Facebook

LEGIONOWSKI. Wszystkie dzieci NASZE są

2017-01-31 11:41:07

Rząd PiS przyjął projekt nowelizacji ustawy, która ma ułatwić egzekwowanie alimentów oraz utrudnić uchylanie się od ich płacenia. Problem jest bardzo poważny, gdyż w samym tylko powiecie legionowskim co najmniej 1099 alimenciarzy uchyla się od płacenia na swoje dzieci. Ich długi w rezultacie pokrywamy my wszyscy, a w minionym roku wyniosły one 27,1 mln zł!

Problem tzw. alimenciarzy, czyli rodziców notorycznie unikających łożenia na swoje dzieci jest bardzo duży. W praktyce wygląda to tak, że jeśli sąd wydał wyrok zasądzający alimenty, a osoba zobowiązana do płacenia ich tego nie robi, wówczas możemy skierować sprawę do komornika, aby ten rozpoczął egzekucję alimentów. Jeśli ściągalność alimentów jest niemożliwa, to wówczas rodzic wychowujący dziecko może wystąpić o świadczenia do funduszu alimentacyjnego.

Lider KOD nie płaci na swoje dzieci
Pod koniec 2016 roku Krajowy Rejestr Długów (KRD) poinformował, że dług alimentacyjny przekroczył 10,5 mld zł! W bazie KRD znajduje się prawie 312 tys. nierzetelnych rodziców, a aż 96 proc. to ojcowie. Średnio do oddania dzieciom mają ponad 33 tys. zł. Jak podała ostatnio TVP Info, skuteczność ściągalności długów od nierzetelnych rodziców w Polsce wynosi zaledwie 20 proc., podczas gdy np. w Szwecji jest ona na poziomie 80 proc. Na listę najsłynniejszych alimenciarzy trafił nawet lider Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski, który jak podał „Super Exprees” zalegał z alimentami na troje dzieci na kwotę ponad 80 tys. zł. Jak tłumaczył, nie płacił na dzieci, bo jest… bezrobotny.

17,3 mln zł długu alimenciarzy w Legionowie
– Niedopuszczalna jest sytuacja, w której rodzic unika płacenia alimentów, mimo że go na to stać – swego czasu przekonywał minister Zbigniew Ziobro. Cwaniackich zachowań unikania płacenia alimentów jest niestety wiele. – Mój były mąż pracuje na czarno, aby komornik nie mógł mu wejść na pensję. Żeby nie trafić do więzienia za długi wobec naszej córeczki, jego prawnik doradził mu, aby wpłacał „cokolwiek”, więc miesięcznie płaci po 10 zł na dziecko tłumacząc w sądzie, że więcej nie ma – przekonuje pani Dorota, mieszkanka Legionowa. Jak podkreśla nasza rozmówczyni, jest to kpina z wymiaru sprawiedliwości, a koszty ponosimy wszyscy. Jak poinformował Ośrodek Pomocy Społecznej (OPS) w Legionowie, z końcem września 2016 r. było 525 dłużników alimentacyjnych, a kwota ich zaległości z tytułu funduszu alimentacyjnego przekroczyła 17,3 mln zł! Aby „ukarać” niepłacących alimenciarzy miejski OPS wysłał do Starostwa 114 wniosków o zatrzymanie im prawa jazdy.

Alimenciarze w pozostałych gminach
W OPS w Serocku mają 140 dłużników alimentacyjnych, a ich łączne zobowiązania są bliskie 1,5 mln zł. – Skierowano 4 wnioski do starosty legionowskiego o zatrzymanie prawa jazdy – poinformowała kierownik OPS Anna Orłowska. Na terenie gminy Nieporęt jest aż 263 dłużników alimentacyjnych, a ich dług był bliski 2,8 mln zł. Wysłano 7 wniosków o zatrzymanie prawa jazdy.
W gminie Jabłonna jest 72 dłużników alimentacyjnych, a ich kwota zadłużenia wyniosła ponad 2,6 mln zł. Do starostwa wysłano 18 wniosków o zatrzymanie prawa jazdy. Z kolei w gminie Wieliszew jest 99 dłużników alimentacyjnych, którzy zalegają na kwotę przeszło 2,9 mln zł. Jest to stan na początek sierpnia 2016 r., jednak z dobrze poinformowanego źródła wiemy, że liczba alimenciarzy jest raczej stała. W całym powiecie jest już co najmniej 1099 dłużników alimentacyjnych. Ich zobowiązania, na które składają się wszyscy podatnicy, już przekroczyły 27,1 mln zł! Łącznie ze wszystkich gmin powiatu legionowskiego do starostwa wpłynęły 123 wnioski o zatrzymanie prawa jazdy. Jednak tylko 47 alimenciarzom prawa jazdy zostało zatrzymane.

DARIUSZ BURCZYŃSKI

d.burczynski@toiowo.eu

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *