Facebook

LEGIONOWO. Zabetonowują miasto – kolejne inwestycje mieszkaniowe

2018-08-20 4:50:19

Mimo, że Legionowo jest już najgęściej zaludnionym miastem w Polsce, nadal realizowane są nowe inwestycje. Za rozwojem budownictwa mieszkaniowego oraz obiektów handlowych nie nadąża rozwój towarzyszącej infrastruktury. Coraz bardziej odczuwalny jest brak miejsc do parkowania, brak kanalizacji deszczowej i terenów zielonych

W Legionowie trwa boom inwestycyjny, zabudowywane są ostatnie działki i wolne przestrzenie pomiędzy blokami wielorodzinnymi. Biorą w tym udział jednak nie tylko deweloperzy ale także spółdzielnia mieszkaniowa (SML-W) oraz władze miasta.

Gdzie tu jeszcze wcisnąć

Powiązana z władzami miasta SML-W, nie zważając na protesty mieszkańców, postanowiła zabudować ostatnie wolne przestrzenie pomiędzy blokami. Jej przedstawiciele oficjalnie twierdzą jednak, że jest to działanie w interesie mieszkańców. Tak właśnie rozpoczęto budowę bloku przy ul. Broniewskiego pomiędzy blokami nr 7 i nr 11. Kolejne zapowiadane lokalizacje to: blok przy ul. Norwida, na tyłach MOK-u, oraz blok przy ul. Ogrodowej, na tyłach Urzędu Skarbowego. Na tym nie kończą się jednak plany SML-W dotyczące zagęszczania zabudowy osiedla. W dalszej perspektywie możliwe jest powstanie nowych wielorodzinnych budynków przy ul. Piłsudskiego, niedaleko skrzyżowania z ul. Sobieskiego, oraz przy ul. Królowej Jadwigi i ul. Kazimierza Wielkiego. Nowe budynki realizowane przez prywatnych inwestorów powstają także w rejonie ulic: Warszawskiej , Słowackiego, Ogrodowej i Granicznej

Plan pozwala na wszystko

Jak się jednak okazuje dogęszczenia zabudowy nie dotyczą tylko wielkich osiedli mieszkaniowych „Jagiellońska” i „Sobieskiego” ale także innych części miasta. Na obrzeżach, w miejscach gdzie nie ma odpowiedniej infrastruktury błyskawicznie w bezładny sposób rozwija się budownictwo szeregowe. Małe działki dotychczas z jednym domem, teraz zabudowywane są niemal w całości powstają na nich tzw. podwójne bliźniaki lub szeregowce z tzw. „mieszkaniami bezczynszowymi”. Jeden z inwestorów, w rozmowie z nami przyznał wprost – Władze miasta same dopuściły do tego. W uchwalanych przez gminę planach zagospodarowania przestrzennego nie ma większych ograniczeń. Właściwie wszystko wszędzie można budować, chociaż nie ma odpowiednich rozwiązań drogowych ani kanalizacji deszczowej. Dla nas to dobrze, ale dla przyszłości miasta chyba nie – twierdzi inwestor.

Gdzie iść na spacer?

Nowe budownictwo powoduje, że w mieście przybywa nie tylko ludzi ale i samochodów. Powstają też inne problemy. – ludzie z tych szeregowców nie mają gdzie parkować samochodów, bo na ich malutkich podwórkach nie przewidziano na to miejsca. Jeden samochód jeszcze wcisną, ale jak mają 2 albo 3, to już muszą stawiać na ulicy – komentuje pan Kazimierz mieszkający w sąsiedztwie. Jeszcze inni skarżą się, że nowi mieszkańcy z powodu braku miejsca wyprowadzają psy na spacery, w celu załatwienia ich potrzeb pod domy sąsiadów. – Zaczyna to wyglądać jak na blokowiskach. Nie mają u siebie miejsca, do lasu czy parku daleko, dlatego psy załatwiają się gdzie popadnie – skarży się jedna z kobiet.

Problem z parkowaniem

Powszechny na wielkich osiedlach problem z miejscami do parkowania rozprzestrzenia się teraz na inne części miasta. – Władze same spowodowały ten problem. Zmniejszyli w planie wymogi odnośnie miejsc parkingowych na własnej posesji. Wcześniej było 1,5 miejsca a teraz już tylko 1. Tymczasem ludzie mają coraz więcej samochodów i muszą je gdzieś parkować – mówi właściciel jednej z firm budowlanych. Władze jednak chyba inaczej widzą ten problem skoro jednemu z deweloperów chciały użyczyć wymaganych miejsc parkingowych tylko na czas budowy. – U nas na osiedlu Piaski, ratusz dogadał się z deweloperem, żeby tamten nie musiał budować wszystkich wymaganych miejsc parkingowych. A deweloper miał za to zrobić rondo. A więc władze przez wchodzenie w taki układy same powodują, że nie ma gdzie parkować, a będzie jeszcze gorzej – skarży się jeden z mieszkańców Piasków.

Wojciech Dobrowolski

Komentarze

7 komentarzy

  1. Edward odpowiedz

    Komuniści też w pewnym momencie, tym co myśleli inaczej proponowali bilet w jedną stronę. A w 1968 wielu ocalałym jeszcze obywatelom pochodzenia żydowskiego wydawano takie dokumenty podróży „bez prawa powrotu”. A argumentacja była podobna – „jak wam się nie podoba, to możecie sie wyprowadzić”…

  2. Hiebuy odpowiedz

    Tym co nie pasuje proponuje sprzedac domy w legio i wyprowadzic sie np do wieliszewa

    1. Daro odpowiedz

      To jedyna odpowiedź którą mogą usłyszeć niezadowoleni mieszkańcy. Pewnie lepiej jest zabetonować całe miasto, wyciąć w pień niemal wszystką zieleń i udawać że problemu nie ma a niezadowolonym zaproponować wyprowadzkę

  3. Mieszkanka odpowiedz

    Zobaczcie, co dzieje się na Olszankowej. Bezczynszowe „apartamenty” mają po jednym miejscu parkingowym. Niestety mieszkańcy tego potwora parkują na ulicy. A z tyłu kolejne dwa takie potwory budują. My mieszkańcy już mamy problemy z przejechaniem, ale kogo to. Pozwolenie na budowę było, kupcy też się znaleźli( nie rozumiem , jak można tam kupić mieszkanie, ktoś puści bąka w pierwszym szeregowcu, to w trzecim poczuję, zero intymności).Wszędzie coś się buduje, nic do niczego nie pasuje. A przykład lasu na Al. Róż/Grzybowa???Dramat. Kto na to pozwala???

    1. Daro odpowiedz

      Wystarczy spojrzeć na rejestrację samochodów które parkują przed tymi „apartamentami” na Olszankowej
      Praktycznie zero legionowskich rejestracji, przeważają rejestracje z całej Polski
      Dlaczego ludzie kupili mieszkania w tym architektonicznym potworku bo było tanio
      Tak będzie jeżeli jedynym wyznacznikiem będzie cena, dlatego powstają i będą powstawać architektoniczne potworki pośród jednorodzinnej zabudowy

      1. Hgtf odpowiedz

        To nie sa ludzie zcalej polski tylko samochody firmowe, na kredyt i w leasingu einsteinie

        1. Daro odpowiedz

          Ależ tak, tak, i nagle całe to towarzystwo z samochodami na kredyt i leasingu wybrało sobie na miejsce do parkowana jakieś szeregowce na Olszankowej
          Prozaiczna prawda jest taka że deweloperzy nalegają na zmiany w prawie zagospodarowania przestrzennego tylko po to aby na mikroskopijnych działkach przeznaczonych kiedyś na budowę jednorodzinną budować jak najwyższe budynki wielorodzinne, nie dosyć że zarabiają xxx razy więcej pieniędzy to mogą zaoferować tańsze mieszkania
          To stąd jest taki boom na mieszkania w zabudowie wielorodzinnej na obrzeżach Legionowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *