Facebook

LEKKIM PIÓREM, CIĘŻKĄ RĘKĄ. Pozostawiony rower, jako soczewka naszego społeczeństwa?

2018-07-26 8:27:17

Porzucony rower jeszcze w całości

Niedawno informowaliśmy na łamach naszego tygodnika o rowerze pozostawionym na skrzyżowaniu Alei Legionów i ulicy Kruczej. W ramach przypomnienia: rower przed wichurą został przypięty do znaku przy Alei Legionów. Mijały dni, a po rower nikt się nie zgłaszał. Nie zainteresowała się nim firma, która była jego właścicielem, ani osoba, która go wypożyczyła. Policja nie miała obowiązku go zabrać, ponieważ nie stanowił dla nikogo zagrożenia…


Mogłoby się wydawać, że rower w nienaruszonym stanie przeczeka na odebranie przez firmę, do której należy, bądź osobę, która go wypożyczyła – nic bardziej mylnego. Tymi, którzy się nim zainteresowali byli złodzieje, bądź niespokojne nocne marki powracające z suto zakrapianych imprez. Z tygodnia na tydzień rower był w coraz gorszym stanie, co sugerowałoby powracających do domu imprezowiczów. Jednakże sukcesywnie z roweru zostawało coraz mniej, co wskazuje na ingerencje złodziei…
Komuś potrzebne było siodełko, komuś innemu koła, a jeszcze komuś innemu niewadzący nikomu rower musiał po prostu przeszkadzać samą swoją obecnością. Ktoś go kopnął, a inny musiał go mocniej szarpnąć. Czy to nie tak bardzo swojskie?
Coś, zdawałoby się bez właściciela, pozostawione samopas automatycznie daje nam prawo do zabrania tego, bądź zniszczenia. Ktoś by spytał – to czemu nikt się po niego nie zgłosił? I tu dochodzimy do drugiego aspektu tej sprawy. No właśnie dlaczego ktoś go wypożyczył, a potem nie zabrał? Wypożyczyłem to wypożyczyłem, moja sprawa. Zrobię z tym co chcę. Płacę i wymagam. Sprawa błaha i nic nieznacząca, ktoś zostawia rower przykuty do znaku i o nim zapomina…
Wydawałoby się, że mamy 21 wiek, sytuacja wydarzyła się na przedmieściach może i małego miasta, ale na obrzeżach stolicy europejskiego kraju. A w rzeczywistości jak u nas jest? Już śpieszę z odpowiedzią – u nas dalej jak w lesie. Zniszczyć, rozkraść bo niczyje. Z drugiej zaś strony, sytuacja pokazuje również naszą nowoczesność – płacę to wymagam, w końcu to ja to wypożyczyłem i mam prawo zrobić z tym co chcę. Ach, ta błaha sytuacja doskonale pokazuje jacy jesteśmy niby nowocześni, a jednak nadal nasze zachowanie odbiega daleko od, wydawałoby się, dawno przyjętych norm…

KT

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *