Facebook

LEGIONOWO. Wycinka lasu na Ludwisinie

2017-01-14 7:45:42

Redakcja „To i Owo” została powiadomiona przez zaniepokojonych mieszkańców o wycince lasu na Ludwisinie przy ul. Prymasowskiej. Skarżyli się także na katastrofalny stan nawierzchni tej ulicy. Według ratusza wycinkę zleciło Nadleśnictwo Jabłonna, natomiast budowę nawierzchni miasto zaplanowała na przyszły rok.

Bardzo zła jakość powietrza spędza w ostatnim czasie sen z oczu mieszkańcom Legionowa. Wbrew temu, co twierdzą władze miasta, wpływ na stan środowiska ma nie tylko rodzaj spalanego paliwa, ale także zagęszczenie zabudowy oraz coraz mniejsza ilość terenów zielonych.

Las pozostanie lasem
– Właśnie wycinają drzewa w lasku na wydmie przy ulicy Prymasowskiej, który był oazą zieleni na Ludwisinie. To miejsce naszych codziennych spacerów i wypoczynku. Z powodu tego lasku postanowiłam tu zamieszkać ja i moi sąsiedzi. Gdy wytną ostatnie drzewa, co robi się właśnie przy ulicy Prymasowskiej, nie da się tu już żyć.” – napisała w liście do redakcji pani Halina. Otrzymaliśmy w tej sprawie uspokajające informacje z Nadleśnictwa Jabłonna. Okazuje się, że las nie jest przeznaczony do wycinki i w jego miejsce nie powstanie zabudowa. W lasku na Ludwisinie prowadzone były tylko planowe zabiegi pielęgnacyjne, zgodne z planem urządzenia lasu, które mają polepszyć stan drzewostanu. Między innymi usuwane były drzewa zagrażające mieszkańcom odwiedzającym las.

Nowa nawierzchnia na ul. Prymasowskiej
Mieszkańcy skarżyli się również na stan nawierzchni ul. Prymasowskiej – „w święta, mieszkańcy z rodzinami chcieli wejść do lasu na spacer, a tam zakaz wstępu, do tego sama ulica Prymasowska jest w tak tragiczny stanie, że bez założenia jakiś gumofilcy nie da się po niej iść nie zapadając się w błoto. – napisała inna mieszkanka. Z naszych informacji wynika, że w tym roku ul. Prymasowska powinna uzyskać nową nawierzchnię. – Przebudowa ulicy Prymasowskiej jest zaplanowana w tegorocznym budżecie, na ten cel przeznaczamy 1 mln zł. Jesteśmy na etapie przygotowywania przetargu na wybór projektanta – odpowiedziała na nasze pytania Tamara Mytkowska, rzeczniczka ratusza.

WD

Komentarze

7 komentarzy

  1. Bartlomiej Kaczorowski odpowiedz

    Teren moznaby zagospodarowac cos na wzor lasu Kabackiego (okolice Powsina) czy Bielan, w lecie Legionowiacy mogliby sie spotykac by wspolnie progrilowac czy rozpalic ognisko…

  2. Kasia odpowiedz

    Firma która została wynajęta do wycinki zostawiła las w katastrofalnym stanie. Mieszkam niedaleko i codziennie chodziłam do lasu na spacer z psem. W tej chwili po pierwsze nie da sie już tam wejść, a po drugie stan lasu jest taki żal na to patrzeć. Wycinka wycinka, ale wycinać drzewa tylko po te żeby traktor wjechal? Koszmar!! Las został całkowicie zniszczony!! Las został dosłownie przeorany. Tylko szkoda ze teraz sie nikt tym nie zajmie.
    Zgadzam sie tez z przedmówczynią co do sprzątania lasu i ,, nocnymi imprezami przy szlabanch”.

    1. kaśka odpowiedz

      Wejść się da , ale z chodzeniem już jest problem bo na ścieżkach leżą poodcinane gałęzie z drzew albo drogę zagradzają składowane pocięte drzewa. Swoją drogą ogrom tych pociętych drzew i poukładanych na drodze pokazuje jak dużo drzew zostało wyciętych a pozaznaczane są kolejne do wycinki.

  3. Bartlomiej Kaczorowski odpowiedz

    Od trzydziestu lat drzewa nie byly przycinane, las trzeba uporzadkowac, w lesie znajduje sie wiele smieci jak np. kanapy na ktorych przesiaduja w lecie bezdomni , las jest za gesty i mozna by ten obszar przeksztalcic w atrakcyjne dla mieszkancow Legionowa i okolic miejsce wypoczynku, zorganizowac sciezki rowerowe, sciezki do biegania, wykorzystac wydmy na wyciagi dla dzieci w zimie, skocznie czy skateparki Jest to wspanialy teran ktory moznaby bylo przystosowac do wypoczynku, obecne sciezki sa pozarastane, czesc zgnilych drzew je poprzegradzala , teren na stale moglby zostac przylaczony do Legionowa jako teren chroniony o okreslonym przeznaczeniu, w przyszlosci napewno pojawia sie zakusy jego wyprzedarzy pod budowe domow – oczywiscie bylaby to ogromna STRATA.

    1. Jaś odpowiedz

      Jak przyłączą do Legionowa to za chwilę nasz Działkowiec się tym terenem zaopiekuje.

    2. kaśka odpowiedz

      A co ma ścinanie zdrowych drzew do posprzątania jakiś śmieci typu kanapy? Zresztą to robią okoliczni mieszkańcy z domków, nie raz widać worki ze śmieciami, gruz a najczęściej spotykana jest skoszona trawa która sobie wyrzucają do lasu mieszkańcy domków, trawa ta potem gnije, śmierdzi a nie daj boże jak ktoś w to wdepnie. I tak jest na całej długości Prymasowskiej. U siebie skoszą ale wywalają do lasu, gałęzie też wywalają jak i jakieś kwiaty itp

  4. kaśka odpowiedz

    Dajcie spokój drzewa były wycinane które zagrażałyby odwiedzającym las ? Widział ktoś te drzewa ? Mnóstwo zdrowych drzew powycinano które w niczym nikomu nie przeszkadzały. Pierdolnik teraz jest w lesie taki że głowa mała, drzewa pozabierali i pocięli natomiast gałęzie wszędzie porozrzucane. Z tego co zauważyłam wycinali drzewa które przeszkadzały im żeby koparki mogły się poruszać , więc niech nie kłamią. Jak nadleśnictwo się tak martwi o bezpieczeństwo to może wysprząta las ze wszystkich śmieci , porozbijanych butelek . Szkło leży teraz pod śniegiem , nawet w miejscach gdzie dzieci zjeżdżają na sankach. Niech teraz któreś dziecko spadnie na taką potłuczoną butelkę i będzie tragedia. Straż miejska tez mogłaby się zainteresować piciem w lesie a nie tylko się parkują od czasu do czasu przy szlabanach i nawet nie wyjdą z samochodu.Tak ciężko sprawdzić gdzie piją ,Ci co chodzą to widzą gdzie śmietniska są , jedno zaraz po wejściu do lasu na wysokości Prymasowskiej z Rycerską, a drugie na górce za kapliczką przy Prymasowska z Mieszka.A jak już będą remontować ulicę Prymasowską to niech miasto kosze na śmieci tam poustawia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *