Facebook

LEGIONOWSKI. Wykolejony pociąg i Basia – kolporterka i sanitariuszka

2017-07-27 12:31:19

Niebawem 73. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, które objęło również Legionowo i teren powiatu legionowskiego. Jako sanitariuszka i łączniczka z Szarych Szeregów uczestniczyła w nim m.in. Barbara Grabowska ps. „Oleńka” (mieszkanka Chotomowa)

17
W walkach brała udział większość jej męskiej rodziny, czyli: jej brat, ojciec oraz jego bracia zaprzysiężeni w Armii Krajowej. Właśnie 1 sierpnia 1944 r. na granicy Legionowa i Chotomowa poległ m.in. strz. Antoni Grabowski „Czerwiec”.

Pomnik ku czci poległych

Te tragiczne wydarzenia z pierwszych dni sierpnia 1944 r. upamiętnia miejsce pamięci, które znajduje się na granicy Legionowa i Chotomowa (ul. Kościuszki róg Wrzesińskiej). Do jego powstania przyczynili się kombatanci AK i Szarych Szeregów z Legionowa, Chotomowa i Jabłonny, którzy w 1981 r. utworzyli komitet budowy pomnika upamiętniającego poległych w walkach 1-3 sierpnia`44. Przewodnik dotyczący turystyczno-patriotycznego Szlaku Polski Walczącej informuje, że byli to: dowódca ppor. Stefan Krasiński, strz. Michał Wójcik „Omar”, strz. Antoni Grabowski „Czerwiec”, Jan Jabłoński oraz łączniczka-sanitariuszka Henryka Narostkówna „Henia”, tj. narzeczona Grabowskiego, która na wieść o śmierci Antka rzuciła się z pistoletem na niemiecki czołg i zginęła od kul karabinu maszynowego…

Walki w Chotomowie

1 sierpnia, w pierwszy dzień Powstania`44 na granicy Legionowo-Chotomów powstańcy doprowadzili między innymi do wykolejenia się niemieckiego pociągu wojskowego. Przyczyniło się to do walk, które trwały tam 3 dni. Uczestniczyła w nich m.in. 3. kompania I batalionu Rejonu „Marianowo-Brzozów” Armii Krajowej. Jej dowódcą był ppor. Stefan Krasiński „Kacper”, dyrektor szkoły w Chotomowie. Jak wynika ze wspomnień kombatanta AK por. Zygmunta Duchnowskiego ps. „Buk” (autor książki „Pluton 709 w konspiracji i walce”) i zebranych dokumentów, około godz. 18.00 w pobliżu Chotomowa patrol saperów sierż. „Czorta”(Stanisław Czarmacki) rozłączył tory i pozakładał miny.

Wykolejenie pociągu

W efekcie pociąg wojskowy okupanta jadący z Modlina w kierunku Legionowa wykoleił się i spadł z nasypu. Jego załoga ostrzelana przez powstańców wycofała się w kierunku Nowego Dworu Mazowieckiego. Po tym zdarzeniu, harcerki i harcerze z chotomowskich drużyn przenieśli sprzęt z wagonu sanitarnego do szpitali polowych w Chotomowie i Legionowie. Uczestniczyła w tej akcji m.in. Barbara Grabowska ps. „Oleńka”, która służyła w zastępie „Burza”. Jego zastępowymi były Danuta Krasińska (córka Stefana Krasińskiego, dyrektora szkoły w Chotomowie) oraz Henia Nagatówna.

Walka o szyny

Zygmunt Duchnowski informuje także w swojej książce, że dowódca I batalionu „Znicz” (Bolesław Szymkiewicz) otrzymał od dowódcy 3-ciej kompanii por. „Kacpra” (Stefan Krasiński) meldunek przyniesiony przez st. sierż. Krzykałę „Kobrę” informujący, że 1 sierpnia 1944 r. Czort rozłączył szyny i założył miny, na które najechał pociąg wojskowy zmierzający z Modlina w kierunku Legionowa. W tych walkach poległ szeregowy Wójcik. Ponieważ okupanci nawiązali niebawem kontakt z Nowym Dworem Mazowieckiem, po krótkim czasie nadjechał po drugim torze do Chotomowa pociąg towarowy – do naprawiania torów, który zabrał Niemców. W kolejnym meldunku z 3 sierpnia`44 por. Krasiński przekazał, że tego dnia na przedpolach Chotomowa pojawiły się duże siły nieprzyjaciela oraz pociąg pancerny. I jak wynika z rozkazu por. „Znicza”, dowódcy I batalionu do „Kacpra” (dowódca 3. Kompanii), Stefan Krasiński otrzymał: rozkaz powstrzymania nieprzyjaciela swoimi siłami oraz obietnicę przysłania z pomocą plutonu 709.

3 sierpnia 1944

Walkę 3 sierpnia między Chotomowem a stacją Legionowo-Przystanek podjęli żołnierze z 3. Kompanii I batalionu dowodzeni przez ppor. Stefana Krasińskiego „Kacpra” oraz znajdującego się w pobliżu oddziału Armii Ludowej. Dotarli tam również żołnierze z oddziałów plutonu 709. „Fali” oraz pluton 705 podchorążego „Rabczyka”. Podczas walki zginęli: dowódca ppor. Stefan Krasiński „Kacper”, kpr. pchor. Eligiusz Gierymski „Grom”, strz. Antoni Grabowski „Czerwiec”, st. sierż. Bronisław Bartoszewicz „Sęp” i Jan Jabłoński. Ciężko ranni zostali dowódcy plutonów 705. – kpr. pchor. Ludwik Schmidt „Rabczyk” i 708. – ppor. Zygmunt Dąbrowski „Błyskawica”. Po ciężkiej walce, około godz. 15.00 Niemcy wycofali się pospiesznie, pozostawiając na placu boju swoich poległych.

Barbara Grabowska „Oleńka”

W „TiO” z 3 maja 2017 r. (nr 18) opisaliśmy dzieciństwo, działalność akowską oraz koleje życia pani Barbary Grabowskiej. Ta 88-letnia kombatantka mieszka w Chotomowie, tak jak od wielu pokoleń jej rodzina od strony jej ojca Filipa Grabowskiego. Dla przypomnienia. Filip Grabowski miał 3 braci: Władysława, Stefana i Gerarda. Gerard i to ciekawostka był ojcem Grzegorza Grabowskiego – ojca Małgorzaty Grabowskiej-Kozery. Wspomniani mężczyźni z rodu Grabowskich działali podczas II wojny światowej w konspiracji akowskiej. Jak wspomina pani Basia, w akcji w Chotomowie, kiedy poległ Stefan Krasiński, walczył jej brat, ojciec i wujek Gerard z synem Grzegorzem. Filip Grabowski urodził się 23 lutego 1901 r. Należał do 708 plutonu i miał pseudonim „Dąb”. Jego brat Gerard urodził się 14 marca 1909 r. i w konspiracji miał 2 pseudonimy: „Brzoza” i „Moskit”. Należał do 708 plutonu i dosłużył się stopnia kaprala.

Niemiecka akcja odwetowa

Niebawem po wykolejeniu pociągu w Chotomowie, niemieccy żołnierze przeprowadzili akcję odwetową na okolicznej ludności. Najpierw wywieźli część ludności Legionowa, potem po torturach zamordowali liczną grupę mężczyzn. Wśród wywiezionych do Nowego Dworu Mazowieckiego znalazła się też 16-letnia Basia Grabowska wraz z mamą, bo ojciec wraz z synem ukrywali się. Rankiem 4 sierpnia 1944 r. mama Basi zdecydowała o powrocie do domu, nie zważając na konsekwencje i grożące im niebezpieczeństwo. Wróciły w komplecie i to właśnie wtedy dowiedziały się o śmierci Krasińskiego, co do dziś pani Barbara Garbowska wspomina jako najbardziej traumatyczne zdarzenie z czasów niemieckiej okupacji. Gdy była młoda i działała w Szarych Szeregach niczym w porównaniu z tą akcją, było roznoszenie po wsi paczek żywnościowych czy noszenie prasy. Przecież brał w niej udział również jej ojciec i brat.

Olga Gajda

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *