Facebook

LEGIONOWSKI. Czas samobójców

2016-12-20 12:55:28

Pod względem liczby samobójstw Polska jest w ścisłej światowej czołówce. Do takich zdarzeń dochodzi również w naszym mieście oraz powiecie. Tylko w ostatnim czasie informowaliśmy o kilku takich przypadkach. Często okazuje się, że tragedii można było uniknąć, gdyby tylko ktoś zauważył problem i wyciągnął pomocną dłoń…

Według statystyk Polska należy do krajów o największej liczbie samobójstw. Co roku w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców mamy ponad 15 takich przypadków. Gdy w Niemczech jest ich tylko 10,5. W 2014 roku liczba samobójstw sięgnęła u nas 6165, z czego 5237 dotyczyło mężczyzn, a tylko 928 kobiet. Znaczny procent przypadków dotyczy także dzieci. Przyczyny tego stanu rzeczy są trudne do wytłumaczenia. Mówi się o wpływie czynników ekonomicznych, pogodowych, chorobach, a także osobistych porażkach i życiowych niepowodzeniach. Nie ma też jednej recepty jak im zapobiegać. Zawsze jednak przydatne mogą się okazać uwaga oraz pomoc drugiego człowieka. Pamiętajmy o tym, szczególnie w czasie zbliżających się świąt Bożego Narodzenia.

4 grudnia 2016 r. – w Nowym Dworze starszy mężczyzna skoczył z mostu wprost pod nadjeżdżający pociąg.
3 listopada 2016 r. – w Jabłonnie tuż po godzinie 9 mężczyzna zabarykadował się w domu podobno z bronią palną w ręku wykrzykując, że wyrządzi sobie krzywdę.
3 października 2016 r. – w Nowym Dworze 42-letni mężczyzna najpierw zabił swoją 52-letnią partnerkę, a potem siebie.
11 września 2016 r. – chwilę po godzinie 19, w okolicach stacji kolejowej w Janówku, pędzące w kierunku Gdańska Pendolino uderzyło w 31-latka, który stał na torach. Zginął na miejscu.
30 marca 2016 r. – w lesie w pobliżu ul. Pięknej w Chotomowie odkryto wiszące na drzewie ciało 29-latka.
27 stycznia 2016 r. – ok. 7 rano w Legionowie na wysokości osiedla Bukowiec, 37-letni mężczyzna wkroczył na tory kolejowe i czekał na pędzący pociąg. Poniósł śmierć na miejscu.
5 grudnia 2015 r. – w bloku przy ul. Pułtuskiej w Serocku mężczyzna postrzelił się w głowę z broni na kule gumowe. Na szczęście udało się go uratować.
6 lutego 2015 r. – przed godziną 20 na stacji PKP Legionowo Przystanek odkryto wiszące na peronowej wiacie zwłoki mężczyzny.

Dlaczego wybierają śmierć?

Według danych Komendy Głównej Policji, w Polsce w 2014 roku odnotowano ponad 10 000 zamachów samobójczych, z których ponad połowa (ok. 6000) zakończyła się śmiercią – jest to najwyższa liczba od 2000 roku. 85 proc. osób, podejmujących tego rodzaju działania, to osoby między 20. a 64. rokiem życia – a więc w czasie, kiedy teoretycznie człowiek może żyć „pełnią życia”.

Skąd bierze się pragnienie śmierci? Choć decyzja o odebraniu sobie życia może być racjonalna, najczęściej jest wyrazem poważnych problemów emocjonalnych. Najogólniej zamachy samobójcze można podzielić na przemyślane i często od długiego czasu planowane, lub będące wynikiem decyzji podjętych spontanicznie, pod wpływem nagłego impulsu lub splotu niefortunnych okoliczności.

Depresja
25807_26251W pierwszym przypadku jest to najczęściej wynik głębokiej depresji – czyli stanu utrzymującego się przez dłuższy czas przygnębienia i smutku, braku energii do działania i utraty wiary w sens życia. Bywa, że stan ten pojawia się jako reakcja na jakieś trudne i bolesne doświadczenie lub mniej intensywny lecz utrzymujący się przez dłuższy czas stres. Ale nie zawsze tak jest – czasem pojawienie się depresji trudno wyjaśnić i bywa ona zaskoczeniem zarówno dla doświadczającej jej osoby jak i jej otoczenia. Badania naukowe wskazują, że stany depresyjne wynikają zwykle ze współwystępowania zarówno czynników związanych z procesami biochemicznymi zachodzącymi w mózgu jak i doświadczeniem życiowym.

Niebezpieczna poprawa samopoczucia
Zamachy samobójcze, będące wynikiem głębokiej depresji są szczególnie niebezpieczne – ponieważ skutkują największą śmiertelnością, a krytyczny dla samobójstwa moment to, paradoksalnie, czas poprawy po najgłębszym stanie depresyjnym – wtedy osoba ma w sobie wystarczająco siły i energii, by pragnienie śmierci zamienić w działanie.

Nagły impuls
25807_26250Zamachy samobójcze będące wynikiem impulsywnie podjętej decyzji rzadziej kończą się śmiercią ale nigdy nie powinny być bagatelizowane, ponieważ zwykle są wyrazem poważnych problemów psychicznych. Często występują u osób chwiejnych emocjonalnie, przejawiających zachowania autoagresywne jako formę rozładowania napięcia psychicznego (np. samookaleczenia), z tendencją do „czarno-białego” postrzegania świata (myślenie typu wszystko albo nic) i myślenia „tunelowego” (niemożność dostrzeżenia szerszej perspektywy problemu, różnych dróg jego rozwiązania). U takich osób nawet pozornie błahe dla zewnętrznych obserwatorów, ale subiektywnie przeżywane jako bardzo trudne zdarzenie lub nagłe spiętrzenie kilku stresorów może doprowadzić do impulsywnej decyzji o odebraniu sobie życia.

Nie bagatelizować sygnałów
Niezależnie od tego, czy pragnienie odebrania sobie życia ma charakter bardziej trwały czy też wiąże się z sytuacją i impulsem, większość osób przeżywa wokół tej decyzji mieszane uczucia – często balansuje na granicy życia i śmierci czekając na ratunek ze strony innych. Na każde 10 osób, które odebrały sobie życie, 8 dawało wyraźne ostrzeżenia. Dlatego nigdy nie należy bagatelizować takich sygnałów wysyłanych przez naszych bliskich i z powagą traktować wszystkie objawy depresji.

Udzielać wsparcia
Nie mówić, by ktoś przestał wyolbrzymiać swoje problemy i „wziął się w garść” tylko starać się zrozumieć jego sposób doświadczania rzeczywistości i udzielić wsparcia. Warto zachęcać do korzystania z profesjonalnej pomocy psychoterapeutycznej, a w przypadku, gdy osoba ujawnia gotowy plan samobójczy natychmiast zgłosić się z nią na izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego. Jeśli w sytuacji bezpośredniego zagrożenia samobójstwem drugi człowiek odmawia przyjęcia pomocy należy niezwłocznie powiadomić policję.

Agata Brzezińska
– psycholog, psychoterapeuta, www.psychoterapeuta-
legionowo.pl,
507 064 403

Komentarze

1 komentarz

  1. Kloudin odpowiedz

    Tak się dzieje bo są kredyty, problemy rodzinne i brak rozmowy. Warto zobaczyc w pokoleniach. Jak było i dawać za członków rodziny na mszę wieczyste 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *