Facebook

LEGIONOWSKI. Mogą powstrzymać proceder budowy szeregowców. Wywiad z Sylwestrem Sokolnickim, starostą legionowskim

2021-06-21 6:14:16

Zdaniem Starosty Sylwestra Sokolnickiego, proceder zagęszczania zabudowy poprzez budowę szeregowców na osiedlach domów jednorodzinnych mogą powstrzymać same samorządy. Konieczna jest aktualizacja planów zagospodarowania przestrzennego i ustalenie w nich odpowiednich wskaźników intensywności zabudowy


Coraz większym problemem dla lokalnej społeczności staje się budowa tzw. szeregowców na dotychczasowych terenach zabudowy jednorodzinnej. Budzi to niepokój mieszkańców i powoduje protesty, ponieważ często zamienia życie sąsiadów tych budowli w koszmar.

To i Owo: Pojawiają się głosy, że odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi Starostwo Powiatowe, które wydaje pozwolenia na budowę. W związku z tym, chcielibyśmy zapytać, kto odpowiada za powstawanie zabudowy szeregowej na terenach zabudowy jednorodzinnej?

Sylwester Sokolnicki: Problem jest złożony. Przepisy prawa budowlanego, zawierają definicję budynku jednorodzinnego, przez który należy rozumieć budynek wolno stojący, albo budynek w zabudowie bliźniaczej, szeregowej lub grupowej. Dodatkowo w świetle tej samej ustawy każdy budynek jednorodzinny może mieścić w sobie dwa lokale mieszkalne – to pozwala na mnożenie lokali mieszkalnych w ramach jednej inwestycji, która jest zgłaszana jako zabudowa jednorodzinna. Jednocześnie miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego mają nierzadko już kilkanaście lat. Biorąc pod uwagę, jak często w tym okresie zmieniały się przepisy budowlane i niepokojące nas wszystkich zjawisko powstawania zabudowy szeregowej czy tzw. grupowej wśród wolnostojących domów jednorodzinnych, zdecydowanie wartym rozważenia jest ich aktualizacja. Jest to kwestia niezwykle istotna nie tylko z uwagi na naruszanie ładu przestrzennego, jaki dany samorząd przewidział dla swoich terenów. To również jakość życia zarówno obecnych, jak i przyszłych mieszkańców. Większa intensywność zabudowy to więcej osób mieszkających na danym obszarze. A to pociąga za sobą konsekwencje: więcej samochodów, brak miejsc do parkowania, hałas, zanieczyszczenie powietrza, problemy z odprowadzaniem wód opadowych i wiele innych.

TiO: Czy Starosta może odmówić wydania pozwolenia na budowę, jeśli dotyczy ono tzw. szeregowców?

Sylwester Sokolnicki: Jak wspomniałem, w przepisach prawa budowlanego nie ma takiego pojęcia, jak „szeregowce” czy „zabudowa szeregowa”. W myśl tych przepisów są to budynki jednorodzinne. Jeśli więc w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dopuszczona w danym miejscu jest zabudowa jednorodzinna i planowana inwestycja jest zgodna z wskaźnikami intensywności zabudowy narzuconymi przez miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, to starosta nie może odmówić wydania pozwolenia na budowę.

TiO: Jaka jest rola Starosty przy wydawaniu pozwoleń na budowę?

Sylwester Sokolnicki: W przypadku tej procedury starosta jest organem administracji architektoniczno-budowlanej, który sprawdza zgodność planowanej inwestycji z obowiązującym prawem. Dotyczy to zarówno przepisów budowlanych, jak i prawa miejscowego, jakim są plany zagospodarowania przestrzennego.
TiO: W jaki sposób, zdaniem Starosty, można powstrzymać niepokojące zjawisko, jakim jest budowa szeregowców wśród zabudowy jednorodzinnej?

Sylwester Sokolnicki: W mojej ocenie jedynie zmiany w prawie mogą powstrzymać powstawanie tego typu zabudowy pośród domów jednorodzinnych. Nie jest to sprawa prosta, wszyscy wiemy, że proces legislacyjny w parlamencie może trwać latami. Zmiana planów miejscowych (czyli aktów prawa miejscowego – przyp.red.) to również proces złożony, wymagający uzgodnień z wieloma instytucjami, konsultacji społecznych w formie wyłożeń do publicznego wglądu, a tym samym wymagający czasu.
Pomimo tego, jednak uważam, że jedynie samorządy, jako jednostki zdecydowanie bardziej sprawne i sprawcze mają tu ważną rolę do wypełnienia. Aktualizując miejscowe plany zagospodarowania i ustalając wskaźniki intensywności zabudowy na terenach zabudowy jednorodzinnej mogą znacząco ograniczyć, jeśli nie wyeliminować, proceder zagęszczania zabudowy tam, gdzie tereny mają mieć charakter osiedli domów jednorodzinnych.

WD

Komentarze

6 komentarzy

  1. Lucek odpowiedz

    Takie gadanie…. , niech ten starosta nie ogląda się na gminy i wójtów, którzy mają swoje interesy z deweloperami. Niech ie mówi, że sprawa jest skomplikowana tylko bierze się do roboty… Niech powie jasno , po żołniersku co trzeba zrobić żeby powstrzymać deweloperów!!!

    1. Victor odpowiedz

      Lucek, dokładnie tak!!! Niech się weźmie do roboty a nie chrzani

  2. KUPA SERDUCHA odpowiedz

    Ciekawe, samorządy to jednostki sprawne i sprawcze – chyba tylko i wyłącznie w opinii samych samorządowców. Przykład miasto prywatne Legionowo.

  3. Victor odpowiedz

    Tak, Smogo to lis w kurniku albo diabel co ogonem dzwoni na mszę

  4. lis w kurniku odpowiedz

    Starosta sam nic nie wskóra dokąd będzie sie tu kręcił smogorz. Powołali jakiś zespół żeby powstrzymać deweloperów, ale jak przeczytałem, że smogorz w nim uczestniczy, to zorientowałem się że nic z tego nie będzie. To tak jakby lisa wpuścić do kurnika

  5. Daro odpowiedz

    Przecież w Legionowie dało się w 2017 roku zmienić Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego które to zmiany umożliwiły masowy atak PATODEWELOPERKI, zmniejszono powierzchnię czynną działki co pozwoliło na budowanie tworów bez miejsc parkingowych, nazywanych przez mieszkańców „pekinami”
    Na minimalnej powierzchni działek upchnięto kilkanaście rodzin, zabudowa taka agresywnie oddziałuje na sąsiednie jednorodzinne budynki
    A teraz to już jest przysłowiowa musztarda po obiedzie, kto miał zarobić to już zarobił

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *