Facebook

LEGIONOWO. Przedszkole marzeń – zamykali i głodzili dzieci?

2019-08-14 2:02:47

Prokuratura prowadzi sprawę znęcania się nad dziećmi w jednym z legionowskich przedszkoli. Zawiadomienia rodziców trafiły również do Kuratorium oraz do Sanepidu. Dzieci miały być zamykane w piwnicy, a placówka miała oszczędzać na posiłkach dla maluchów


Przedszkole prawie wszystkim kojarzy się z zabawą i radosnym spędzaniem czasu. Niestety najprawdopodobniej nie każde dziecko z Legionowa w przyszłości będzie miało z takim miejscem pozytywne skojarzenia. Do redakcji dotarły informacje od zaniepokojonych rodziców.

Znęcanie się nad dziećmi

Chodzi o jedną z niepublicznych placówek, która prowadzi przedszkole oraz żłobek w Legionowie. Według rodziców, dzieci za karę miały być zamykane w piwnicy. A także placówka miała zamawiać mniej posiłków, tak że nie dla wszystkich wychowanków miało wystarczać jedzenia. Rodzice mieli zawiadomić o nieprawidłowościach prokuraturę, Sanepid oraz Kuratorium Oświaty. Instytucje te potwierdziły, iż otrzymały od rodziców informacje o nieprawidłowościach. Prokuratura Rejonowa w Legionowie poinformowała nas, że nadzoruje postępowanie w sprawie psychicznego i fizycznego znęcania się nad dziećmi, uczęszczającymi do przedszkola.

Łamanie praw dziecka

Jak udało nam się ustalić 8 lipca 2019 r. do Kuratorium Oświaty w Warszawie wpłynęło pismo od rodziców dzieci uczęszczających do jednego z prywatnych przedszkoli w Legionowie. Zamieszczono w nim zarzuty wskazujące na nieetyczne zachowania opiekunów względem dzieci, a także na nie respektowanie w przedszkolu praw dziecka. Z informacji Kuratorium wynika, że w  piśmie nie sprecyzowano jednak liczby dzieci ani liczby pracowników, których dotyczyły zarzuty. Dlatego Kuratorium zwróciło się do zawiadamiających o sprecyzowanie zarzutów

Sanepid wykrył nieprawidłowości

Z pytaniami zwróciliśmy się także do legionowskiego Sanepidu. Sanepid potwierdził, że interweniował w tej sprawie jeden z rodziców. Dlatego przeprowadzono w placówce kontrolę sanitarną. – Została przeprowadzona kontrola w zakresie Higieny Żywności, Żywienia i Przedmiotów Użytku oraz Higieny Dzieci i Młodzieży. Przeprowadzona kontrola potwierdziła część wniesionych zarzutów natomiast części nie potwierdziła. – czytamy w informacji przekazanej przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Legionowie. Przeprowadzona kontrola nie wykazała konieczności unieruchomienia obiektu.

Trwa dochodzenie

Z naszych informacji wynika, że Prokuratura Rejonowa w Legionowie nadzoruje postępowanie w sprawie psychicznego i fizycznego znęcania się nad dziećmi, uczęszczającymi do opisywanego przedszkola w Legionowie. Dochodzenie wszczęto 25 lipca br. Aktualnie organy ścigania prowadzą przesłuchania. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że dla dobra śledztwa Prokuratura poleciła, aby zawiadamiający nie kontaktowali się z mediami. O sprawie będziemy informować.

KT

Zamieszczone zdjęcie na okładce 33 numeru Tygodnika Mazowieckie To i Owo nie jest zdjęciem przedszkola, którego dotyczą zarzuty, jest to tylko zdjęcie poglądowe.

 

 

Komentarze

15 komentarzy

  1. Matka z Fabryki odpowiedz

    Moja córka uczęszcza do Fabryki Uśmiechu już 1,5 roku i jesteśmy bardzo zadowoleni, mała uwielbia to miejsce, chodzi tak z wielką chęcią i bardzo lubi ciocię opiekunki. Te okropne rzeczy na pewno nie dzieją się tam.

  2. Mama odpowiedz

    Mi tez ciężko uwierzyć, ze to w Uliczce kwiatowej. Dziecko chodzi juz jakis czas i nie widac aby dzialo sie cos zlego.
    Mam porownanie ze wspomniana Fabryka Usmiechu i predzej to „przedszkole” moglabym podejrzewac, ponieważ po zachowaniu dziecka czulam ze cos jest nie tak. Bardzo plakalo rano jak i przy odbiorze, szlo ze spuszona glowa… I to nie przez pierwsze tygodnie adaptacji tylko kilka miesięcy. Zupelnie inne dziecko. Nie wspomne ze wracalo bardzo głodne.
    Teraz zachowanie dziecka jest całkowicie inne. Jak zaprowadzamy do Uliczki to od razu biegnie do Cioc, nie oglada sie za nami.

  3. Aska odpowiedz

    Moje dziecko chodzi do przedszkola uliczka kwiatowa i nie uwierze w te bzdury wypisywane w artykule.

  4. Oszukany przez fabrykę odpowiedz

    Miałem cichą nadzieje że ktoś zajął się „Fabryką Uśmiechu” i zamkną ten bałagan raz na zawsze.

  5. Zatroskana Mama odpowiedz

    Nie wiem o ktore chodzi, wiem natomiast ze Pani z Fabryki Usmiechu nieludzko krzyczala na dziecko imieniem Leos-ja bym sie bala. W zyciu nie slyszalam zeby ktos tak krzyczal na dziecko. Nie znam Pani, przedszkola ani dziecka-przechodzilam chodnikiem po drugiej stronie ulicy i wszystko slyszalam.

    1. Następstwa twoich czynów odpowiedz

      Leon to jej syn, ale żeby opisać patologie tego (nie)przedszkola, gazeta To i Owo musiała by dołączyć osobną książkę do każdego egzemplarza gazety.

  6. Zorientowany w temacie odpowiedz

    Ludzie wierzą gazetom jak by to były jakieś wyrocznie. To co pisze podrzędny brukowiec, to nie zawsze musi być prawda. Jak napiszą że zabierają 500+ to też zaczniecie g*burzę? Czy ktoś z gazety prosił o komentarz dyrekcję przedszkola? Czy gazeta jest obiektywna i rzetelna, czy trzyma tylko z jedną stroną? Ludzie przejrzyjcie na oczy.

  7. Mama odpowiedz

    Masakra. A wiadomo od kiedy zaczęły się dziać tam takie rzeczy?

  8. Rodzic odpowiedz

    Uliczka Kwiatowa

  9. Aonimowo odpowiedz

    Chodzi o „uliczkę kwiatową”

    1. Joa odpowiedz

      A tak zachwalane było na forach.

      1. anonim odpowiedz

        @Joa widzę, że wyrok już wydany

  10. Oszukany przez fabrykę odpowiedz

    Czy mowa jest o fabryce uśmiechu w Legionowie?? Tylko że im zakazali używać nazwy przedszkole.

    1. Mama odpowiedz

      Slusznie. Ta Pani nie powinna pracowac z dziecmi-nie nadaje sie.

    2. Kot w butach odpowiedz

      Nie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *