Facebook

LEGIONOWO. Wyklęty i niezłomny – Wspomnienie o Lucjanie Spletsteserze

2017-03-01 3:10:40

Kpt. Lucjan Spletsteser to osoba, której poświęcenie, odwaga i aktywność społeczna zostały w pełni docenione w Legionowie w 2002 r. poprzez nadanie mu tytułu Honorowego Obywatela Miasta Legionowo. Tytuł ten przyznano mu za ogromne zaangażowanie na rzecz Legionowa i okolic. Już po II wojnie światowej kapitan przyczynił się do powstania pomnika poświęconego kolegom–harcerzom, którzy polegli w pierwszych dniach Powstania na terenie Legionowa.

Zabiegał o to przez kilkadziesiąt lat

Pierwszy wniosek w tej sprawie, który złożył w 1949 r., został odrzucony przez miejscowe władze. Podobnie stało się i w 1960 r. Niezbędne pozwolenie zostało wydane dopiero na początku lat osiemdziesiątych i w następstwie tego na osiedlu „Batory” w Legionowie został odsłonięty pamiątkowy obelisk. Lucjan Spletsteser był również jednym z tych, którzy przyczynili się do powstania w Legionowie tablic upamiętniających poległych żołnierzy Armii Krajowej i Szarych Szeregów, między innymi dla ks. Wacława Szelenbauma – kapelana AK I Rejonu, zamordowanego przez hitlerowców. Kpt. Spletsteser przewodniczył także Komitetowi Budowy Pomnika Polski Walczącej na Rondzie Armii Krajowej, który do dziś jest centralną częścią legionowskich obchodów zarówno kolejnych rocznic wybuchu Powstania w 1944 r., jak i od kilku lat – Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Niestety, pod koniec lutego 2017 r. kpt. Lucjan Spletsteser zmarł. Jego pogrzeb odbył się 24 lutego w Legionowie. O jego wojennych doświadczeniach i powojennych represjach, jakich dotkliwie doświadczył, mogłaby powstać niejedna książka. Dla zobrazowania realiów, w jakich żył i dla podkreślenia patriotycznej postawy, która cechowała Go przez całe życie, przypominamy w „TiO” kilka szczegółów z jego biografii.

Wyklęty i więziony

Pięć lat po zakończeniu wojny, w 1950 r. Lucjan Spletsteser został aresztowany w Legionowie. W 1951 r. Wojskowy Sąd Rejonowy skazał go na 7 lat więzienia, w konsekwencji czego przez 5 lat przebywał w więzieniach w Rawiczu i Strzelcach Opolskich. – W Legionowie przebywałem w mieszkaniu na ulicy Sowińskiego 3 i tam mnie aresztowano, ponieważ rozpoczęliśmy znowu pracę konspiracyjną. Zebraliśmy swoich pozostałych kolegów z czasów konspiracji i opracowaliśmy dziennik literacki pod tytułem „Brzask” – opowiadał kpt. Spletsteser. W tym nielegalnym piśmie publikowane były krytyczne artykuły o tym, co w tych czasach działo się w Polsce. Wydawanie pisma nie trwało jednak długo, bo ktoś spośród byłych harcerzy, ich wydał. Jak wspominał kombatant, przebywał w strasznym więzieniu. – Do momentu śmierci Stalina spało się na betonie… Pod spodem były szmaty… Traktowanie straszne. Oprócz pochlupki z brukwią, to nic więcej nie mieliśmy, absolutnie nic więcej. Oczywiście całymi nocami śledztwa. Trzy, cztery, pięć godzin śledztwa pod lampą. Tragedia – opowiadał. Po wyjściu z więzienia miał problemy ze znalezieniem pracy i był wielokrotnie przesłuchiwany. Długo jednak kpt. Spletsteser musiał czekać na unieważnienie postanowienia Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 20.03.1951 r. Dokonał tego dopiero Sąd Wojewódzki w Warszawie 18 lutego 1993 r.

Życie przed wojną

Lucjan Spletsteser urodził się w 6 czerwca 1929 r. w Zegrzu. Jego ojciec był wykładowcą w oficerskiej szkole łączności w Zegrzu Północnym, a rodzina Spletsteserów mieszkała na terenie garnizonu wojskowego. Młody Lucjan uczęszczał do zegrzyńskiej szkoły powszechnej i przed wojną ukończył cztery klasy. W tym czasie został także członkiem wojskowej drużyny harcerskiej, która została założona przez garnizon zegrzyński w 1938 r. W pierwszych dniach września 1939 r. garnizon zegrzyński wraz ze Spletsteserami został ewakuowany. Zostali rozlokowani w podradzymińskich wioskach, następnie wagonami towarowymi byli transportowani w kierunku Zbaraża (obecnie tereny Ukrainy), a w początkach 2 dekady września czekali na przekroczenie granicy rumuńskiej. Nie doszło jednak do tego, w efekcie czego znaleźli się w Tarnopolu, potem Lwowie i Przemyślu. Dopiero na przełomie 1939/40 r. Lucjanowi, jego matce i siostrze udało się przez Kraków i Warszawę wrócić do Legionowa. W tym czasie ojciec przebywał w sowieckiej niewoli, następnie w niemieckim obozie, z którego ucieczkę na początku 1941 r. zorganizowali mu żołnierze Związku Walki Zbrojnej.
Żołnierz AK
W 1942 r., po zorganizowaniu konspiracyjnego harcerstwa, 13–letni Lucjan został członkiem organizacji Szare Szeregi drużyny „Dąb” hufca „Rój–Tom” (Ul–Puszcza) w Legionowie. Przeszedł tam szkolenie na łącznika i wywiadowcę. W tym charakterze skierowano go jako instruktora do zastępów harcerskich w Płudach i na Żeraniu. W tym czasie ojciec Lucjana był komendantem składnicy radiotelegraficznej w Warszawie, na ul. Leszno 45, a Lucjan ps. „Kawka” był łącznikiem na terenie Warszawa–Legionowo i okolic Legionowa. Rozprowadzał aparatury radiotelegraficzne ze zrzutów angielskich, amunicję i pieniądze. Ponadto brał udział w wielu akcjach organizowanych w I batalionie I Rejonu VII Obwodu AK „Obroża”.

Przed pomnikiem Polski Walczącej w Legionowie - (od prawej) kombatanci AK - Lucjan Spletsteser, Bohdan Stankiewicz, Bronisława Mazur, Zdzisław Kondras

Przed pomnikiem Polski Walczącej w Legionowie – (od prawej) kombatanci AK – Lucjan Spletsteser, Bohdan Stankiewicz, Bronisława Mazur, Zdzisław Kondras

Powstanie Warszawskie

1 sierpnia 1944 r., w dniu wybuchu powstania 15–letni Lucjan znajdował się na zgrupowaniu przy ul. Batorego 12 w Legionowie. Otrzymał wtedy z dowództwa I Rejonu rozkaz przekazania szyfrogramu do Warszawy na ul. Radną i szybkiego powrotu z odpowiedzią. Po przybyciu na miejsce nikogo tam nie zastał. Po zniszczeniu szyfrogramu przedostał się do ojca, na ul. Leszno 45 w Warszawie. Zajmował się tam m.in.: wydawaniem sprzętu i broni oddziałom powstańczym, organizował polową radiostację przy ul. Ogrodowej i w gmachu sądów oraz prowadził obserwacje niemieckich punktów snajperskich.

Obóz jeniecki

Po próbie przedarcia się na Stare Miasto został ujęty i skierowany do obozu przejściowego w Pruszkowie, a stamtąd do Niemiec, do podobozu Gross Rosen w Brieg, do obozu w Burgwejden i w końcu do podobozu pracy przymusowej w Oels–Oleśnica. Tam pracował w zakładach naprawczych parowozów. Na przełomie stycznia i lutego 1945 r. Niemcy podpalili obóz, ale szczęśliwie więźniowie zdołali zbiec, ukrywając się we wsiach opuszczonych przez Niemców.

Więzienie

Lucjan wrócił do Łodzi. Ojciec Lucjana Spletstesera został zamordowany w obozie w Mathausen, a matka działała w konspiracyjnej kompanii „Orbis” AK w Łodzi, za co w lecie 1945 r. została aresztowana i osadzona w więzieniu przy ul. Gdańskiej w Łodzi. Lucjan także przez kilka miesięcy był w łódzkim więzieniu. Po zwolnieniu, w latach 1946–1949 uczył się i pracował w Doświadczalnych Zakładach Lotniczych w Łodzi. W 1948 r. ukończył szkołę pilotów silnikowych powołaną przez Departament Lotnictwa Cywilnego w resorcie Ministerstwa Komunikacji. Potem przeniósł się do Legionowa, ale i tam został aresztowany.

Życie po 5-letnim więzieniu

Po wyjściu z więzienia Lucjan Spletsteser nie mógł znaleźć pracy. Został zatrudniony w Domu Mody „Astra”, potem prowadził działalność gospodarczą. Od 1960 r. mieszkał w Warszawie. Był aktywnym członkiem organizacji kombatanckich. Otrzymał m.in. takie odznaczenia jak: Warszawski Krzyż Powstańczy, Krzyż Armii Krajowej i Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.
Opracowała Olga Gajda, rzeczniczka prasowa Koła nr 1 ŚZŻAK w Legionowie (na podstawie internetowych wspomnień bohatera i książki „Czas próby” Bronisławy Romanowskiej-Mazur)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *