Facebook

LEGIONOWO. Strach: – co wyrośnie za płotem?

2019-08-04 1:59:53

Opracowany i uchwalony przez władze miasta plan zagospodarowania przestrzennego pozwala budować właściwie wszystko i wszędzie. Stąd obawy dotychczasowych mieszkańców, że na sąsiedniej działce może pojawić szeregowiec z kilkunastoma lokalami, parkingiem dla kilkunastu samochodów i towarzyszącymi i im uciążliwościami


Na Przystanku i na III Parceli nowa zabudowa pojawia się jak grzyby po deszczu. Dotąd puste działki lub zabudowane pojedynczymi budynkami jednorodzinnymi błyskawicznie zabudowywane są w całości wielolokalowymi szeregowcami i bliźniakami

Obawy sąsiadów

Dociera do nas coraz więcej sygnałów od mieszkańców, którzy boją się, że ich życie całkowicie się zmieni, gdy tuż za płotem na niewielkiej działce wyrośnie szeregowiec, osiedle bliźniaków, mieszkań bez czynszowych czy apartamentów. Ostatnio informowano nas o takiej sytuacji na ul. Kujawskiej oraz Piastowskiej. Ich obawy budzi wycinanie drzew, zabetonowanie niemal całej działki, lokalizowanie wielkich parkingów i towarzyszący temu hałas. Od innych mieszkańców, swoich sąsiadów, wiedzą bowiem jak żyje się przez płot z szeregowcem. Niestety opracowywany przez prezydenta, a zatwierdzany przez radę miasta miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego na to wszystko pozwala. Mimo, że ograniczenie tego procederu wydaje się konieczne i bardzo łatwe.

Brak infrastruktury

Przyzwolenie na takie dogęszczanie zabudowy, w mieście które pod względem gęstości zaludnienia jest już i tak na pierwszym miejscu w Polsce, wydaje się bardzo niepokojące. Wiele osób zwraca uwagę, że dogęszczaniu zabudowy nie towarzyszy rozwój infrastruktury takiej jak połączenia drogowe, miejsca parkingowe oraz tereny zielone i parki. Dlatego nowa wielorodzinna zabudowa będzie jeszcze zwiększać istniejące już problemy, jak kłopoty z przeprawą przez tory do innej części miasta czy brak miejsc parkingowych na ulicy z powodu kolizji np. ze ścieżkami rowerowymi (ul. Złota, ul. Kwiatowa, ul. Jagiellońska).

Brak parków i terenów zielonych

Jest jeszcze jeden istotny problem, na co zwracają uwagę mieszkańcy domów jednorodzinnych. Dotychczas na terenach poza centrum i obrzeżach miasta – urządzanie parków nie było potrzebne, bo było wiele zalesionych działek. Teraz jednak sytuacja gwałtownie się zmienia. Drzewa są wycinane, a zalesione dotychczas działki są bardzo szybko zabudowywane i zabetonowywane. Mieszkańcom zaczyna więc brakować zielonych terenów do wypoczynku i rekreacji, a szczególnie tym mieszkającym w szeregowcach i osiedlach bliźniaków.

Wojciech Dobrowolski

Komentarze

11 komentarzy

  1. olo odpowiedz

    A ja np nie widzę w całym tym wątku ani razu nazwiska „Smogorzewski”.
    Trzeba używać nazwiska ponieważ tylko w ten sposób wątek ten zostanie przez googla powiązany z osobą i artykuł będzie znaleziony we właściwym kontekście.

  2. Daro odpowiedz

    Mamy już a jakże „zaszczytne” pierwsze miejsce pod względem gęstości zaludnienia w Polsce, Legionowo staje się betonową pustynią, betonoza dotarła także na peryferia Legionowa gdzie do tej pory była zabudowa jednorodzinna. Czy przekłada się to w jakiś sposób na wysokość budżetu skoro gmina Legionowo jest najbiedniejszą gminą w powiecie legionowskim. Co w takim razie daje dalsze dogęszczanie skoro nie przynosi to żadnych korzyści finansowych ???
    Jak czytam niektóre komentarze to odnoszę wrażenie że części społeczeństwa takie wyrażenia jak zrównoważony rozwój są całkowicie obce a życie w mieście kojarzy im się jedynie z hałasem, tłokiem i wszechobecną betonozą

  3. Daaniel odpowiedz

    I znowu wpisał się jakiś dureń, który twierdzi, że jak jest miasto – to wszystko jest dozwolone i ludzie muszą pogodzić się z tym, że mają siedzieć w betonowych bunkrach jak sardynki w puszce.

  4. Zbyszko z Bogdańca odpowiedz

    W Bieszczadach jest sporo miejsca. Jak komuś sąsiedzi nie odpowiadają to droga wolna. Może takie dobudowywanie na siłę nie jest do końca zdrowe, ale tak jest i będzie. To co dla jednych jest tragedia dla innych może być całkiem niezłym rozwiązaniem. Faktem jest że za rozbudową mieszkaniową powinna powstawać infrastrukturą drogową, miejsca w szkołach czy żłobkach. Problemem jest kasa. Prywatne pieniądze wydaje się łatwo, publiczne nie. A potrzeb w mieście coraz więcej. I nie pomogą narzekania na Romana, bo on wybrany jest w wyborach bezpośrednich czyli ludzie na niego głosowali. To jest po prostu miasto.

  5. Gościnna odpowiedz

    A jak ktoś mieszka w wiekopłytowcu, a SM buduje parking bezpośrednio pod oknami balkonowymi to fajnie? Smród, hałas i darcie ryja, bo czasem parkujący lubią o 12 w nocy lubią sobie podyskutować. A Wam szeregówka lub bliźniak przeszkadza? To jest miasto jak się komuś nie podoba to niech na wieś jedzie.

  6. Zbigniew odpowiedz

    Bloki są nie do przyjęcia. Jak nie powstają bloki to zabudowa szeregowa czy bliźniacza staje się nie do przyjęcia. Niestety nie każdego stać na nowy dom wolnostojący. Zakup 1000m działki w Legionowie niejednokrotnie jest niewiele wyższy od zakupu lokalu w tzw czworaku czy nawet zakup całego segmentu jest kwotowo niewiele wyższy od zakupu działki. Warto czasem spojrzeć szerzej na sprawę niż od razu wysuwać wnioski na temat teorii spiskowych władz Legionowa. Narzekają ludzie, którzy mają już swój własny kąt lub nie są zmuszeni do zmiany miejsca zamieszkania. Pomyślcie z perspektywy osób, które zamierzają dokonywać zakupu nieruchomości.

  7. LegionowoPrzystanek odpowiedz

    Tak, to jest katastrofa architektoniczna! Zobaczcie co budują na rogu Al. Legionów i Srebrnej! Całkowicie przesłnilili segmentowiec tam wybudowany 3 lata temu. Mieszkańcy tych budynków będą mogli sobie ręce podać przez okna naprzeciwko. Wedoły Romek szaleje dalej w Legionowie a była rok temu szansa, że już go nie będzie.

  8. Daro odpowiedz

    Każdy deweloper wykorzysta „prezent” jaki dostaje od władz miasta. W jakimś celu wprowadzono zmiany w MPZP który to plan umożliwia budowę wszystkiego i wszędzie. Najgorsze w tym wszystkim jest to że deweloper nie bierze żadnej odpowiedzialności za to jak kolejny budynek wielorodzinny wpisze się w najbliższe otoczenie bo nie musi. Dlatego pojawiają się kolejne budynki wielorodzinne wciśnięte na siłę pomiędzy zabudowę jednorodzinną, powstające przy zniszczonej ulicy jak Olszankowa. Nikogo nie interesuje jaki wpływ na okoliczną infrastrukturę będzie miało nagłe pojawienie się kilkunastu rodzin z dziećmi. Co z miejscami w szkołach, SP 4 już teraz pęka w szwach, to samo w przedszkolu, jedyny żłobek miejski jest w centrum, co z ulicami których siatka projektowana XX lat temu była obliczona na rozprowadzenie ruchu lokalnego. Już teraz na wylocie lokalnych liczek tworzą się korki a cały czas budowane są kolejne szeregowce. Jaki interes mają władze miasta w zniszczeniu Legionowa ??????

    1. Victor odpowiedz

      Jaki interes? Bardzo prosty: wypompowanie kasy od developerów. To jest poważny biznes, na dużą kasę. Pytanie oczywiście ,do kogo ona popłynie, a to inna rzecz. Ta polityka się w końcu zemści. Bo Ci którzy ciągle napływają do tych nowych szeregowców w końcu też będą chcieli normalnie żyć i sami się zwrócą przeciw miastu. Tyle, ze będzie za późno. Bo nie będzie już gdzie budować tych dróg, szkół, przedszkoli, sklepów, terenow zielonych. No i już nie będzie wesołego Romka, który na wszelki wypadek nie mieszka tu gdzie rządzi.. Kto inny będzie ten problem na głowie.

  9. W głowie się nie mieści odpowiedz

    Ktoś chyba dostał w łapę, żeby takie rzeczy były możliwe. Bo to się w głowie nie mieści żeby tak sobie budowali jak chcą

  10. Tadeusz odpowiedz

    Teraz to na prawdę jest strach, jak ma się obok pustą działkę. Na 90 procent kupi ją developer, bo zapłaci najwięcej i wpieprzy na przykład z 12 takich bezczynszowych. I wtedy zaczyna się HORROR 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *