Facebook

LEGIONOWO. Spalarnia śmieci w tajemnicy przed mieszkańcami?

2020-07-13 4:14:55

Spalarnia śmieci w Legionowie ma kosztować 120 mln zł i planuje się ją zbudować do końca 2025 r. Władze miasta złożyły wniosek do Ministerstwa Klimatu o wpisanie jej na listę instalacji przeznaczonych do termicznego przekształcania odpadów komunalnych. Taki zabieg niezbędny jest, aby rozpocząć prace planistyczne


Władze miasta zaplanowały, że spalarnia która ma powstać przy ul. Olszankowej w Legionowie na terenie elektrociepłowni, ma wytwarzać ciepło z odpadów. Odpady te maja pochodzić nie tylko z Legionowa, ale także gmin powiatu legionowskiego oraz innych miejscowości np. gmin powiatu nowodworskiego. Dopuszcza się nawet, że będą mogły z niej korzystać inne gminy aglomeracji warszawskiej.

Harmonogram prac

Konsultacje społeczne oraz referendum lokalne w sprawie spalarni mają odbyć się do końca 2022 r. Następnie przyjdzie pora na przygotowanie dokumentacji pod postacią m.in. biznesplanu, studium wykonalności, decyzji środowiskowej. Pozwolenie na budowę ma zostać wydane do końca 2023 r., a sama budowa spalarni ma odbywać się w latach 2024-2025, a jej rozruch i uzyskanie pozwolenia na użytkowanie ma zostać wydane do końca 2025 r.

Nie tylko spalarnia

Obok spalarni śmieci zmieszanych w przyszłych latach władze miasta planują również budowę: sortowni śmieci zebranych w sposób selektywny, biogazowni dla odpadów kuchennych, kompostowni dla odpadów zielonych, instalacji rozdrabniającej odpady wielkogabarytowe, punkty selektywnej zbiórki odpadów oraz napraw i ponownego użycia sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

Radni nic nie wiedzą

W rozmowie z opozycyjnymi radnymi dowiedzieliśmy się, że ci nie zostali poinformowani o powyższych działaniach władz miasta w sprawie spalarni śmieci. Pozostaje pytanie, czy kolejne ruchy miasta w tej sprawie również będą zatajane przed radnymi oraz mieszkańcami?

Paulina Nowicka

Komentarze

10 komentarzy

  1. boolo odpowiedz

    Jeszcze jedno.
    Zobaczymy kto będzie siedział w zarządzie. Jestem przekonany że Roman S znajdzie tam swoje miejsce, bo to nie będzie biznes jak PEC, PWK czy KZB, to będzie 100 razy większy biznes więc i wielokrotnie większa kasa. Nie jakieś liche 600 tyś zł dla prezesa rocznie.

    1. Victor odpowiedz

      A dalej naiwnie myślę, że przyjdzie czas dla Romcia …na ławie oskarżonych.

  2. boolo odpowiedz

    Niech ludzie zdadzą sobie sprawę że ich mieszkania nie zyskają już na wartości tylko stracą i zatrzymają się na tym poziomie. Działki, mieszkania zyskają na wartości w Kobyłce, Raszynie, Nowym Dworze Mazowieckim bo te gminy już nie będą miały zmartwień z wywozem śmieci a same składowisko będzie stosunkowo daleko od mieszkańców.

  3. Victor odpowiedz

    Tomek, masz rację

  4. Tomek_N odpowiedz

    Spalarnia w Legionowie? Obudźmy się, zmobilizujmy się, bo nasz prezydent szykuje nam „inwestycję”, która odbije się smrodem, hałasem, robactwem i sznurem ciężarówek ze śmieciami na ulicach naszego miasta. To nie będzie tylko problem Piasków, ale całego Legionowa.

    Kto to wymyślił? W Legionowie mamy najwyższe zagęszczenie w Polsce – 4008 osób/km2, wszystko zabudowane na maksa, teren sugerowanej spalarni, sortowni, składowiska śmieci, jeszcze innych ewentualnych śmierdzących pomysłów to koło o promieniu 100 do 150m (czyli 4 do 6ha). Do tego te śmieci przed spaleniem będą „leżakować” obok spalarni i zatruwać nam życie. Czy przyjmiecie, że śmierdzący problem „okryją balonem” i żadna myszka się nie przeciśnie ani komar nie wyleci.

    Co zrobią mieszkający za „płotem” tej spalarni? – Może Smogorzewski wykupi ich posesje w cenie jaką osiągną po wybudowaniu spalarni np. za 5-10% dzisiejszej? – Co zrobią dalsi mieszkańcy w odległości 100-500m od „płotu” spalarni, czujący duszący smród? – Co zrobią wszyscy Legionowianie, których posesje/mieszkania stracą 50% wartości? – Czy wszyscy dadzą się nabrać na akcję propagandową Ratusza przed ew. referendum, w którym będą mamić eko-hasłami i obiecywać obniżenie opłaty za śmieci o 5 zł/osobę, co średnio na rodzinę da 15-20 zł, czyli na rok 180-240 zł i na 10 lat 1800-2400 zł, gdy w tym czasie ich nieruchomości straci wartość 100 tys. do 500 tys. lub nawet i do miliona zł?

    Spalarnia w Legionowie, gdy zaraz za płotem są „mieszkalne działki”, a w mieście 4008 osób/km2 to pomysł z piekła rodem. I to będzie piekło nas wszystkich. Czy jest ktoś, kto potrafi przyjąć wyjaśnienie, że samo przywiezienie setek ton odpadów nie zasmrodzi Legionowa? – Przecież wielkodusznie będziemy spalać także dla „innych gmin aglomeracji warszawskiej”. Czy podrzucana informacja, że są spalarnie odpadów w środku wielkich miast zagłuszy fakt, iż w olbrzymim mieście łatwiej znaleźć niezabudowany (buforowy) teren o promieniu 1000m niż w Legionowie o promieniu 150m? – Nie dajmy się manipulować!!!

    Spójrzmy jeszcze na przeszłość. Już za komuny Legionowo zostało rekordowo zabudowane bez jakiegokolwiek zastanowienia się nad ściekami i odpadami. Jak „nam na złość Jabłonna zasypywała rów do Wisły” to dusiliśmy się i „bokami robiąc” poprzedni prezydent Legionowa, Kicman włączył nas do inwestycji Czajka. Kombinował (w dobrym sensie) jak załatwić najważniejsze sprawy, czyli szkoły i „rury w ziemi” by nie zablokować możliwości rozgęszczenia blokowisk poprzez stworzenie szansy budowy prywatnych domów i ewentualnych zakładów. Wszyscy na to płaciliśmy, w praktyce nic nie widzieliśmy (co w ziemi – nie widać), a w Czajce nawet z zapasem „się zapisaliśmy” (rura jest większa tyle, że ciągle jeszcze nie wykorzystujemy jej pełnej możliwości). Zrezygnowaliśmy również z pomysłu na spalarnię w Legionowie po zainwestowaniu w Czajkę przyjmując, że rozwiąże ona wszystkie nasze problemy, a w tym „rozbroi problem śmieci” (dla przypomnienia – tą ewentualną spalarnią w Legionowie „męczył się” V-ce prezydent Kiełczewski). – Czy dzisiaj mamy zapomnieć, że „składaliśmy się na spalarnię w Czajce” i gdy nieudolne władze W-wy nie radzą sobie, to mamy ich wspomagać przyjęciem smrodu na 4-6 hektarowy teren i dalej na całe Legionowo, oraz kolejnym wydatkiem na wcześniej już rozwiązany problem? – Widzę to jako kuriozum (żeby nie napisać przestępstwo) nie z tej ziemi.

    Jak to się mówi „dla naświetlenia otoczenia sprawy” przypomnijmy sobie z czym już zetknęliśmy się. – W 2015 roku z potężnym wsparciem Ratusza i głównym hasłem wyborczym: LEGIONOWO W AGLOMERACJI WARSZAWSKIEJ, do sejmu dostał się Pan Grabiec. – Co dalej? – Już „tydzień” po wyborze gdy Prawo i Sprawiedliwość, hasło powyższe chciało wcielić w życie, z Urzędu i od Grabca usłyszeliśmy, że powinniśmy być przeciw temu. Za naszych kilkaset tys. zł, nie patrząc na rzeczywisty interes Legionowian, Ratusz zorganizował kampanię i referendum przeciw aglomeracji. – A pamiętacie jak nasz były z-ca Prez. Pan Grabiec uzgodnił z proboszczem przyjęcie uchodźców z Afryki – skłamał. … – Kiedy Ratusz mówi prawdę???

    A teraz sami sobie odpowiedzmy: – czyim interesem jest ta spalarnia?

    1. Daro odpowiedz

      Jak znam legionowskie realia zmobilizują się jedynie najbliżsi sąsiedzi spalarni, innym będzie to mówiąc brutalnie „wisieć” jakaś tam spalarnia, przecież do centrum smród nie doleci.
      Wystarczy prześledzić komentarze zamieszczone chociażby na facebooku, tam jest coraz więcej komentarzy za budową spalarni, mami się mieszkańców obietnicami obniżek cen za odbiór śmieci
      Część mieszkańców zapewne to kupi, w grę, tak jak przy budowie bloków wchodzą za duże pieniądze aby przeszło to bez echa
      Największym problem tego miasta są niestety mieszkańcy karmieni wszechobecną propagandą

      1. Victor odpowiedz

        Jak myślą że smród donich nie doleci to się mylą, śmierdzieć bedzie w całej okolicy, o stadach ciężarówek ze śmieciami nie wspominając. To jest inwestycja , która poczują wszyscy

        1. Daro odpowiedz

          Zauważ jak mały wydźwięk ma sprawa ze spalarnią śmieci, w każdym innym mieście byłby to temat numer 1, w żadnym innym mieście na portalach społecznościowych nie pojawiłby się głosy o budowie spalarni bo tacy ludzie nie mieliby już życia w lokalnej społeczności, w każdym innym mieście byłyby już masowe protesty bo nikt nie chce spalarni w bezpośrednim otoczeniu
          A w Legionowie ??? przeciwnicy budowy spalarni zaczynają być określani „zacofańcami”, już tworzy się odpowiedni „grunt” pod całą tę inwestycję
          Powtórzę jeszcze raz, największym problemem Legionowa są jego mieszkańcy którzy jak zwykle obudzą się po fakcie kiedy to smród ze spalarni i ciężarówki ze śmieciami nie dadzą żyć bo przecież „miało nie śmierdzieć ”
          Dzięki zaangażowaniu mieszkańców udało się zablokować (jak na razie przynajmniej) budowę olbrzymiego wysypiska śmieci w Jaskółowie koło Nasielska
          Mam nadzieję że nam się też uda, nie chcę używać inwektyw ale inaczej się nie da.
          Budowa spalarni w najbardziej zagęszczonym mieście w Polsce, gdzie tuż obok wydano dziesiątki pozwoleń na budowę mieszkalną to zbrodnia przeciw ludzkosci

          1. Victor

            Daro, masz rację, jest cicho w tym temacie. Ale jak ludzie zobaczą stada robactwa, chmarę śmieciarek i poczują smród to sie wtedy zrobi głośno ale będzie już za późno niestety

  5. Mieto odpowiedz

    Romek chyba upadł na głowę. Jaka spalarnia? Gdzie, w Legionowie przy Olszankowej? Niech on lepiej swoje biznesy robi w Józefowie albo pod Nasielskiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *