Facebook

LEGIONOWO. Smogorzewski „ucieka” do Bułgarii, ratusz czeka na służby…

2018-10-11 4:29:06

Legionowski ratusz ogłosił, że oczekuje na przybycie służb specjalnych. Tymczasem prezydenta Roman Smogorzewski wyjeżdża do Bułgarii, do jednego z miast partnerskich, gdzie ma pozostać do wyborów, tak przynajmniej wynika z informacji przekazywanych przez jego najbliższe otoczenie

W czwartek (11 października) na stronie urzędu miasta Legionowo pojawił się niecodzienny komunikat. Wynika z niego, że władze miasta oczekują właśnie na przybycie wszelkiego rodzaju służb specjalnych. A urzędnicy deklarują tym służbom swoją pomoc.

Zaproszenie dla służb

– „W związku z nieoficjalnymi informacjami o tym, że wszelkie służby przygotowują się do wejścia do Urzędu Miasta Legionowo uprzejmie zapraszamy i deklarujemy wszelką pomoc i wsparcie”. – czytamy w komunikacie ratusza.

Dalej w komunikacie utrzymanym w ironicznym stylu, możemy przeczytać, że urząd ma bardzo duże doświadczenie w przyjmowaniu rozmaitych kontroli. Wymienia m.in. z przedstawicieli CBA, Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim, Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Wydziału do walki z Korupcją Komendy Stołecznej Policji, Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją Komendy Rejonowej Policji. – „Serdecznie zapraszamy kolejne służby do Legionowa, udostępnimy wszystkie dokumenty, a i kubek ciepłej kawy też się znajdzie.” – dalej czytamy w komunikacie.

Do walizki czy do niszczarki?

Jednocześnie osoby z najbliższego otoczenia prezydenta Smogorzewskiego rozpowszechniają obecnie informacje, że prezydent będzie nieosiągalny aż do wyborów samorządowych. Ma on podobno wyjechać do Bułgarii, do jednego z miast partnerskich i tam pozostać do 21 października.

W tym samym czasie w ratuszu ogłoszono zebranie kierowników wszystkich wydziałów i innych jednostek. Taki swoisty sztab kryzysowy. Osoba chcąca zachować anonimowość, pracująca w rauszu, poinformowała nas, że zapewne chodzi o instrukcje dla pracowników jak mają zachowywać się w zaistniałej sytuacji, w kontaktach z mediami oraz ewentualnymi kontrolami służb.

Kolejna osoba skomentowała to, w ten sposób: – Prezydent pewnie będzie decydował , które dokumenty zabiera ze sobą, a które mają iść do niszczarki”.

Strzał w stopę

Można śmiało stwierdzić, iż nasi włodarze są bardzo pewni siebie. Jednak ich strategia może okazać się zgubna. Urząd wysyłając zaproszenie dla służb, sam może sprowokować ich wizytę.

Zdaniem internautów, może to być kolejny „strzała w stopę” legionowskich władz.

Paulina Nowicka

Komentarze

7 komentarzy

  1. al odpowiedz

    pokazcie, który prezydent poprzedni zrobiło coś wiecej dla legionowa

    1. Daro odpowiedz

      Obecny prezydent powiela te same błędy co jego poprzednik. Obaj całkowicie zignorowali utrzymanie nie mówiąc już o jakimkolwiek rozwoju strefy przemysłowej. W Legionowie strefa przemysłowa praktycznie nie istnieje, nie ma podatków płaconych przez firmy, nie ma miejsc pracy dla mieszkańców Legionowa
      Stąd pomysł że środki w budżecie mają zapewnić mieszkańcy, jak największa liczba mieszkańców
      I to stąd biorą się największe problemy Legionowa, potworne korki, dogęszczenie, zatrute powietrze, znikającą zieleń, zapchane szkoły, brak miejsc w przedszkolach
      To jest taki rozwój przez degenerację i brak pomysłu na rozwój Legionowa

      1. Mart odpowiedz

        100/100

    2. Stańczyk odpowiedz

      Ale przed 1918 czy po?

  2. Bożena odpowiedz

    Co ta Renata Sikorska wypisuje, nikt Smogorzewskiemu nic nie przypisuje. On sam pokazał swoje zachowanie. Od lat zachowuje się tak, jak wszyscy widzieli na nagraniach z konwencji wyborczej. A kto zna go bliżej albo pracuje w urzędzie wie jeszcze o innych rzeczach. Na przykład co wyprawia po pijanemu…

  3. Tajne przez poufne odpowiedz

    Podobno do Bułgarii na weekendy latał zastępca Romcia… Dobrze się bawił, ale najlepiej jego samego zapytać co tam się działo… A działo się podobno, działo…

  4. Kryzys odpowiedz

    Noooo, Bułgarki to dopiero napalone… he he he

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *