Facebook

LEGIONOWO. Szakale grasują po Legionowie

2019-07-20 2:12:10

Ostatnio były widziane na terenie miasta przy ulicach: Sobieskiego, Topolowej i Wiśniowej. Otrzymujemy coraz więcej informacji o obecności szkali w różnych częściach miasta. Czy stwarzają zagrożenie dla ludzi i zwierząt?


Przed dwoma laty, w kwietniu 2017 r., opublikowaliśmy pierwszy materiał o szakalach widzianych na terenie Legionowa. Artykuł ten spotkał się wtedy z niedowierzaniem, a nawet krytyką. Niektórzy zarzucali nam pogoń za sensacją i wymyślanie niestworzonych historii. Jednak od tamtej pory, otrzymujemy sygnały od wielu osób, które stanęły oko w oko z drapieżnikiem, który przybył do nas z południa Europy.

O zmierzchu na III Parceli

W połowie czerwca otrzymaliśmy telefon od kierowcy, który czekał na kogoś w samochodzie przed jednym z domów przy ul. Topolowej. – Właśnie się ściemniało, nagle wyszedł z lasku taki niby pies, z długim ogonem, na długich nogach. Ale poruszał się jakoś inaczej niż psy i przypominał lisa. Za chwilę pojawił się drugi identyczny, trzymał coś w pysku. Pobiegły razem i zniknęły w ciemnościach – relacjonował nam kierowca. Po powrocie do domu sprawdził w internecie i jest pewien, że były to szakale. Wczoraj z kolei jedna z mieszkanek zamieściła wpis następującej treści: – widziałam już 4 razy … myślałam że to lisy ale jak zobaczyłam w dzień, to trochę jednak inny niż lis – relacjonuje. -Był wyższy, mniej płochliwy i szarawy. Miał też krótszy ogon – dodaje czytelniczka.

Na Sobieskiego w lipcu

To nie koniec doniesień na temat szakali widzianych w tym roku w Legionowie. – Widziałem je już drugi raz. W nocy, 15 lipca polował przy ul. Sobieskiego na zarośniętej działce obok Biedronki – poinformował nas jeden z mieszkańców. Z rozmowy z Nadleśniczym Stefanem Traczykiem z Nadleśnictwa Jabłonna dowiedzieliśmy się, że jest bardzo prawdopodobne, iż gatunek ten pojawił się w okolicach Legionowa.

Czy są niebezpieczne?

Najczęściej zadawanymi pytaniami pytań przez czytelników są te związane z bezpieczeństwem. Czy są niebezpieczne dla ludzi i zwierząt domowych? Jak się zachowywać kiedy już się z takim osobnikiem spotkamy? – One z reguły nie są niebezpieczne. W przypadku spotkania „oko w oko” należy jednak zachować pokój i ominąć jak największym łukiem. Może się zdarzyć, że osobnik będzie zarażony wścieklizną, co występuje bardzo rzadko, ale warto „dmuchać na zimne” – poinformował Pan Stefan Traczyk.

Szakale jak wilki?

Przy okazji ostatnich doniesień na temat szakali w Legionowie należy wspomnieć sytuację sprzed kilku lat, która dotyczyło wilków. Gatunek ten z warszawskich lasów zniknął po roku 1964, kiedy to w całej Polsce prowadzona była tzw. akcja wilcza, która była opłacana przez PRL-owskie władze i spowodowała prawie eksterminację tego gatunku w naszym kraju. Następnie w 2015 r. potwierdzono, iż wataha wilków zadomowiła się w Parku Kampinowskim. Właśnie na ten gatunek zwraca uwagę szef Nadleśnictwa Jabłonna w kontekście możliwości zadomowienia się szakala w naszej okolicy. – Do tej pory nie mieliśmy jeszcze takich zgłoszeń, ale jeśli szakale zawędrowały już na Pomorze do Kwidzyna, to musiały także przechodzić przez Polskę centralną, bo wędrują zwykle wzdłuż rzek. Mieliśmy nawet szkolenie na ten temat, ale sami ich nie spotkaliśmy – poinformował redakcję pracownik Nadleśnictwa Jabłonna w 2017 r. kiedy opisywaliśmy pierwsze doniesienia na temat tych zwierząt.

Karol Stelmach/KT

Komentarze

2 komentarze

  1. JoteS odpowiedz

    Wczoraj przy Marysieńki na parkingu jeden osobnik się plątał. Myślałem że to lisek ale taki jakiś był wypłowiały. Ot i mam odpowiedź. Szakal.

  2. Jacek odpowiedz

    Wczoraj wieczorem siedział na rondzie przy ul. ZWYCIĘSTWA zrobiłem fotki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *