Facebook

LEGIONOWO. Szkoły igrają ze śmiercią?

2019-11-29 4:26:58

Legionowskie szkoły nie odwołują lekcji, pomimo komunikatu o obecności bakterii coli w wodzie. Zatrucie może grozić zapaleniem opon mózgowych lub odwodnieniem, które nie tylko u dzieci bywa śmiertelne. Do redakcji przyszedł mail zaniepokojonego rodzica

W związku z komunikatem zdecydowano m.in. o zamknięciu kilku instytucji, np. Ośrodka Pomocy Społecznej i przedszkoli, m.in. przedszkola nr 7.
Jednak szkoły bagatelizują zagrożenie, a w szkole nr 7 organizowany jest – mimo zaistniałej sytuacji kiermasz spożywczy dla dzieci.
– Dowiedziałam się od matek organizujących kiermasz, że dzieci przed jedzeniem mogą umyć sobie ręce żelami antybakteryjnymi – mówi matka dwojga dzieci ze szkoły nr 7 (nazwisko do wiadomości redakcji).
Kobieta dwa dni temu odebrała córkę wymiotującą i ubrudzoną od pasa w dół z powodu biegunki.
– Nieoficjalnie dowiedziałam się od rodzica z tej samej klasy i od pracownika szkoły, że w szkole od tygodnia panuje rotawirus, ale – jak to określił rozmawiający ze mną pracownik szkoły „nikt tego oficjalnie nie powie”. Wszystkie dzieci zaprzyjaźnionego rodzica chorowały. Po powrocie do domu dowiedziałam się, że wymioty i gorączkę ma również zamieszkujący w mojej klatce uczeń szkoły nr 7 – wylicza matka.
W czwartek wieczorem dyrektor szkoły zamieścił na portalu Librus informację o zamknięciu stołówki szkolnej. Mimo to, lekcje nie zostały odwołane, choć starsze klasy kończą zajęcia o 15.30, a wiele dzieci spędzi czas w świetlicy – bez jedzenia – nawet do godz. 17.
Uczniom nakazano przynieść własny prowiant i wodę w butelce.
– Jak moje dziecko ma umyć ręce po lekcji WF, żeby zjeść drugie śniadanie? A jeśli skorzysta z toalety – w jaki sposób ma zadbać o higienę? – pyta zaniepokojona matka ucznia ze starszej klasy (nazwisko dw. redakcji).
Co więcej, w szkole rozłożone są stoły ze słodyczami kuszącymi wszystkie dzieci. Jest to kiermasz mający na celu zbiórkę pieniędzy. Aż strach pomyśleć, co będzie, jeśli dzieci po zmianie obuwia czy skorzystaniu z toalety w mniejszych i większych potrzebach będą posługiwać się dłońmi przy jedzeniu ciastek.
A już przerażenie ogarnia, gdy wyobrazimy sobie, że organizmy kolejnych dzieci zostaną zaatakowane przez bakterie. Zakażenie objawia się torsjami biegunką, gorączką, mdłościami, bólem brzucha i fatalnym samopoczuciem. Takie dziecko nie będzie miało nawet jak obmyć się z kału i wymiocin.
– W rozmowie telefonicznej  z wicedyrektorką  szkoły nr 7 otrzymałam informację, że „szkoła poczyniła zabezpieczenia”. Nie widziałam żadnych, poza kartkami w toaletach „Zakaz picia wody z kranu”. Nie ma żadnej kontroli i dzieci, które nie umieją czytać lub nie uznają sprawy za poważną – napiją się. Zaproponowałam zwolnienie dzieci z lekcji, niestety nie podjęto takiej decyzji – ubolewa kobieta.
Warto wspomnieć, że zatrucie bakterią Coli bardzo często prowadzi do zatrucia pokarmowego. Może powodować także występowanie poważniejszych dolegliwości, jakimi jest zapalenie opon mózgowych. Biegunka i wymioty grożą odwodnieniem, w sytuacjach skrajnych konieczna jest hospitalizacja. W przypadku dzieci sytuacja może mieć przebieg lawinowy, a na ratunek czasem bywa za późno. Prosimy aby w sytuacji kiedy Państwa dzieci będą miały symptomy zatrucia skontaktować się z lekarzem w celu wykluczenia zatruciem się bakteriami coli.
Niestety nie otrzymaliśmy informacji z legionowskiego Sanepidu jak poważne konsekwencje może za sobą nieść aktualny stan wody w legionowskich placówkach. Do sprawy będziemy wracać.
Zaniepokojona matka

Komentarze

1 komentarz

  1. Anka odpowiedz

    Powiatowe szkoły też działają normalnie. Zero tam komunikatów i żadnych środków ostrożności. Czy powiat igra ze śmiercią???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *