Facebook

LEGIONOWSKI/ WARSZAWA. Wojna Światów – Recenzja pierwszej płyty zespołu Radioaktywny Świat [Odsłuch]

2018-05-01 11:30:53

W poniedziałek 30 kwietnia miała miejsce premiera debiutanckiej płyty zespołu Radioaktywny Świat – Wojna Światów.

Trwający niewiele ponad 40 minut album jest istną petardą energii. Materiał to przekrój całej twórczości zespołu. Został nagrany w FL Studio Konrad Wojda w Płocku. Sesje nagraniowy trwały miedzy styczniem a marcem 2018 r. Na płycie znajduje się 12 utworów w stylistyce szeroko pojętego rocka okraszonego charyzmatycznym wokalem oraz tekstami Gośki „Zarazy” Andrzejewskiej. Już od pierwszego utworu słychać, że ta płyta jest niepoprawna w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Płytę rozpoczyna typowo rock`n`rollowy utwór zatytułowany „Zaraza”. Drugi utwór na płycie „Erotyczny” to opowieść o współczesnej, nieskrępowanej sakramentami miłość. „Nigdy wolnym nie będę” to typowy protest song przestawiający dzisiejszą rzeczywistość, w której wolność to pojęcie abstrakcyjne. Kolejny na płycie „Ten stan mnie nudzi” to przyjemna dywagacja na temat codzienności. Po nim następuję znany z pierwszego demo utwór „Fukushima moja miłość” mocne przesterowane gitary i przyjemnie drapieżny wokal opowiadający o postapokaliptycznej miłości do Fukushimy tudzież Hiroshimy. Kolejny utworem jest „Ciało” z rytmicznie brzmiącym prostym riffem, mającym chyba za cel przestrogę przed używkami nie tylko tymi negatywnymi lecz przed wszelkiego rodzaju nadużywaniem czegokolwiek. Tytułowa Wojna Światów to brutalne spojrzenie na „plastikowy świat”, który otacza nas w XXI wieku. Następnie pojawia się „Śmierć szarego człowieka”, to kolejny niepoprawny utwór opowiadający o egzystencji. Najmocniejszy muzycznie moim zdaniem „Na zmianę” to zdaje się ukłon w kierunku zimnej fali punk rocka z połowy lat `80. Trzeci od końca „84 list” to zdecydowanie brutalne spojrzenie na Orwellowską Utopię, mocne i psychodeliczne, jednocześnie zabójczo przyjemne dla ucha. „Psychoruski” lirycznie oryginalny, muzycznie nadal w klimacie szeroko pojętego rocka. Ostatni utwór kończący Wojnę Światów to „Ponury” i kolejne odniesienia do klimatu postapokalipsy, wieńczące pierwszego long`a zespołu. Co ciekawe na płycie słychać wpływy z punk rocka, reggae, odrobinę funk-u, bluesa, momentami jazz-u co tylko jeszcze bardziej zachęca do przesłuchania tej muzycznej petardy po raz kolejny. Za mixy i mastering odpowiadał Konrad Wojda, wieloletni gitarzysta płockiego zespołu Farben Lehre. Za projekt okładki odpowiada gitarzysta zespołu Wojtek Sokołowski. Dawno nie słuchałem tak różnorodnej i trzymającej poziom płyty, którą szczerze polecam.

Płyta została nagrana w składzie:
Wojtek Sokołowski
– gitara, muzyka
Marek
Korwin-Szymanowski
– bas, muzyka
Adjow „Psychoruski”
Darnok – perkusja
Gośka „Zaraza”
Andrzejewska
– wokal, teksty
oraz
Konrad Wojda – gitara, hammond, chórki, miks i mastering
Daniel Składanek
– gitara, chórki

Cały album do odsłuchu poniżej:

QK

 

Wywiad z wokalistką Radioaktywnego ŚwiataTUTAJ

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *