Facebook

LEGIONOWO. Z własną solą nie zjesz

2015-10-06 3:13:26

Na ostatniej sesji Rady Miasta Legionowo poruszono sprawę nowych przepisów żywieniowych obowiązujących w szkołach. Na razie skutek jest taki, że uczniowie, którzy przyniosą na stołówkę własne przyprawy mogą zostać z niej wyproszeni.

 

Radny Leszek Smuniewski na sesji pytał o zmiany w przepisach w zakresie żywienia dzieci przebywających w placówkach oświatowych w obszarze posiłków przygotowywanych przez stołówki szkolne i przedszkolne. – Jak przebiega wprowadzenie nowych przepisów w stołówkach naszych szkół i czy znane są prezydentowi przypadki, że dzieci, które przyniosły własne przyprawy w postaci soli, czy pieprzu, ponosiły jakieś konsekwencje negatywne w postaci krytyki ze strony pedagogów? Wiceprezydent Piotr Zadrożny odpowiedział, że liczba żywionych nie spadła. – Fizycznie nie odczuwamy zmiany po wprowadzeniu nowych przepisów. Oczywiście, musieliśmy się do tego dostosować. Jestem teraz po turze rozmów z dyrektorami szkół. Niestety, ale muszę pana zmartwić, ale jeżeli uczeń będzie przynosił produkty niewiadomego pochodzenia na stołówkę szkolną, to może być z niej usunięty. Ponieważ nie wiadomo, co ze sobą przyniósł i czy stanowi to zagrożenie dla jego procesu żywienia – odpowiedział Piotr Zadrożny. Radny zwrócił się do prezydenta, aby ten zakaz był egzekwowany w sposób adekwatny do sytuacji. – Wiem o przypadku z jednej ze szkół, gdzie uczeń 4. klasy podstawowej został dość ostro skrytykowany za to, że przyniósł własne przyprawy do szkoły i osoba z personelu szkoły zagroziła, że zostanie wypisany ze stołówki szkolnej. Myślę, że bardziej pedagogiczne i racjonalne byłoby egzekwowanie tego zakazu od rodziców, a nie od samych uczniów. Ponieważ grożenie 10-letniemu człowiekowi za to tylko, że przyniósł sól, czy pieprz na szkolną stołówkę, wydaje się mocno niepedagogiczne – powiedział Leszek Smuniewski. Wiceprezydent Zadrożny przyznał radnemu rację, potwierdzając, że tego typu rozmowy powinny być przeprowadzane z rodzicami uczniów, którzy łamią regulamin stołówki.

JR

 

Komentarze

5 komentarzy

  1. Mirabellka746 odpowiedz

    Drogie panie odchudzanie proponuje zaczac od motywacji, jak chcecie cos na motywacje, poszukajcie sobie w goglu; odchudzanie przed i po by sasetka

  2. Daro odpowiedz

    Edukację należy zacząć od rodziców. Jeżeli mamusia uczniowi 3-4 klasy podstawówki daje do szkoły całą paczkę czipsów a do popicia kolę to z jej psychiką jest coś nie tak
    To samo z rodzicami którzy faszerują żarciem swoje pociechy w McDonaldach
    Miałem okazję próbować jedzenia ze szkolnej stołówki i mogę z czystym sumieniem zapewnić że to jedzenie nie rożni się od domowego jedzenia

  3. MarysiaV odpowiedz

    Od jutra rozpoczynam odchudzanie, kto sie odchudza ze mna? Nie bedzie latwo ale trzeba sie wziac za siebie. Szukalam duzo w internecie i mam juz dobry sposob na odchudzanie, wpiszcie sobie w google – xxally radzi jak szybko schudnac – i powiedzcie co o tym myslicie.

  4. Tomasz odpowiedz

    Absurd. To może nauczyć kucharki jak gotować, aby jedzenie miało smak,. Niestety wiem to od moich dzieci, ze jest źle.
    Idąc tropem kontroli produktów nieznanego pochodzenia, to może kontrolować kanapki, które dzieci przynoszą do szkoły. Przypomnę też, że w nieznanego pochodzenia napojach może być alkohol lub coś gorszego.
    Paranoja w legionowskich szkołach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *