Facebook

LEGIONOWO. Peron na Piaskach – inwestycyjne niedoróbki

2018-07-15 2:09:41

Oficjalne otwarcie peronu na stacji PKP Piaski nastąpiło 4 lipca br. Z tej okazji radni Paweł Głażewski oraz Marcin Smogorzewski rozdawali podróżnym pączki. Część mieszkańców na celebrowanie otwarcia peronu spoglądała jednak nieprzychylnym okiem, ponieważ wokół stacji nadal trwają pracę nad inną inwestycją, która utrudnia dostanie się na peron


Z ogromnym entuzjazmem zakończenie rewitalizacji peronu na stacji Legionowo Piaski świętowali radni Głażewski oraz Smogorzewski. Ich szampańskich humorów nie podzielają mieszkańcy Trzeciej parceli, którzy na nowo oddany do użytku peron muszą przejść przez teren budowy nowego chodnika i ścieżki rowerowej.

Świętują aż nadto

Choć sprawa wydaje się błaha to części mieszkańców przeszkadza nadmierny entuzjazm władz miasta, w przypadku inwestycji w rejonie stacji Legionowo Piaski. W rozmowie z nami zauważają, że oddanie do użytku peronu to dopiero połowa sukcesu w tym miejscu. -Dobrze, że peron został wyremontowany. Szkoda tylko, że świętuje się jedną inwestycje kiedy druga w tym samym miejscu jest jeszcze nieskończona i utrudnia dojście na peron. Czy nie można było poczekać i świętować zakończenie obydwu inwestycji? – zastanawia się jeden z podróżnych. Jak poinformowała rzecznik ratusza na jednej z legionowskich grup utrudnienia w tym miejscu powinny potrwać do końca wakacji.

Cisza na stacji

Utrudnienia spowodowane budową ścieżki rowerowej i chodnika to nie jedyne zmartwienia podróżnych korzystających ze stacji Legionowo Piaski. Podróżni narzekają na brak głośników, przez które podawane są informacje związane z nadjeżdżającymi pociągami, bądź zmianami w rozkładzie jazdy. -Ostatnio przyszłam na pociąg, który według rozkładu miał przyjechać za 3 minuty. Czekałam 30 min. w końcu zdenerwowałam się i poszłam na stację Legionowo. Takie głośniki dosłownie ułatwiłyby życie podróżnym – mówi Pani Bożena, która jak sama twierdzi często podróżuje pociągami z Piasków.

Gorące wiaty

Kolejnym „ale” wyremontowanego peronu są wiaty. A dokładnie ich dachy, które nie chronią siedzących w nich podróżnych od słońca. -Powiem tak, jest ładnie i w miarę wygodnie, ale kiedy świeci słońce i jest wysoka temperatura to siedząc na ławce można się ugotować. Niby to mały problem, w końcu lato nie trwa cały rok – stwierdza Michał, podróżny z Trzeciej Parceli.

Za mało rozkładów jazdy

Innym problem na jaki zwracają uwagę podróżni to tylko jeden rozkład jazdy na peronie. Na ten mankament nowo wyremontowanego peronu zwróciła nam uwagę jedna z emerytek mieszkająca na Osiedlu Piaski. -To mały problem, ale dla ludzi takich jak ja przejście całego peronu jest bardzo męczące. Byłoby dobrze gdyby gablota z rozkładem jazdy pojawiła się również od drugiej strony peronu. O możliwość dostawienia drugiej gabloty z rozkładem jazdy oraz zamontowanie nagłośnienia na stacji zapytaliśmy miejski Ratusz. Do zamknięcia numeru nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi na te pytania.

KT

Komentarze

10 komentarzy

  1. Emil odpowiedz

    Radny Smogorzrwski??? Kto to taki? Jeśli jest radnym to zapraszam na Olszankową, na spacer, bo samochodem nie jest tu ani łatwo ani bezpiecznie. Niech Pan Radny zobaczy dziurawą ulicę, beznadziejne inwestycje, na ktore ktos z jakiegos powodu dostaje zgodę. Tu jest coraz wiecej potencjalnych wyborców, więc może warto ich posłuchać.

    1. jako ta dziewica pozdrawiam Romana odpowiedz

      bo tego radnego nie interesuje nic poza dieta i to jest cały klucz w tej sprawie a ze dostał sie po plecach brata tak bywa jak władza liczy glosy a potem na głosy

    2. Wesiek odpowiedz

      To raczej będzie ciężko, bo radny Marcin Smogorzewski mieszka w Warszawie i rzadko tu bywa, jak wpada do Legionowa to głównie na sesje i komisje. Jak widać ogłupiałym propagandą, pączkami i kiełbasą wyborczą wyborcom to nie przeszkadza – nadal będą głosować na Legionowską Mafię Samorządową.

  2. Daro odpowiedz

    Rozumiem że skoro za remont peronu Legionowo Piaski wzięło się miasto to można zrobić go byle jak, byle zrobić sobie zdjęcie do kampanii przed wyborami . Pierwsza sprawa wiaty które w upalny dzień zamieniają się w piekarniki, mimo że identyczne wiaty w innych miastach mają przyciemniane daszki. O przyciemnianych daszkach zapomniano, ważniejszą sprawą było przecież oklejenie szyb herbem Legionowa, wyszczerbione krawędzie peronu których nawet nie ruszono niedługo się rozpadną niszcząc to co zrobiono to następny kwiatek Sam remont przeprowadzany jest w skandaliczny sposób, bez nadzoru i planu Świeżo zamontowane i zabetonowane barierki jak dobrze kojarzę wycinano i montowano po kilka razy, najpierw przy okazji wykonywania drogi, potem przy okazji wykonywania podjazdu, sam podjazd dla wózków od strony ZSP przetrwał jeden dzień,na drugi kompletnie go rozwalono, ponowne ułożenie kilku metrów kostki zajęło 3 dni, po czym nowy podjazd zagrodzono siatką, taki stan utrzymuje się chyba od dwóch tygodni, latarnię na końcu peronu dokładano już po tym jak oddano peron do użytku, gdzie jest nadzór, gdzie jest plan Ekipa która wykonuje ten remont pojawia się kiedy tylko chce, o godzinie 10.30 kiedy wracałem z zakupów na placu budowy nie było jeszcze nikogo a rozgrzebana droga jak straszyła tak straszy dalej. Ten nazwijmy remont to marnotrawienie materiału i czasu pracowników Czekam na komentarze, zwłaszcza od pana który toczył ze mną tak zawziętą walkę w innym poście dotyczącym tego remontu, część mieszkańców nie widzi nic złego w tym w jaki sposób ten remont jest przeprowadzany, nie widzi nic złego w wiatach które zamieniają się w piekarniki czy nie widzi nic złego w rozgrzebanej od dwóch miesięcy drodze dla rowerów,

    1. M.I. odpowiedz

      Ale zrzędzenie. Tak, to jest zwykłe zrzędzenie. Remont zrobiony całkiem przyzwoicie moim zdaniem, Jedyna wada to wiaty które nie chronią przed słońcem a wręcz potęgują jego działanie…
      i tak, korzystam z peronu jako pasażer i z okolicznych ścieżek i chodników jako rowerzysta.
      Uważam, że narzekanie, że rozgrzebana jest ścieżka rowerowa której do tej pory NIE BYŁO i nie jest oddana za śmieszne..
      Że przerabiają barierki? Nic Ci do tego jeżeli remont nie był skończony. A poprawki świadczą o tym, że nadzór JEST a nie, że go nie ma.

      A i raz się naciąłem jadąc na rowerze że z jednej strony torów wjechałem podjazdem a z drugiej czekały na mnie schody – kląłem organizację remontu 😉 i na szczęście jechałem sam, bez dzieciaków…

      1. Daro odpowiedz

        Jestem ciekawy czy zatrudniając taką firmę w domu zgodzisz się na to aby barierki które zakupiłeś za swoje ciężko zarobione pieniądze firma wycinała i montowała ponownie kilka razy
        Pogonisz taką firmę czy stwierdzisz że nic się nie stało ???
        Oczywiście nie przeszkadza ci że firma która rozgrzebała ścieżkę dla rowerów pozostawiła ją niedokończoną bez połączenia z chodnikiem od strony przejazdu i przeniosła się na drugą stronę Piaskowej gdzie wykonuje …następny chodnik, uważasz za normalne że pozostawia się jedną pracę niedokończoną a następnie zaczyna drugą ???
        Uważasz także za normalne że świeżo położoną kostkę następnego dnia się wyrywa i układa od nowa marnując materiał ????
        Odnośnie remontu peronu wykonanego według ciebie całkiem przyzwoicie hmm proponuję spojrzeć na peron z poziomu ulicy, od razu rzuca się w oczy cały bok peronu którego nie tknięto, na samym zaś peronie straszą popękane i wyłupane krawędzie
        Tak wygląda porządny remont ???

        1. M.I. odpowiedz

          Tak, nadal uważam, że się czepiasz.
          Te barierki nie są z pudełka tylko zrobione przez tych samych ludzi którzy je poprawiali. I tak, nic się nie stało. Co Twoim zdaniem powinni zrobić? Wymienić wszystkie na nowe czy o co chodzi?

          Nie przeszkadza mi, ścieżki rowerowe to oddzielna inwestycja i z tego co obserwuję czkają na asfaltowanie za jednym zamachem i odbierane jako jedna inwestycja – uprzedze Twoje pytanie – nie przeszkadza mi to że nie asfaltują ścieżki po 5 metrów.

          Coś tej kostce się stało przy przekładaniu?

          Skąd wiesz, że to dodatkowy koszt dla inwestora?

          Krawędzie peronu – serio spodziewałeś się wymiany ścianek peronowych? Wtedy byś narzekał że PKP Piaski zamknięte przez pół roku (co najmniej) a do tego utrudnienia w kursowaniu do Michałowa i Wieliszewa. A dodatkowo ile to kasy wydane i „po co to wszystko jak można by za to blalalalala:…

          Czytam dużo Twoich wpisów i zazwyczaj są sensowne, zauważasz masę rzeczy których urzędasy oczywiście nie widzą… ale tym razem… marudzisz

          1. Daro

            Pomyśl tylko zamawiasz w firmie barierki które są jako jednolita całość są fabrycznie zabezpieczone przez wpływem warunków atmosferycznych czyli ocynk, malowanie proszkowe itp
            Po czym tniesz po kilka razy te barierki niszcząc warstwę ochronną,w warunkach „polowych” nie ma żadnej możliwości fabrycznego zabezpieczenia, już niedługo wszystkie miejsca które przecinano pokryją się rdzą
            To jest kolejny remont w tej okolicy robiony w podobny sposób, proponuję poczytać archiwalne posty mieszkańców ulicy Olszankowej którzy opisywali w jaki sposób przeprowadza się remont chodnika przy tej ulicy, czy wreszcie wodociąg wzdłuż tej samej ulicy po wykonaniu zostaliśmy z kompletnie zniszczoną ulicą, z dwumetrowymi dziurami zasypanymi żwirem

          2. Victor

            oj oj, Daro nie marudzi , ma rację. Akurat zajmuje się zawodowo takimi budowami jak patzrę na to w jakim tempie i w jaki sposób sa prowadzone te roboty to mi się nóz w kieszeni otwiera. Jakimś cudownym sposobem ci wydają społeczne pieniądze nie widzą takich problemow, natomiast jak wydają prywatna kasę w prywatnej inwestycji to mają oko sokola i waleczność tygrysa

  3. Victor odpowiedz

    Wiaty ala szklarnie to koszmar. Widać, że decyzję o tych wiatach podejmował urzędnik, który w życiu nie stal w upale pod taką wiatą tylko biegiem gnał z klimatyzowanego biurowca do klimatyzowanej slużbowej „gabloty”. Skąd taki baran może o tym wszystkim wiedzieć???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *