zimno. Złomiarz załatwił bezdomnemu piecyk i dostarczył do altanki worek potrzebnego węgla. Postanowił też udać się z 72-latkiem do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, aby tam uzyskać pomoc potrzebną mężczyźnie. – Pan Mariusz jest osobą troszeczkę inną od ludzi znajdujących się w noclegowni na Kozłówce. Jest cichy, spokojny, skromny, a przy tym nie pije alkoholu. Wylądował na ulicy tylko dlatego, że finansowo sobie nie poradził. W noclegowni na Kozłówce spędził dwie noce, ale on tam nie pasuje. Dokuczali mu i on się tam nie czuje dobrze. A ponieważ nie jest osobą ubezwłasnowolnioną, więc nie można umieścić go tam na siłę. Ale pewne jest, że potrzebuje pomocy – tłumaczy pan Marek, właściciel złomowiska.

Należy mu się i… nie należy
– Panie w MOPS poinformowały mnie, że panu Mariuszowi należy się z tytułu wieku 604 zł comiesięcznej zapomogi na życie, ale pojawił się problem, bo on tych pieniędzy nie może otrzymać, ponieważ nie ma stałego miejsca pobytu. To jakiś absurd – denerwuje się pan Marek. Tymczasem, jak dowiedzieliśmy się w MOPS, zgodnie z art. 106 ust. 1 i 4 ustawy o pomocy społecznej, przyznanie świadczeń z pomocy społecznej następuje w formie decyzji administracyjnej, decyzję o przyznaniu lub odmowie wydaje się po przeprowadzeniu rodzinnego wywiadu środowiskowego. Przepisy są zatem bezwzględne dla 72-letniego bezdomnego legionowianina, pomimo iż ten, legitymuje się dowodem osobistym z miejscem zameldowania przy ul. Warszawskiej.

Zamieszka w garażu?
Jak dowodzi MOPS, to jednak nie spełnia przesłanek, aby pan Mariusz otrzymał świadczenia. – Aby mógł pracownik socjalny przeprowadzić wywiad środowiskowy potrzebne jest legalne zamieszkiwanie w miejscu pobytu. Z uwagi na brak możliwości przeprowadzenia wywiadu w altance, która nie jest własnością tego pana, został on poinformowany o możliwości skorzystania z miejsca noclegowego w Schronisku Caritas DWP – przekonuje Anna Brzezińska, dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Legionowie. Bezdomny nie wyraził zgody na umieszczeniu go w noclegowni. – Ten pan oświadczył, iż zgłosi się do naszego OPS, po tym jak unormuje problem z nielegalnym przebywaniem w altance. Oświadczył, że ma zamiar wynająć ocieplany garaż – wyjaśniła Anna Brzezińska. Powstaje pytanie, czy faktycznie staruszek jest w stanie samodzielnie wynająć sobie lokum, skoro już teraz nie ma na to środków. Istnieje obawa, że 72-latek zniechęcony postępowaniem instytucji powołanej do udzielania pomocy, już nigdy do niej nie przyjdzie.

DARIUSZ BURCZYŃSKI

d.burczynski@toiowo.eu

Podobne artykuły

Komentarze

2 komentarze

  1. Zerwikaptur odpowiedz

    Pan sobie całe życie bimbał na wszystko, olał rodzinę, pracę i płacenie za mieszkanie, które dało mu miasto. A teraz wyciąga tą swoja biedną „spracowaną” rękę po publiczne pieniądze. Natomiast ludzie pracujący, nie mający gdzie mieszkać, nigdy takie pomocy nie dostaną…

  2. AGNIESZKA odpowiedz

    Przecież nie ulega wątpliwośći, że ten Pan jest mieszkańcem Legionowa i to nasz MOPS powinien otoczyć go opieką, jeżeli takiej potrzebuje. Czy eksmisja była wykonana na bruk? Czy to możliwe? Bezradność naszych urzędniczek z MOPS-u poraża, przecież ludzie są różni i nie ma jednych słusznych rozwiązań. Jest zima, ten Pan ma 72 lata i ma zamarznąć? Wtedy znajdą się napewno pieniądze w MOPS-ie na pogrzeb, ale czy do tego ma dojść?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *