Facebook

LEGIONOWO. Ultimatum dla przewodniczącej kasy

2018-04-26 5:29:31

18 kwietnia odbyło się walne spotkanie członków pracowniczej kasy zapomogowo-pożyczkowej pracowników legionowskiej oświaty. Przewodniczącej kasy zostało postawione ultimatum, jeżeli nie przekaże wszystkich dokumentów zarządowi kasy to zostanie złożone na nią zawiadomienie na prokuraturę


Przypomnijmy, że działająca od 1975 r. pracownicza kasa zapomogowo-pożyczkowa pracowników legionowskiej oświaty boryka się z problemami. Kłopoty rozpoczęły się w 2012 r. kiedy kasę przejęła nowa przewodnicząca. Właśnie wtedy rozpoczęły się problemy z udzielaniem pożyczek, ich spłacaniem i wypłacaniem pieniędzy w sytuacji odejścia z kasy. Część nauczycieli odeszła z kasy i chce swoje pieniądze z powrotem.

Gdzie są pieniądze nauczycieli?

Na spotkaniu 18 kwietnia br. stawiło się kilkudziesięciu członków kasy, w tym emeryci. Na zebraniu obecna była przewodnicząca kasy, jej zarząd oraz księgowa, która miała wyprowadzić kasę na prostą. Zostało sporządzone sprawozdanie z działania kasy w latach 2011 – 2017, ale oprócz niego nie przedstawiono żadnych konkretnych informacji. Dlatego jedna z nauczycielek zdenerwowana brakiem konkretów, wzięła sprawy w swoje ręce. – Najwyższy czas na decyzję co dalej robimy z Kasą. W lutym minął rok od kiedy czekam na swoje pieniądze i nic. Dlaczego są ludzie, którzy odchodzą z kasy w kwietniu, a pieniądze mają już w maju? Skąd ten brak transparentności w działaniu kasy? Dlaczego nadal nic nie wiemy o naszych pieniądzach? – te pytania rozpoczęły dyskusję o braku komunikacji na linii przewodnicząca – członkowie Kasy. Przewodnicząca w odpowiedzi na pytania przyznała się, że zdarzyło się jej oddać pieniądze komuś z kasy z własnej kieszeni, jeśli jego sytuacja na koncie była jasna. To znaczy miał wszystko spłacone i pozostawał na koncie tylko jego wkład. W kwestii braku informacji, co z pieniędzmi nauczycieli, przewodnicząca poinformowała, że są problemy z dokumentami ze szkół. Dla wielu nauczycieli było to nie do pomyślenia, że taka sytuacja trwa tak długo i domagali się aby obecna przewodnicząca zrezygnowała ze swojej funkcji.

Dokumenty ma przejąć Zarząd

Przewodnicząca kasy przyznała, że zrezygnuje z funkcji jak tylko wyprowadzi kasę na prostą. Jednak nie stanie się to prędko. Problemem są braki w dokumentacji ze szkół, które nie chciały udostępnić informacji kto i ile wpłacił na konto kasy zapomogowo-pożyczkowej. Przyznała również, że co jakiś czas nadal dostaje dokumentacje od rodziny poprzedniej przewodniczącej, która zmarła pod koniec 2011 r. W zaistniałej sytuacji nauczyciele domagają się przekazania dokumentów zarządowi kasy. Część z nich zapowiedziała, że jeśli dokumentacja nie trafi do zarządu do dnia 27 kwietnia to sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury. Dokumenty, których domagają się nauczyciele to: lista członków, bilans konta kasy, protokoły ze spotkań oraz kartoteka jej członków. Aby przyspieszyć wyjaśnienie sytuacji swoją pomoc zaoferował Związek Nauczycielstwa Polskiego. Zapał nauczycieli ostudziła księgowa – Zakładając, że ja i zarząd dostaniemy wszystkie dokumenty do 27 kwietnia, to najwcześniej pieniądze otrzymają Państwo za 5 miesięcy.

Kasa nie przetrwa?

Podobnie jak przewodnicząca kasy, jej zarząd również ma zrezygnować po wyjaśnieniu sytuacji z pieniędzmi kasy. Jeżeli nikt kasy nie będzie chciał przejąć, to po spłaceniu wszystkich pożyczek i oddaniu pieniędzy członkom, zostanie ona rozwiązana. Aktualnie działalność kasy jest zawieszona i na jej konto wpływają jedynie pieniądze ze spłacanych pożyczek. Na więcej informacji musimy czekać do 27 kwietnia kiedy ma odbyć się spotkanie przewodniczącej kasy z zarządem oraz przedstawicielami legionowskich szkół i przedszkoli.

KT

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *