Facebook

LEGIONOWO. Protest na Osiedlu Jagiellońska. Gdzie jeszcze będą dogęszczać?

2016-02-04 1:50:51

W zaledwie 3 godziny zebrano ponad 500 podpisów pod protestem przeciwko budowie nowego boku przy ul. Broniewskiego oraz planom SML-W dalszych dogęszczeń na Osiedlu Jagiellońska. Organizatorzy protestu żądają natychmiastowego wstrzymania realizacji planów dogęszczania zabudowy oraz przeprowadzenia w tej sprawie ogólnomiejskich konsultacji społecznych.
Protest mieszkańców zorganizowany przez Bogdana Kiełbasińskiego, prezesa stowarzyszenia Nasze Miasto Nasze Sprawy rozpoczął się w niedzielę 31 stycznia o godzinie 10.00. Do protestu przyłączyło się także kierowane przez Cezarego Orłowskiego Stowarzyszenie Legionowskich Lokatorów, które z kolei zebrało 109 podpisów pod skargą do Rady Nadzorczej Spółdzielni.

Mają nas w nosie
Przy ul. Broniewskiego, naprzeciwko bloku nr 7, w miejscu gdzie ma stanąć nowy blok mieszkalny z 73 mieszkaniami w niedzielę rano stanął namiot z logo Stowarzyszenia Nasze Miasto Nasze Sprawy. Od razu wokół zebrała się grupa kilkudziesięciu mieszkańców okolicznych budynków. Wśród zgromadzonych słychać było głosy oburzenia. – Rosiak i cała ta reszta z SML-W w ogóle się z nami nie liczą i mają nas w nosie. Już dzisiaj nie ma gdzie zaparkować samochodu, a będzie jeszcze gorzej. W pobliżu jest przecież szkoła i 2 przedszkola, do których trzeba dojechać. Likwidują nam place zabaw i miejsca zieleni, gdzie można usiąść na ławce i odpocząć – skarżył się starszy mężczyzna. – Na tyłach muzeum też oszukali mieszkańców, obiecywali im, że będą mieli park, a teraz okazało się, że park jest na zamkniętym osiedlu. Z psem też nie ma już gdzie iść na spacer, bo wycieli wszystkie drzewa i zbudowali kolejny supermarket – dodaje inna kobieta.

Pogarszają warunki życia mieszkańcom
Przewodzący protestującym Bogdan Kiełbasiński przez megafon odczytał tekst protestu. Przypomniał, że władze spółdzielni całkowicie zlekceważyły głosy mieszkańców domagających się porzucenia planów budowy nowego bloku naprzeciwko bloku nr 7. – Inwestycja ma być realizowana na terenie dawnego boiska do koszykówki i kortów tenisowych oraz boiska do koszykówki. Kiedyś tętniły one życiem, teraz zostały ogołocone z infrastruktury sportowej i opuszczone. Już wiadomo dlaczego – mówił Kiełbasiński. Wskazał, że Legionowo jest już na pierwszym miejscu w Polsce pod względem gęstości zaludnienia i w związku z tym pogarsza się komfort życia mieszkańców, natomiast fakty te są całkowicie lekceważone zarówno przez władze SML-W jaki i władze miasta. Przypomniał też, że budowa bloku spowoduje likwidację części miejsc parkingowych, wycięcie kilkunastu drzew.

Gdzie planują nowe bloki?
Spółdzielnia nie chce ujawniać swoich planów inwestycyjnych, mieszkańcy osiedli maja jednak się czego obawiać. Ostatnio przedstawiciele
SML-W przyznali, że w najbliższym czasie planują budowę 3 nowych budynków wielorodzinnych na osiedlu Jagiellońska. Na pierwszym miejscu jest właśnie budynek przy ul. Broniewskiego pomiędzy blokami nr 7 i nr 11 z 73 mieszkaniami, na który w grudniu 2015 r. SML-W wystąpiła już o pozwolenie na budowę. Kolejne zapowiadane lokalizacje to: blok przy ul. Norwida, na tyłach MOK–u, w kierunku parku im. Jana Pawła II oraz blok przy ul. Ogrodowej.

mapa

Niebieskim okręgiem zaznaczono miejsca inwestycji planowanych w najbliższym czasie przez SML-W. Okręgiem czerwonym zaś, inne możliwe lokalizacje inwestycji.

Gdzie jeszcze będą dogęszczać?
Na tym nie kończą się jednak plany zagęszczania zabudowy osiedla. W dalszej perspektywie możliwe jest powstanie nowych wielorodzinnych budynków przy ul. Piłsudskiego. Pierwszy niedaleko skrzyżowania z ul. Sobieskiego, naprzeciwko kościoła, przed blokiem nr 43, a drugi w pobliży urzędu skarbowego, w miejscu parkingu, naprzeciwko zamkniętego osiedla. Planowana była także zabudowa terenu przy ul. Królowej Jadwigi, naprzeciwko Szkoły Podstawowej nr 7. W planach SML-W były także nowe budynki wielorodzinne: przy ul. Kazimierza Wielkiego pomiędzy blokami nr 27 i nr 14 oraz pomiędzy blokami nr 8, nr 26 i nr 21, do tej pory jednak na na przeszkodzie w ich realizacji stał nieuregulowany stan prawny nieruchomości.

KAROL STELMACH

toiowo@toiowo.eu

Podobne artykuły

Komentarze

6 komentarzy

  1. ratujmy co jeszcze mozna uratować odpowiedz

    szukacie porównań i odniesień. A nie widzicie ze prezydent sam sobie ustala prawo do łamania własnie prawa. Skoro nie widzicie jak ładuje was w ch……..budujac kolejny market to o czym tu gadać.

  2. Waldek odpowiedz

    Już od dawna POlityka w tym mieście, skupiająca się głównie na dogęszczaniu już i tak zagęszczonych blokami osiedli prowadziła do zniechęcenia mieszkańców i ubożenia atrakcyjności gruntów. Ciągle pojawiające się „plomby” kosztem terenów, nazwijmy to „zielonych” do niczego dobrego nie prowadzi. Tworzy nam się tu taki mały Pekin. Raz, że zagęszczenie mieszkańców na jeden km jest już na tyle duże, że zaraz będziemy chodzili sobie po głowach. Dwa, że wraz z zagęszczeniem dramatycznie spada jakość powietrza. Mówiąc najprościej – oddychamy smogiem. Tak, to dwa wspólne mianowniki, jakie nas łączą z… Pekinem. A miał być Manhattan, Panie prezesie. Czekamy zatem na Central Park!

  3. Krzysztof odpowiedz

    Ja bym go nie potępiał odkąd przeszedł na jasną stronę mocy. Przejrzał chłop w końcu na oczy i dobrze że stara się teraz żeby inni też przejrzeli.

  4. maturzystka16 odpowiedz

    Kiełbasiński razem z poplecznikami już pcha się do Rady Miasta.Od lat nie mieszka w Legionowie ,na siłę trzyma się meldunku u matki,a jak był radnym to się nie popisywał tylko krakał jak wszyscy-aby tylko dietka radnego leciała do kabzy.Fakt, dogęszczanie to bzdura ale pchanie się do władzy ciemnot też.

  5. Krzysztof odpowiedz

    Roman S. i Szymon R. sprzedaliby wszystko … nawet własną … , z każdej takiej sprzedaży mają jakieś zyski. Gdyby ich nie mieli, to by nie dopuszczali do takich zagęszczeń. Za kilka lat okaże się, że nie da się tu żyć (ani parkingów, ani obwodnicy, ani przejść przez tory, ani szpitala, ani kanalizacji deszczowej) i zaczną wtedy spadać ceny nieruchomości, bo gdzie indziej jest lepiej.
    Ale do tego czasu oni się już nachapią.

    1. Daro odpowiedz

      Dokładnie, kiedyś ta bańka mydlana pęknie i ludzie przejrzą na oczy
      Podejrzewam że większość mieszkańców zmęczy się w końcu życiem w mieście sypialni bez żadnej infrastruktury i zacznie szukać mieszkań w Warszawie o ile oczywiście znajdzie naiwnych na swoje mieszkania
      Ale to będzie już problem nowej władzy która stanie przed problem skąd wziąć kasę na utrzymanie miasta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *