Facebook

LEGIONOWO. Smogorzewski i Pawlak – nie uzgodnili wspólnej wersji..

2020-06-16 4:11:04

.
Prezydent Smogorzewski twierdził, że nie toczyły się i nie toczą żadne rozmowy ws. zawarcia ugody z wykonawcami Centrum Komunikacyjnego. Co innego wynika z pisma z-cy prezydenta Pawlaka, który wskazuje, że tylko w kwietniu br. padły trzy propozycje ugody, a i wcześniej Gmina składała propozycje ugodowego zakończenia sporu

Przed trzema tygodniami w TiO nr 21/2020, w artykule pt. „Smogorzewski boi się przegranego procesu?”, pisaliśmy o sprawie toczącej się w warszawskim sądzie pomiędzy Gminą Legionowo a konsorcjum składającym się z firm Buder oraz Flisbud, które budowały Centrum Komunikacyjne w Legionowie. W pozwie, konsorcjum zażądało od miasta 12,9 mln zł plus odsetki, czyli łącznie ok. 20 mln zł. Chodzi o roboty budowlane, za które miasto miało nie zapłacić wykonawcom.

Twierdzili, co innego…

Na początku procesu, który ruszył w 2019 r. Prezydent Roman Smogorzewski oraz jego zastępca Marek Pawlak zapewniali, że żądania konsorcjum są całkowicie bezpodstawne. Dlatego informowali zarówno radnych jak i opinię publiczną, że szanse na przegraną miasta w procesie są minimalne, a właściwie bliskie zeru. Jednak w miarę trwania procesu i po zeznaniach kolejnych świadków, zaczęli łagodzić to stanowisko, a nawet przebąkiwać o możliwości przegranej. Z zeznań wielu świadków zaczął bowiem wyłaniać się obraz zaniedbań i  złego przygotowania inwestycji przez miasto. Włodarze zaczęli wygłaszać wówczas opinie, że w sądach bywa różnie i że nigdy nie można być pewnym wyniku procesu.

Rozmowy z konsorcjum i rezerwa w budżecie

W opublikowanym przed trzema tygodniami tekście napisaliśmy, że dotarły do nas informacje, iż podczas jednej z rozpraw miejscy prawnicy sygnalizowali, że chcieliby się dogadać z konsorcjum. A następnie przedstawiciel miasta zaproponował przedstawicielowi konsorcjum, w ramach ugody, wypłatę 4 mln zł. Napisaliśmy również o rezerwie w wysokości 13 mln zł, jaką miasto utworzyć na wypadek przegranej w procesie z konsorcjum. Zaznaczyliśmy także, że informacji tej nie udało nam się dotychczas potwierdzić. Podczas sesji rady miasta w dniu 27 maja br., o utworzenie takiej rezerwy oraz bliższe informacje ws. procesu i ewentualnej ugody z konsorcjum, dopytywał się także radny Dariusz Petryka. Informacji o rezerwie na przegrany proces nie otrzymał, ale obiecano mu ją na piśmie w późniejszym terminie.

Kłamstwa i manipulacje prezydenta

W odpowiedzi radnemu Petryce, prezydent Roman Smogorzewski stwierdził – „Nie toczę, nie toczyłem w ostatnich wielu miesiącach żadnych rozmów z tą firmą (konsorcjum Buder – Flisbud – przyp. red.)”. Ponadto naszej gazecie zarzucił ciągłe kłamstwa oraz domagał się podania go do sądu. Manipulacja prezydenta Smogorzewskiego polegała na tym, że my nie pisaliśmy wcale o jego rozmowach, ale o rozmowach przedstawicieli miasta z przedstawicielami konsorcjum. Natomiast jeśli przyjąć, że prezydent mówiąc – „Nie toczyłem i nie toczę od wielu miesięcy (…)” – miał na myśli także innych przedstawicieli miasta, to na ich udział w takich rozmowach w celu zawarcia ugody, mamy dowody.

Dwie różne wersje

Trzeba też dodać, że fakt prowadzenia rozmów potwierdza z-ca prezydenta Marek Pawlak. W piśmie datowanym na 20 maja br. pisze on – „Z propozycją ugodowego zakończenia sporu wystąpił bezpośrednio do pełnomocników procesowych Gminy przedstawiciel Konsorcjum (…) z propozycją zawarcia ugody występował w dniach 20.04.2020 r., 24.04.2020 r. oraz 28.04.2020 r. (…)”. A kilka zdań dalej – „ Gmina Miejska Legionowo w istocie złożyła propozycję ugodowego zakończenia sporu, przy założeniu, że Strony wzajemnie poczynią ustępstwa (…)”.
A więc, nie jest to zgodne z tym, co mówi prezydent, że rozmów nie ma i nie było od wielu miesięcy. Według Pawlaka, toczyły się one jeszcze całkiem niedawno i propozycje padały z obu stron. Najwyraźniej więc panowie prezydenci, zanim zaczęli rzucać oskarżenia, nie zdążyli jeszcze ustalić wspólnej wersji wydarzeń.

Zobowiązanie warunkowe Legionowa

Ponadto kilka dni później potwierdziły się również informację o ujawnieniu w sprawozdaniu finansowym Gminy za 2019 r. zobowiązania warunkowego względem konsorcjum Buder – Flisbud na kwotę 12 mln 976 tys. zł. Informacje taką otrzymał radny Dariusz Petryka. Informacja ta dostępna jest także na stronie internetowej ratusza. Łącznie zobowiązania warunkowe Gminy Legionowo opiewają na kwotę 13 mln 778 tys. zł, a wśród nich najbardziej znaczącą pozycją jest kwota na spór sądowy z konsorcjum Buder – Flisbud.

Wojciech Dobrowolski

Komentarze

8 komentarzy

  1. Marek P. odpowiedz

    Kłamią chyba z przyzwyczajenia, bo ciężko zrozumieć po co, w świetle oczywistych faktów. Romanek chyba palnął to w pijanym widzie. Swoją drogą jak ktoś ma takie problemy, chyba powinien już się zaszyć albo póść na odwyk. Powiem więcej, gdyby miasto nie prowadziło rozmów z konsorcjum ws. ugody, to by świadczyło o nich jeszcze gorzej, to by było dopiero działanie na szkodę budżetu miasta

  2. wyborca odpowiedz

    spokojnie szanowni mieszkańcy, będzie siedział,

  3. Obserwator odpowiedz

    Dla czego ci dwaj p… panowie w ogóle uczestniczą w życiu tego miasta i mają na nie wpływ.
    Jaka jest ich odpowiedzialność?
    Obaj to zwykli kłamcy nic nie robiący poza zamieszaniem i smrodem. Czynie ma sposobu na ich ukaranie?
    Czy pozostaną bezkarni? Śmiejąc się w nos mieszkańcom Legionowa. Obie te bardzo groteskowe postaci powinny jak najszybciej zniknąć z Legionowa i jego życia.

    1. Mart odpowiedz

      Musi Pan najpierw uświadomić to ich wyborcom. A będzie ciężko, bo „tyle zrobił dla miasta” to powtarzana przez nich mantra. Że już nie wspomnę o zależnościach finansowych „Bo przyjdzie inny i nie da”, oraz filozofii „ten co jest może i robi wałki, ale niewiadomo czy po nim nie przyjdzie jeszcze gorszy”.

    2. Victor odpowiedz

      zniknąć? ok, tylko jak to zrobić?

  4. Krzysiek odpowiedz

    Roman najwyraźniej znowu zapił i juz nie kontaktuje co i kiedy mówi i robi. A jak tak chce pozwu, to ja bym sie nie zastanawiał. W sądach raczej rzadko mu sie dobrze wiedzie. Tylko o co ten pozew? Ze znow pieprzy glupoty?

  5. Dobre pytanie? odpowiedz

    A to nie było tak, że Smogorzewski był dziabnięty w trakcie tej sesji? Takie odniosłem wrażenie jak go słuchałem, a potem po prostu zniknął…

  6. Norbert odpowiedz

    Pawlak robi co mu każą, a Smogorzewski mówi co mu ślina na język przyniesie. No nie zdążyli ustalić albo co mają mówić albo Smogorzewskiego po prostu poniosło. W końcu i tak ogłoszą, że to nie oni, a gazeta kłamie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *