Facebook

LEGIONOWSKI. Tłumy nad Zalewem, a ratownicy nie mają pieniędzy

2020-07-22 5:00:48

W tym roku, praca ratowników WOPR (Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego) jest utrudniona, bo nad Zalewem Zegrzyńskim jest więcej niż zwykle turystów, a tym samym interwencji. Jednocześnie WOPR na swoje działania dostał mniej środków


Lato to okres wzmożonej pracy dla ratowników Legionowskiego WOPR. Upalna pogoda ściąga nad Zalew Zegrzyński tłumy mieszkańców powiatu oraz okolicznych miejscowości. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego jak niebezpiecznym żywiołem jest woda.

Brakuje pieniędzy

W rozmowie z Krzysztofem Jaworskim, prezesem Legionowskiego WOPR, dowiedzieliśmy się, że w tym roku sytuacja ratowników jest trudna. Wszystkiemu winny jest brak pieniędzy. Tegoroczna dotacja od Wojewody wyniosła zaledwie 1/3 środków jakie dotychczas otrzymywała jednostka. Poza tym, na pieniądze dla WOPR duży wpływ miała trwająca epidemia koronawirusa. – Każdy daje nam tyle ile może. Dotacje otrzymaliśmy ze Starostwa oraz z Serocka i Nieporętu. Wieliszew i Legionowo również obiecało pomoc – dodaje.

Łodzie bez paliwa nie popłyną

O brakach kadrowych w Legionowskim WOPR nie ma mowy. Ludzie są chętni do pracy, część pracuje nawet w czynie społecznym z narażeniem życia, jednak za coś trzeba jeść. – Jest ciężko, szczególnie że w związku z koronawirusem wiele osób nigdzie nie wyjechało. Mamy pełne obłożenie. Jak brakuje miejsca na plaży, to ludzie lądują w niestrzeżonych miejscach. A to tylko krok od tragedii – tłumaczy prezes WOPR. Według naszego rozmówcy, w weekend było bardzo dużo pracy, dużo interwencji jedna po drugiej. – Po powrocie z interwencji po drugiej stronie Narwi, trzeba było zatankować dwie łodzie do pełna czyli po 150 l. paliwa. To są koszty – stwierdza nasz rozmówca.

„Po alkoholu myślą, że są nieśmiertelni”

Od lat jedną z głównych przyczyn wypadków na wodzie jest alkohol. – Ludzie po alkoholu myślą, że są nieśmiertelni – mówi Krzysztof Jaworski. Ludzie są też niefrasobliwi, za daleko wypływają i trzeba ich ratować. A kiedy pogoda się zmienia i zaczyna wiać, wywracają sie jachty i dochodzi do sytuacji zagrożenia życia.

QK

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *