Facebook

LEGIONOWO. Żądają od nas 100 tys. złotych – Smogorzewski, Pawlak i Bogucka w roli świadków

2017-10-04 6:47:46

Rozpoczyna się proces, który wydawcy To i Owo wytoczyli wspólnicy spółki Milenium. Zarzucają oni, że publikacje w To i Owo, w których ujawniliśmy kulisy sprzedaży gminnej działki, naruszają ich dobra osobiste. Dlatego żądają 100 tys. zł, oraz bezterminowego zakazu publikacji informacji dotyczących nabycia przez nich działki przy stadionie miejskim

O sprawie tej zaczęliśmy pisać w czerwcu 2015 r., gdy dotarły do redakcji zadziwiające informację, że pełnomocnikiem należącej do miasta spółki KZB jest prywatny przedsiębiorca, wspólniczka prywatnej spółki Milenium.

Kulisy sprzedaży miejskiej działki

W rozmowie z nami pełnomocniczka przyznała, że spółka Milenium dzierżawi ten teren i wykonuje pewne czynności w imieniu KZB. Natomiast władze miasta jak i władze spółki KZB konsekwentnie milczały. Trwało to nawet wtedy, gdy okazało się, że spółka Milenium rozpoczęła na tym terenie, należącym wcześniej do miasta, własną inwestycję. Dopiero później, gdy trwała już budowa doszło do sprzedaży działki spółce Milenium. Nie odbył się w tym celu nawet przetarg, a płatność za działkę rozłożono na 9 lat, w symbolicznie oprocentowanych ratach. Ważne dla sprawy było również to, że KZB miało tylko zarządzać miejskimi nieruchomościami, a nie je sprzedawać. Ponadto o sprzedaży tych nieruchomości może decydować tylko rada miasta, która w tym przypadku nie miała nic do powiedzenia.

Sprawa w prokuraturze

W październiku 2015 r. sprawą zajęła się prokuratura, a śledztwo prowadzone było w kierunku przekroczenia uprawnień przez Prezydenta Miasta Legionowo poprzez zbycie niezgodnie z prawem i poniżej wartości działki przy stadionie miejskim. Następnie w listopadzie 2016 r. śledztwo to zostało umorzone z powodu braku dowodów. Niedługo potem wspólnicy spółki Milenium przesłali do naszego wydawcy pozew, w którym żądali m.in zapłaty 100 tys. zł oraz usunięcia wszystkich artykułów oraz zawartych pod nimi komentarzy internautów, dotyczących nabycia przez spółkę użytkowania wieczystego działki przy ul. Parkowej. Jednak już w czerwcu 2017 r. śledztwo to zostało wznowione na skutek analizy akt przeprowadzonej przez Departament Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej, która dopatrzyła się w nich rażących nieprawidłowości dot. przeprowadzonego postępowania.

Żądają zakazu pisania

W środę 4 października br. o godz. 9.00 w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga w Warszawie rozpoczyna się proces, w którym wspólnicy spółki Milenium żądają od wydawcy To i Owo między innymi, w ramach zadośćuczynienia zapłaty 100 tys. zł za naruszenie ich dóbr osobistych. Dalsze żądania to opublikowanie oświadczeń o wskazanej treści w tygodniku „Miejscowa na weekend” oraz w serwisie www.gazetapowiatowa.pl na koszt pozwanego oraz usunięcie 16 artykułów wraz z komentarzami z serwisu internetowego www.toiowo.eu wraz z komentarzami.

Świadkowie: prezydent, zastępca, radni…

Najbardziej jednak zadziwiło nas żądanie, w którym powodowie domagają się bezterminowego zakazu publikacji w tygodniku To i Owo informacji związanych z nabyciem przez wspólników spółki Milenium działki od miejskiej spółki KZB. Po pierwsze dlatego, że sprawa ta dotyczy sprzedaży publicznego majątku, a po drugie sprawa tą nadal zajmuje się prokuratura. Proces ten zapowiada się bardzo interesująco. Przesłuchiwanych ma być kilkunastu świadków w tym: prezydent miasta Legionowo Roman Smogorzewski, zastępca prezydenta Marek Pawlak, prezes KZB Legionowo sp. z o.o. Irena Bogucka, a także radni, dziennikarze itd.

K.K.

Komentarze

12 komentarzy

  1. Daro odpowiedz

    Trzymam kciuki i życzę powodzenia w dalszym tropieniu wszystkich afer
    Jak patrzę i czytam co dzieje się w Legionowie to włos się jeży na głowie
    Miasto Prywatne

  2. depesza odpowiedz

    jak donosi radi Erewań podało sensacyjna wiadomosc otóz po meczu pewien byznesmen z Polski w obawie przed wymiarem sprawiedliwosci poprosił o azyl POlityczny. Jako podaje radio wnioskodawca obawia się nilegalnego osadzenia za okres kiedy pełnił ważna funkcje w samorzadzie lokalny. tak wiec Roman s. oczekuje na decyzje z wielką obawą, wkrotce podamy dalsze szczegóły w/s …….

  3. biale rękawiczki odpowiedz

    Brawo dla redaktora że ne dał się zastraszyĆ, dziwić sie tylko należy że dopiero teraz do tego doszło. Po wypowidzi do radnych w Jbłonnie w temacie zajumania plebani parafianom zdecydowanie znienawidziłam serial z pewnym „rowerzystą” w tle, Ochyda podwójny standard to nie dla mnie 😉

  4. Piotr dobrze zorientowany odpowiedz

    W środę było aż 8 świadków, pracownicy szkoły Milenium oraz Smogorzewski, Pawlak, Kurnicki.
    Podobno Romek mówił, że działka była dobrze wyceniona, on wie, bo on się na tym zna, Gmina przecież obraca nieruchomościami i on sam też prywatnie trochę obraca … . Ma być z tego dostępne nagranie.

    Kolejna rozprawa jutro (piątek 12.00 Sąd Okręgowy Wa-Praga sala 383)

    1. Karol odpowiedz

      O ile dobrze rozumiem, to nie kwestia ceny za dzialke, jest tu najważniejsza.

    2. iruchna odpowiedz

      a czy smogo robł ten swóij taki smiesszny ś…..ryjek ?

  5. Krzysiek odpowiedz

    Ja także trzymam kciuki za TiO. Swoją drogą to ciekawe, że domagają się sprostowania na łamach „gazet” zależnych, mniej lub bardziej, od Smogorzewskiego. I chcą zakazać Wam poruszania tego tematu. Gdzie jest „walczący o wolne media” poseł Grabiec? A, no tak, na twitrerze, gdzie nie musi odpowiadać na trudne pytania…

  6. Eliza odpowiedz

    Trzymam za Was kciuki. Zastanawia mnie przy tym, czy istnieje podobieństwo działania Romana i Hanki. Hanka chyba też długo utrzymywała że w przypadku jej nieruchomości wszystko jest OK. A swego czasu Romek często pokazywał się z Hanką.

  7. xxx odpowiedz

    to wszystko i tak nie zmierza do tego żeby coś wyjaśnić zbyt wiele osób maczało swoje macki w tych nieprawidłowościach jeśli chodzi o Legionowo i spółki miasta jak PEC i KZB

  8. mieszkaniec odpowiedz

    Opublikujcie kiedy kto będzie zeznawał, może mieszkańcy będą chcieli posłuchać co kto ma do powiedzenia.

    1. mieszkaniec odpowiedz

      Albo nagrywajcie rozprawy i publikujcie na stronie

  9. o co chodzi odpowiedz

    jest taka ustawa o dostępie do informacji publicznej a że urząd mista jest urzędem publicznym to chyba każdy wie, to że nieruchomości miejskie a więc publiczne, zrządzane przez spółke KZB utworzona przez miasto to tez publiczna sprawa to skąd takie zacietrzewienie………….mieszkańcom należy się indormacja o losie wspólnego mienia i tyle w temacie……rzecz nastepna to legalność decyzji o wniesieniu aportu do spółki która otrzymała aport do zarzadzania zgodnie z kompetencjami delegacji spółki miejskiej, a nie do sprzedaży

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *