Facebook

LEGIONOWO. Tym się prezydent nie chwali

2018-09-11 7:42:18

Tym się prezydent Legionowa nie chwali. Dotarliśmy do dokumentów, które demaskują nieudolność władz miejskich w rozwiązywaniu problemów związanych z paraliżem komunikacyjnym i groźbą utraty wielomilionowego dofinansowania na ścieżki rowerowe


Prezydent czy może już pan i władca

W piśmie, którego adresatem były PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. wysłanym pod koniec stycznia tego roku prezydent Legionowa przyznał „Należy jednak zauważyć, że w chwili obecnej na terenie miasta Legionowo funkcjonują jedynie dwie bezkolizyjne przeprawy drogowe /…/. Niestety, liczba przepraw jest niewystarczająca. Ruch kolejowy, w szczególności na trasie E65, jest na tyle intensywny, że zapewnienie płynności ruchu samochodowego i pieszego na przejazdach jest niemożliwe, skutkiem czego są długie kolejki samochodów oczekujących po obu stronach przepraw. Każdego dnia na przejeździe w ul. Polna – Kwiatowa tworzą się ogromne korki, przejechanie przez ten przejazd często zajmuje 20-30 minut.” Na tym jednak nie koniec listy wstydu prezydenta Legionowa. „Również zakorkowana jest droga krajowa nr 61. W godzinach komunikacyjnego szczytu obserwujemy także spowolniony ruch przy wjeździe do tunelu a al. Krakowskiej – al. Róż.”  Prezydentowi Legionowa z pewnością nie będzie w smak to, że powyższe słowa ujrzały światło dzienne. Siłą rzeczy musi przecież paść pytanie: Kto doprowadził do zapaści komunikacyjnej w mieście? Odpowiedź może być tylko jedna – on sam, Roman Smogorzewski. A doprowadził do niej mając pełną świadomość tego co robi. Problem podnoszony był przecież wielokrotnie przez radnych Prawa i Sprawiedliwości poprzedniej i obecnej kadencji.

Koniec błogiego spokoju

Cóż takiego się stało, że do sprawy bezkolizyjnych przepraw przez tory, a właściwie ich braku, w ogóle wrócono? I tu mylilibyście się Państwo, gdybyście powiedzieli, że powodem były zbliżające się wybory samorządowe. My też tak w pierwszej chwili myśleliśmy, póki nie dotarliśmy do dokumentów, które rzuciły właściwe światło na sprawę. Zgoda, być może prezydent coś by tam obiecywał w sprawie poprawy komunikacji w mieście, ale bez wiary chyba w to, że ktoś w te jego bajki uwierzy. Z pewnością nie podniósłby sprawy modernizacji drogi krajowej DK61, bo PiS już zadeklarowało, że ona nastąpi. A zatem co mógłby obiecać? O budowie bezkolizyjnych przepraw przez tory z pewnością nie myślał, bo nie znajdziemy choćby w budżecie miasta na 2018 rok śladów, które by to potwierdzały.
Błogi spokój prezydenta Legionowa, który ktoś mógłby nazwać nieróbstwem, zburzyło pismo datowane na 18 grudnia 2017 roku, które napłynęło z PKP PLK S.A. Zaczynało się niewinnie, od informacji, że PLK uruchamia projekt inwestycyjny „Poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniach linii kolejowych z drogami – etap III.” i w związku z tym zaprasza samorządy do współpracy. Za tymi słowami kryła się jednak informacja dla władz Legionowa groźna: zamknięty zostanie przejazd kolejowy w ul. Polna – ul. Kwiatowa. Jeżeli prezydenta Legionowa rozbolała wtedy głowa, to nie dlatego, że przejął się losem mieszkańców, którym zabrana zostanie możliwość przejazdu. Musiał się zmierzyć, i to przed wyborami samorządowymi z problemem, którym nie planował się zająć. Co go w końcu obchodziły korki. Ważniejsza była propaganda mówiąca o tym, że żyjemy w najlepszym mieście w Polsce.

Wstępna wymiana uprzejmości

Chcąc nie chcąc, coś jednak trzeba było odpowiedzieć PLK. Tak oto powstało pismo datowane na 17 stycznia 2018 roku, którego obszerny fragment zacytowaliśmy na początku. Znajdujemy w nim również znamienne zdanie: „/…/ pod koniec 2017 roku, Gmina zleciła wykonanie wstępnych koncepcji bezkolizyjnych przepraw nad/pod torami na terenie miasta Legionowo.” Właściwie każde słowo tu jest ważne. Dowiadujemy się bowiem, jak bezrefleksyjnie i beztrosko podchodzono do problemu zapaści komunikacyjne w mieście. Nic sobie z tego nie robiono. W tym miejscu warto zaznaczyć, że rola PLK w całym przedsięwzięciu ograniczać się miała jedynie do kwestii finansowych. To do prezydenta Legionowa należeć miała realizacja całego zamierzenia i sfinansowania części inwestycji, bo PLK ani myślało pokrywać całość kosztów. Na początku lutego PLK wyraziła zadowolenie, że Legionowo zdecydowało się na udział w projekcie „Poprawa bezpieczeństwa…” i że do 31 maja 2018 roku oczekuje na wstępną koncepcje przepraw oraz szacunkowych kosztów. Tak zakończyła się wstępna wymiana uprzejmości.
Można tylko wyobrazić sobie popłoch, jaki zapanował w Urzędzie Miasta Legionowo w związku z koniecznością przygotowania do końca maja propozycji bezkolizyjnych przepraw. A że strach jest złym doradcą i często odbiera rozum… No cóż, zobaczmy co nastąpiło. 23 maja br. prezydent Legionowa przedłożył PLK wstępne koncepcje wraz z kosztami inwestycji dla następujących przepraw: wiadukt w rejonie ul. Kościuszki i ul. Kolejowej; wiadukt w rejonie ul. Roi; kładka pieszo rowerowa w ciągu ul. Polna – ul. Kwiatowa. Dlaczego pojawiała się kładka, do tego wrócimy później. To temat sam w sobie ciekawy. Kiedy składano dokumenty do PLK mieszkańcy Legionowa nie mieli bladego pojęcia, co zamierza prezydent, jaki los chce im zgotować.

Konsultacje społeczne, których nie było

Ponieważ jednak nie da się utrzymać w tajemnicy, że tak poważne inwestycje są planowane, a w dodatku tego wymaga prawo, siłą rzeczy konieczne było przeprowadzenie tzw. konsultacji społecznych. Celowo napisaliśmy „tzw.”, bo w zamierzeniu prezydenta miały one jedynie przyklepywać decyzję, którą on już podjął wysyłając pismo do PLK. Datę na ich przeprowadzenie wybrano nieprzypadkowo – 14 czerwca. Tego dnia rozpoczynały się mistrzostwa świata w piłce nożnej. Można więc było założyć, że frekwencja będzie niska i poza „swoimi” przyjdzie niewiele osób. Stało się jednak inaczej. Mieszkańcy nie kryli swojego oburzenia pomysłami prezydenta. Dotyczyło to szczególnie wiaduktu w rejonie ul. Roi.
Cóż było w tej sytuacji robić. Kilka dni później, 26 czerwca do PLK trafiło pismo prezydenta Legionowa, w którym czytamy: „/…/ zwracam się z uprzejmą prośbą o przychylne rozważenie możliwości realizacji przeprawy tunelowej w ww. lokalizacji /…/”. Chodziło o lokalizację w rejonie ul. Roi. Dla PLK, które dość szybko odpowiedziało na owo pismo, bo już w połowie lipca, było właściwie obojętne co miasto będzie budowało. W odpowiedzi określiło jednoznacznie, że udział finansowy PLK w przedsięwzięciu nie ulegnie zmianie. Jak wiadomo budowa tunelu jest dużo droższa. Całkowity udział PLK w realizacji legionowskich inwestycji został ustalony na kwotę 11 808 595 złotych netto.

Na razie bez happy endu

W trwającej kampanii samorządowej prezydent Smogorzewski zapewne nie zechce eksploatować wątku budowy bezkolizyjnych przepraw. Zaraz bowiem pojawią się pytania o szczegóły. Wtedy okazałoby się, że w budżecie miasta nie ma zapewnionych środków na inwestycje. Co więcej, pod koniec sierpnia nie był nawet znany stosowny projekt uchwały. Nie można też podać dokładnej kwoty planowanych inwestycji. Czy w rejonie ul. Roi w ogóle można wybudować tunel? Nie można precyzyjnie określić terminu realizacji inwestycji, ani tego, która powstanie pierwsza, bo prace nad tym… znajdują się we wstępnej fazie koncepcji. W ten sposób mamy jedno wielkie… NIC. Rozwiązanie problemu zapaści komunikacyjnej w Legionowie będzie z pewnością jednym z trudniejszych wyzwań, jakie staną przez nowym prezydentem Legionowa.

Najdroższa ścieżka rowerowa

Obiecaliśmy wyjaśnić, o co chodzi z tą kładką pieszo-rowerową w ciągu ulic Polnej i Kwiatowej. Przebiegać ma nią ścieżka rowerowa. Ma być ona częścią większego projektu realizowanego przez Legionowo z siedmioma innymi gminami. Na realizacje tego projektu gminy otrzymały (wspólnie) ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego niebagatelną kwotę 47 993 903 zł. Warunkiem uzyskania wsparcia było zachowanie ciągłości wybudowanych połączeń rowerowych. Zamknięcie przejazdu kolejowego oznaczało będzie nie spełnienie tego warunku, a w konsekwencji brak pieniędzy na realizowany projekt i procesy sądowe z ościennymi gminami o odszkodowanie. Stąd pomysł wybudowania kładki. Jej szacowany koszt to ok. 4 mln zł. No cóż, dzięki prezydentowi Legionowa będziemy mieli jedną z najdroższych ścieżek rowerowych w Polsce. W końcu w Legionowo to najlepsze miasto w Polsce. Tylko czy my mieszkańcy to odczuwamy?

Radny Rady Miasta
Legionowo
Andrzej Stanisław Kalinowski

Komentarze

10 komentarzy

  1. stanisław odpowiedz

    PO i inne pokrewne mu organizacje ( komitety) zrobią wspólnie swoje tzn, ograją PIS zarówno w mieście jak i w POwiecie, Jak widać w PISie od lat jest bez zmian i to niezależnie czy na czele jest Kalinowski czy Płaciszewski.Dlatego, że oni są od dawna zadufani i zapatrzeni w swoich członków i dlatego są niekoalicyjni. Liczenie na koalicję z ugrupowaniami popierającymi lub sympatyzującymi ze Smgorzewskim i Rosiakiem to skrajna utopia. Na koalicję i poparcie społeczne trzeba Panowie z PiS pracować przez cztery lata tu „na dole” z ludżmi a nie liczyć na dobre notowania i pracę rządu oraz premiera z PiS.

  2. Daro odpowiedz

    Cóż, bezkolizyjnych przepraw w Legionowie jest jak na lekarstwo, przedostanie się na drugą stronę miasta w godzinach szczytu graniczy wręcz z cudem
    Władze miasta zamiast zająć się NAJWAŻNIEJSZYM problemem czyli zbyt małą ilością bezkolizyjnych przepraw skupiły się na …pozyskiwaniu środków i budowę dworca dodajmy dworca molocha gabarytowo zupełnie niepotrzebnego w takim mieście jak Legionowo
    Brak współpracy z koleją spowodował że z naszych podatków dopłaciliśmy do budowy dworca, z naszych podatków sfinansowaliśmy budowę kładki, dopłaciliśmy do jej doposażenia w windy, z naszych podatków w końcu będziemy w nieskończoność utrzymywać obiekty które w innych miejscowościach budowała i utrzymuje kolej.
    Do obrazu całości dodajmy niekontrolowany napływ nowych mieszkańców
    Przecież cały czas wydawane są pozwolenia na budowę, zmieniany jest plan zagospodarowania przestrzennego aby na minimalnych powierzchniowo działeczkach zezwolić na budowę budynków wielorodzinnych co wprost przełoży się na wzrost korków
    Czekam na kontrargumenty referat propagandy zastraszania i ogłupiania mieszkańców Legionowa

  3. Rafał odpowiedz

    Pusta gadka, JAK ZWYKLE. I ile agresji…

  4. Ala odpowiedz

    Oj, zabolało kakao☺ 3 komentarze w 7 minut, potem już nic…instytut propagandy w jednej osobie, wstyd…w Legionowie ludzie mądrzy, widzą takie prymitywne zagrywki…ale cóż, współczuję roli do odegrania bez szans na powodzenie

    1. Marek odpowiedz

      Za to wszyscy bez problemu zauważają samozachwyconą sekretarkę z referatu propagandy i zastraszania mieszkańców, która zmienia swoje poglądy jak chorągiewka na wietrze w zależności od tego kto jej akurat płaci pensje. Koniunkturalistka, która podporządkuje się i przyklei do każdego jak ….

  5. Werka odpowiedz

    Zarządzanie miastem to żart. Ja też myślę o przeprowadzce na Pragę Południe. Chybe, że zmieni się władza.

  6. Bartek odpowiedz

    Widocznie tekst za trudny i prawda boli.

  7. Rafał odpowiedz

    Kultura słowa w komentarzu „na bardzo wysokim poziomie”. I jak zwykle brak argumentów…

  8. Ala odpowiedz

    Nie pokazujcie tego buraka, a tego sheetu co z pyska toczy nie sposób komentować

  9. Monika odpowiedz

    Miasto, w którym nie chce już żyć… Legionowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *