Facebook

LEGIONOWO. Radny Petryka noc spędził w areszcie – ta sprawa ma drugie dno… Zatrzymali, bo nie podał danych osobowych

2021-04-09 7:24:10

Policjanci z Jabłonny zatrzymali radnego Miasta Legionowo Dariusza Petrykę. Powodem zatrzymania było siedzenie w samochodzie na parkingu pod kościołem w Chotomowie oraz odmowa podania funkcjonariuszom swoich danych osobowych. Zdaniem radnego, policjanci nie mieli powodów do legitymowania, a zastosowane przez nich środki tj. zatrzymanie na ok. 12 godzin były nieadekwatne do sytuacji


Do zdarzenia doszło 10 marca, kilka minut przed północą, na parkingu przed kościołem w Chotomowie. Radny zatrzymał się w tym miejscu, aby zjeść kanapkę kupioną w McDonaldzie.

Interwencja funkcjonariuszy

Do zaparkowanego samochodu radnego podjechał patrol, który poprosił radnego o wylegitymowanie się. Radny Petryka zapytał o powód legitymowania i usłyszał, że w miejscu tym dochodzi do częstego zaśmiecania i dewastacji. Wskazał wtedy, że opakowanie jego kanapki znajduje się wewnątrz auta i nie widzi powodu do legitymowania. Wtedy za odmowę podania danych osobowych został zatrzymany.
– W związku z odmową podania danych, a co za tym idzie, popełnienia wykroczenia z art. 65 kodeksu wykroczeń, mężczyzna został zatrzymany w celu ustalenia danych osobowych. W chwili zatrzymania był trzeźwy. I po ustaleniu personaliów został zwolniony do domu – dowiedzieliśmy się od rzecznika legionowskiej Komendy.

Zatrzymanie radnego

Jednak zdaniem radnego Dariusz Petryki, cała sytuacja wyglądała nieco inaczej niż jest przedstawiana przez policję.
– Po zjedzeniu kanapki, już miałem odjeżdżać, wtedy podjechał radiowóz. Podszedł do mnie funkcjonariusz z Komisariatu w Jabłonnie. Gdy policjant poprosił o wylegitymowanie się, ja odmówiłem, gdyż stwierdziłem, że nie naruszam porządku prawnego, w stosunku do mnie nie było jakiegokolwiek zgłoszenia. A więc brak było podstawy faktycznej i prawnej do legitymowania – wyjaśniał radny.
– Policjant mnie znał i rozpoznał i jestem o tym przekonany dlatego powiedziałem: „Jestem radnym z Legionowa, nie kojarzy Pan?” . A mimo to, żądał dokumentów, a następnie kiedy odmówiłem, zostałem zatrzymany.

Drugie dno

Sprawa może mieć drugie dno, ponieważ radny Petryka zetknął się interweniującym funkcjonariuszem w wrześniu 2020 r. w legionowskim sądzie. – Wspomniany policjant jakiś czas temu pomówił mieszkańca Jabłonny o uszkodzenie futryny na komendzie i ten mieszkaniec zgłosił się do mnie z prośbą o to, abym był na rozprawie sądowej – mówi radny Petryka.
– Byłem tam, funkcjonariusz mnie widział i mnie pamięta, sąd też wtedy pytał kim jestem i przestawiałem się. Policjant, jak wskazał sąd, przedstawił 4 różne sprzeczne ze sobą wersje zdarzenia. W efekcie mieszkaniec Jabłonny został uniewinniony, jednak wyrok jest jeszcze nieprawomocny – opowiadał o kulisach zdarzenia radny
Radny, mimo że jego zdaniem na komendzie został rozpoznany także przez innych funkcjonariuszy, spędził tam jako zatrzymany ok. 12 godzin. A więc przetrzymywanie go i pozbawianie wolności, aż tak długo, w celu ustalenia jego tożsamości, nie miało sensu i było niepotrzebne. W związku z tym, złożył zażalenie do sądu o zatrzymanie i do prokuratury o bezzasadne legitymowanie.

Wyjaśnienia policji

Z wyjaśnień rzeczniczki KPP Legionowo wynika, że funkcjonariusze działali prawidłowo. Komisariatu Policji w Jabłonnie. Podjęli oni interwencję wobec mężczyzny siedzącego w zaparkowanym pojeździe w miejscu, gdzie dochodzi do dewastacji mienia oraz zaśmiecania.
W związku z odmową podania danych osobowych (powiedział tylko, że jest radnym), a co za popełnienia wykroczenia z art. 65 kodeksu wykroczeń, mężczyzna został zatrzymany w celu ustalenia danych osobowych. A następnego dnia, po ustaniu danych osobowych został zwolniony. Dowiedzieliśmy się także, że po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających zleconych przez Komendanta Powiatowego Policji w Legionowie, stwierdzono że interweniujący policjanci nie dopuścili się przewinienia dyscypliny służbowej.

QK

Komentarze

7 komentarzy

  1. Piotr odpowiedz

    Coraz niższy poziom intelektualny i etyczny najwyższego kierownictwa, to i coraz niższe standardy zachowania szeregowych funkcjonariuszy 😉

  2. ACAB! odpowiedz

    Komuna się skończyła… Milicji już nie ma. A policja nie może sobie od tak „machnąć szmatą” i kazać nam się legitymować. Najpierw podstawa prawna, potem podstawa faktyczna… W przeciwnym razie: środkowy palec i miłej zabawy.

    ACAB!

  3. dawno tu nie byłem odpowiedz

    ………panie nuda, nuda, i tylko nuda

  4. Daro odpowiedz

    Czemu służy te „prewencyjne” legitymowanie każdego kto się nawinie, poprawie bezpieczeństwa ???
    Bądźmy poważni, otóż te kontrole nie służą niczemu innemu jak udowodnieniu przełożonemu że podwładny „pracował”
    Policjant ma wykazać przełożonemu ileś tam zapisów podczas służby i z tego jest rozliczany
    Faktycznie, „Co to za problem okazać dowód tożsamości i następnie pójść w swoją stronę”
    Tyle że w moim przypadku taka „rutynowa” kontrola trwała równo godzinę, plus drugą godzinę czekania na następny pociąg bo pan Policjant musiał wykazać się „pracą”

  5. Damian odpowiedz

    Chyba dno…butelki. Policjant ma prawo wylegitymować każdego. Co to za problem okazać dowód tożsamości i następnie pójść w swoją stronę.

    1. KUPA SERDUCHA odpowiedz

      Mylisz się, policjant nie ma prawa legitymować każdego kiedy mu się podoba. Są na to odpowiednie przepisy, ale nie zawsze policjanci je znają i zawsze mają wsparcie przełożonych.

    2. Victor odpowiedz

      Dokladnie tak jak piszesz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *