Facebook

LEGIONOWO. „- Przyjedźcie szybko, zabijają człowieka…” – Makabryczne sceny pod lokalem gastronomicznym

2019-12-30 4:12:53

Głośna muzyka, awantury i syf. Tak można określić to co się dzieje weekendami pod jednym z lokali gastronomicznych w centrum Legionowa. W tym minionym tygodniu doszło do kolejnego incydentu…


– Słyszeliście co się działo w sobotę w tym lokalu tu nieopodal – usłyszeliśmy tuż po rozpoczęciu pracy w poniedziałek rano od zaniepokojonych czytelników.

Zakłócanie ciszy nocnej

W związku z otrzymaniem kilkunastu sygnałów od mieszkańców postanowiliśmy się dowiedzieć co takiego działo się w sobotni wieczór pod lokalem.
Zadaliśmy pytania do policji, z odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że faktycznie w sobotę tuż przed północą doszło do interwencji. Na miejsce przyjechały dwa radiowozy. Powodem przyjazdu było zgłoszenie dotyczące zakłócania ciszy nocnej. Prócz Policji na miejsce przyjechało również pogotowie, które po opatrzeniu jednego z gości odjechało. Policjanci pouczyli dwie osoby – brzmiała odpowiedź rzecznika legionowskiej Komendy.

Świadkowie mówią co innego

Z relacji mieszkańców, obserwujących dantejskie sceny pod lokalem wynika, że gdzieś około północy faktycznie miała miejsce interwencja policji. Jednak powodem wizyty policjantów pod lokalem nie było tylko zakłócanie ciszy nocnej, a również pobicie.
– Patrzę, a tam z lokalu wybiegło ze 30 osób. Podzielili się na dwie grupy i doszło do szamotaniny. Nagle jeden z tych szamoczących został uderzony i się przewrócił. Doskoczyło do niego 6 czy 8 osób i zaczęło go kopać tak niemiłosiernie, że wyjąłem telefon i zadzwoniłem po policję. Pomyślałem: że go tam zabiją. Chwilę później z drugiej strony identyczna sytuacja. Przyjechała policja i się uspokoili. Ja widziałem dwa radiowozy i pogotowie, ale słyszałem, że było ich aż pięć. Dodaje także, że to bardzo częsty widok.
Kolejny z naszych rozmówców potwierdza, że na miejscu było aż 5 radiowozów. – To taka dziwna sytuacja za każdym razem jak podjeżdża policja spod lokalu odjeżdża błyskawicznie jeden z zaparkowanych nieopodal samochodów. I wraca kilka minut po interwencji – mówi mieszkaniec.

To nie pierwszy raz…

Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, to nie pierwszy raz kiedy dochodzi do interwencji policji. Zdaniem naszych rozmówców średnio raz na weekend w lokalu dochodzi do przynajmniej jednej interwencji policji. Za każdym razem właściciel lokalu przyjeżdża na pewną odległość i wraca tam skąd nadjechał. Niestety przed zamknięciem tego numeru nie otrzymaliśmy potwierdzenia tych informacji.

QK

Komentarze

1 komentarz

  1. Drain odpowiedz

    Nigdy bym się tam nie przeprowadził ,,,😒 , mimo że jest dobry dojazd do centrum . Parę razy tam się autem zatrzymywałem i i jak bym był gdzieś wRPA lub w Donbasie , ludzie dziwnie ubrani …… ,zero kultury

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *