Facebook

LEGIONOWO. Radny boi się, że go nagrają?

2020-11-30 7:25:36

Jeden z członków komisji rady miasta zaprotestował przeciwko rejestrowaniu obrad. Okazało się, że nie rozumie on, co oznacza, iż działalność organów samorządu jest jawna


Początek posiedzenia jednej z Komisji Oświaty, Kultury i Sportu (18 listopada) w Legionowie był jak zwykle spokojny. Aż do czasu, gdy radny Mirosław Grabowski poinformował zgromadzonych, że zamierza rejestrować przebieg obrad. Okazało się bowiem, że Urząd Miasta pomimo, że obecnie posiedzenia odbywają się w trybie zdalnym, a więc bez dostępu publiczności, ani nie prowadzi z nich transmisji, ani ich nie nagrywa. Natomiast zdaniem radnego, zdarzały się sytuacje, kiedy przewodniczący rady miasta uciekał się do pomówień i zarzucał radnemu słowa, które nie miały miejsca. Dlatego takie nagranie mogłoby mieć wartość dowodową.

Nagrywanie niedopuszczalne?

Spotkało się to z dość gwałtowną reakcją radnego Andrzeja Piętki, który zapytał czy nagrywanie w ogóle jest dopuszczalne oraz że on sobie tego nie życzy, żeby go nagrywać. Mówił, że nie podoba mu się nagrywanie współtowarzyszy wszelkiego rodzaju posiedzeń. A także, iż są to metody z czasów, do których nie chciałby wracać. Uspokajał go nieco radny Klejment, mówiąc że można nagrywać na własne potrzeby. Radny Petryka natomiast twierdził, że orzecznictwo sądów jest w tych sprawach jednoznaczne i każdy może przyjść na komisje i bez jakiejkolwiek zgody nagrywać. Nic przeciwko rejestrowaniu obrad nie miała także radna Katarzyna Skierkowska Pacocha. Stanęło na tym, że na kolejną komisję miała być dostarczona opinia prawna, sporządzona przez miejskich prawników.

Samorządowe abecadło

W tym miejscu warto przypomnieć, że jedną ze zdobyczy demokratycznego systemu, jest jawność podejmowania decyzji przez rozmaite gremia, a więc także swobodny dostęp do ich obrad. Przeciwieństwem jawności, są natomiast wszelkie nietransparentne działania, prowadzone za plecami i bez kontroli ze strony społeczeństwa. I to one są charakterystyczne dla ustrojów niedemokratycznych. A więc radnemu, domagającemu się zakazu nagrywania, raczej pomyliły się epoki.
Według ustawy o samorządzie gminnym: – Działalność organów gminy (rada i komisje) jest jawna i obejmuje w szczególności prawo obywateli do uzyskiwania informacji oraz wstępu na sesje rady i posiedzenia jej komisji. Obecnie jednak, z powodu zdalnego trybu, mieszkańcy nie mogą w nich w żaden sposób uczestniczyć. Czy urząd nie narusza w ten sposób praw obywateli?

Czy Urząd ma obowiązek?

Wydaje się, że nie można zasłaniając się pandemią, ograniczać praw obywatelskich, jeśli nie ma takiej konieczności. Istnieją bowiem środki techniczne w postaci transmisji audiowizualnej oraz nagrań, które umożliwiają, pomimo pandemii, zapewnienie jawność takich posiedzeń dla szerokiej publiczności. Warto w tym miejscu wskazać art. 18 ust. 4 ustawy o dostępie do informacji publicznej, zgodnie z nim – Ograniczenie dostępu do posiedzeń kolegialnych organów samorządu z przyczyn lokalowych lub technicznych nie może prowadzić do nieuzasadnionego zapewnienia dostępu tylko wybranym podmiotom.
Wydaje się, że dziś mamy do czynienia właśnie z taką sytuacją, gdzie z powodu pandemii wprowadzono zdalne posiedzenia, do których dostęp mają tylko wybrani – radni. Natomiast mieszkańcy, nie tylko nie mają wstępu na te posiedzenia, ale także odmawia im się możliwości oglądania transmisji oraz odsłuchiwania nagrań z komisji.

Opinia miejskich prawników

Zespołowi radców Prawnych zadano 3 pytania: – Czy dopuszczalne w ogóle jest nagrywanie obrad komisji, – czy trzeba informować i pytać o zgodę na nagrywanie oraz – czy można rejestrować posiedzenia komisji, gdy osoba w nich uczestnicząca nie wyraża zgody na nagrywanie jej wypowiedzi.
Odpowiedź Zespołu Radców Prawnych może się nie spodobać zwolennikom zakazu nagrywania obrad komisji. Z odpowiedzi tej wynika, że nagrywanie takie jest dopuszczalne, a jego podstawą może być odpowiedni zapis w statucie gminy. Potwierdzono również, że nie jest wymagana zgoda uczestników posiedzenia na nagrywanie. Wskazano również, że nagrywanie jest dopuszczalne nawet wtedy, gdy ktoś sobie tego nie życzy. Ponadto Zespół Radców potwierdził, że każdy obywatel, a więc także radny, ma prawo do uczestniczenie w obradach komisji oraz do rejestrowania jej przebiegu, bez pytania o zgodę.

Wojciech Dobrowolski

Komentarze

3 komentarze

  1. Victor odpowiedz

    To jest piękny paradoks polegający na tym, że ludzie pchający się do życia publicznego pragną w tym życiu być ukryci jak ludzie prywatni. Coś pięknego. Zgadzam się z opinią, że najbardziej prywatnym jest się w swoim domu, więc wystarczy tylko złożyć mandat i można się cieszyć swoją prywatnością. To jest proste.

  2. tomcio odpowiedz

    Ja pana rozumiem, też wolę być szarą eminencją. I dam panu, panie Andrzeju radę za darmo. Wystarczy złożyć mandat radnego i wtedy wszyscy będą mogli pana cmoknąć, bo będzie pan osobą prywatną….

  3. Janek odpowiedz

    Panie Andrzeju, pan się nie boi, przecież MAXIM nadal stoi….
    a że nie ma pan jeszcze zgody na rozbudowę, to nie oznacza jeszcze, że musi pan zwalczać wszystkich, którzy krytykują Romeczka. No trochę więcej godności 🙂

Pozostaw odpowiedź tomcio Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *