Facebook

LIST. Powtórka z demokracji

2016-02-08 3:33:06

List ten, który nie wnosi nic odkrywczego skierowany jest do tych, którzy zapomnieli jak wygląda koń, choć wydawałoby się, że każdy powinien to pamiętać. Demokracja to dziwny ustrój, wg którego z góry przyznajemy rację większości. Wystarczy więc, żeby dwóch głupków przegłosowało jednego mądrego, aby racja była po ich stronie, a przecież trudniej jest być mądrym. Ponadto zazwyczaj jest tak, że ten „bystrzejszy” głupek grając na emocjach, znajduje tego drugiego, a ten mądry nie zawsze ma odwagę Kopernika. Niepokojąco to wygląda?!

Ale przecież demokracja to również transparentność, kontrola, klarowność procedur i rekrutacja aparatu władzy. Życie publiczne w demokracji z natury rzeczy ma charakter sporu, który odwołuje się do ludzkich emocji, a nie do rozumu. Logika emocji natomiast jest nie do przewidzenia. Zaraz po tym jak w demokratycznych wyborach PiS dostał mandat do sprawowania władzy, a rząd pani premier Beaty Szydło wziął się do spełniania obietnic wyborczych i naprawy tego co przez ostatnie lata zostało zniszczone, antypolska propaganda, kreująca wszelkiej maści „autorytety”, doprowadziła do tego, że Komisja Europejska wszczęła procedurę. Rozpoczęła badania czy w naszym suwerennym kraju nie naruszono zasad demokracji i praworządności. Przypomnę, że praworządność to przestrzeganie ustanowionego prawa zarówno przez obywateli jak i rządzących. Nie powinna więc nikogo dziwić, szybka zmiana prawa ustanowionego przez poprzednią ekipę rządzącą. Wprowadzana po to, aby praworządność nie stała w sprzeczności z demokracją.

Przypomnę również, że establishment III RP zamiast racjonalnej debaty, której unikał z oczywistych powodów, zajmował się propagandą i ośmieszaniem opozycji. Teraz ci sami plus nowo „wystrugani z banana” (jak nazywa ich pan red. Michalkiewicz) podnoszą to wielkie larum o łamaniu praworządności i zagrożonej demokracji w naszym kraju. Gdy pojawiła się nadzieja na uporządkowanie naszych spraw, podsyca się nienawiść, wysyłając na ulicę ludzi, z którymi niedawno się nie liczono (kilka mln podpisów pod petycjami wrzucono do kosza). Czemu to ma służyć, dalszemu podziałowi społeczeństwa? Również, ale nie tylko. Sondaże i tak wskazują coraz większe zaufanie zarówno do pana prezydenta jak i pani premier. Myślę, że dzieje się tak dlatego, że więcej jest tych „głupich” zarabiających mniej niż 6 tyś. zł, (nazwała tak ich, obecna polska „gwiazda” wśród komisarzy europejskich). Na nich chcą nadal żerować ci, co uważają się za lepszych, inteligentniejszych z tzw. elit.
Zmiany, które zachodzą w szybkim tempie w naszym kraju zagrażają przede wszystkim interesom elit europejskich, które próbują jeszcze nad nimi zapanować. Bruksela (czytaj UE której hegemonem są Niemcy), do tej pory słyszała to co chciała usłyszeć, a teraz nagle gdy usłyszała, że w naszym suwerennym kraju wprowadzane są zmiany (dobre zmiany), nazwała to „zamachem” i wezwała, aby upomnieć nasz nowo wybrany rząd na dywanik.
W Strasburgu, pani premier skutecznie odpierała niedorzeczne zarzuty w trakcie debaty. Jej wystąpienie miało wpływ na to, że wniosek o debacie o Polsce, postawiony na Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy upadł, nie uzyskując wymaganej większości 2/3 głosów. Myślę, że posłowie PO którzy głosowali „za” debatą, są zawiedzeni i zdegustowani. Niektórzy liczą jeszcze na złą opinię o naszym kraju w raporcie Komisji Weneckiej – organu doradczego RE w sprawach konstytucyjnych. Trudno przewidzieć co z niego wyniknie, choć wizerunek Polski w Europie i tak już został osłabiony przez co i złoty stracił na wartości.

Widoczne są również działania osłabiające naszą pozycję np. rating agencji S&P, która obniżyła naszą ocenę, a przez to i notowania na rynku inwestycyjnym. Stało się tak mimo tego, że decyzja ta nie ma żadnego pokrycia we wskaźnikach ekonomicznych. O co więc chodzi? O politykę, a nie ekonomię. W ekonomii 2 plus 2 zawsze równa się 4 (nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej). Zaś w polityce niekoniecznie. Jest to gra na złamanie polskiego rządu. Mam jednak nadzieję, że rząd się nie podda i będzie robił swoje aby nie zawieść tych którzy oczekują od niego zmian.

Nie pozwólmy więc, aby frazesami o demokracji nas ogłupiano i wykorzystywano. Dajmy spokojnie pracować wybranemu w demokratycznych wyborach rządowi, bo przecież i tak rozliczymy go za 3,5 roku, a Europa niech zajmie się dużo ważniejszymi problemami, których w ostatnim czasie nie brakuje.

Bogusław Perycz

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *