Facebook

LEGIONOWO. Piękna przesada

2016-08-19 12:39:39

Program koncertu danego 15 sierpnia przez sekstet smyczkowy Camerata Vistula zawierał wyłącznie utwory kompozytorów polskich.

Tytuł koncertu: Najpiękniejsza ze wszystkich jest muzyka polska niewiele pod względem merytorycznym przedstawia wartości, podobnie jak każde uogólnienie. Jednakże przesada zawarta w tym stwierdzeniu jest usprawiedliwiona. Autorom hasła o muzyce polskiej jako tej najpiękniejszej chodziło niewątpliwie o udowodnienie, że niektóre nasze dzieła są niesłusznie lekceważone i ze wszech miar zasługują, by je wydobyć z zapomnienia i jak najczęściej prezentować publiczności.

I rzeczywiście, zabrzmiały tego wieczoru utwory mało znane a wartościowe. Należy tu przede wszystkim wymienić: Andante doloroso z Kwintetu F-dur Ignacego Feliksa Dobrzyńskiego, Serenadę na wiolonczelę Karłowicza i Suitę op. 24 Witolda Maliszewskiego. Dalsze punkty programu: Piotr Wróbel – polonez Jan Kazimierz, Ogiński – Pożegnanie Ojczyzny, Noskowski – polonez W małym dworku, Paderewski – Menuet.

Na początku zabrzmiała pieśń Jana Galla Z dawna Polski Tyś Królową. Muszę wyznać, że ten utwór poruszył mnie najbardziej. Oto pieśń, którą niezliczoną ilość razy słyszało się podczas nabożeństw, która traktowana bywa jedynie jako modlitwa, a pod względem muzycznym jest bez znaczenia, jest po prostu martwa – ta pieśń raptem odżywa. Sprawiły to dwie rzeczy: wyborne wykonanie i mistrzowskie opracowanie wersji instrumentalnej, dokonane przez Piotra Wróbla. Stało się tak, jakby sczerniały obraz pędzla wybitnego malarza został poddany umiejętnym zabiegom konserwatorskim, dzięki czemu odzyskał świetność. Uboga jednogłosowa wersja wokalna została zastąpiona kunsztowną instrumentalną polifonią. Ot, choćby taki szczegół: zniknęły pauzy potrzebne wiernym na zaczerpnięcie oddechu, a owe luki wypełniły się dźwiękami, które cudownie urozmaicają melodię. Parafraza miała wspaniałą kulminację.

Mamy jeszcze artystom do zawdzięczenia, że zwrócili naszą uwagę na postać kompozytora Jana Stefaniego przybliżając nam ten olbrzymi muzyczny talent. Uwertura do Krakowiaków i Górali jest porywająca i śmiem twierdzić, że wytrzymuje porównanie z Mozartowską uwerturą do Wesela Figara, majstersztykiem, o którym ktoś się wyraził: szybkie jak wystrzał z pistoletu. Uwertura Stefaniego jest także wystrzałowa.

A oto wykonawcy: skrzypkowie Andrzej GębskiWojciech Proniewicz, altowiolista Grzegorz Chmielewski, kontrabasista Radosław Nur, wiolonczeliści Elżbieta Piwkowska-Wróbel, Anna Wróbel, solistka zespołu i Andrzej Wróbel, kierownik artystyczny, doskonały poza tym w roli prowadzącego koncert konferansjera.

Antoni Kawczyński

Fot. poglądowe, MOK Legionowo

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *