Facebook

MAZOWSZE. Umowy z łapówkami w tle

2018-02-07 7:57:50

Funkcjonariusze CBA zatrzymali Adama T. byłego dyrektora mazowieckiego oddziału NFZ w związku z podejrzeniem przekroczenia uprawnień i przedłużenia umowy z placówką, która brała pieniądze od pacjentów za usługi opłacane z NFZ.


Byłemu dyrektorowi mazowieckiego NFZ grozi nawet 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w sprawie pobierania nieuzasadnionych opłat od pacjentów przez warszawska klinikę zostało na nowo podjęte, prowadzi je Prokuratura Rejonowa Warszawa Wola.

Naciski na przedłużenie umowy?

Dyrektor mazowieckiego NFZ Adam T. wbrew przepisom zawarł 31 grudnia 2013 r. aneks do umowy o świadczenie opieki zdrowotnej z zakresu okulistyki. Pomimo, że umowa ta została wcześniej wypowiedziana. Powodem wypowiedzenia było natomiast pobieranie nienależnych opłat od pacjentów. W 2013 r. klinika przyjęła w ten sposób ponad 1,6 mln zł od pacjentów, podczas gdy za świadczenia te w całości płacił NFZ. Po wykryciu tego procederu NFZ zerwał umowę.

Przestępczy proceder

Wartość tej umowy (wysokość kontraktu z NFZ) wynosiła 13,6 mln zł. Prokuratura bada także wątek „ponadprzeciętnych” działań, zmierzających do przywrócenia kontraktu klinice, prowadzonych przez ówczesnego Sekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia. Śledczy badają w tej sprawie także wątek łapówkarski, przyjęcia przez ww. urzędnika 50 tys. zł. Działania dyrektora mazowieckiego oddziału NFZ przez prokuraturę zostały ocenione jako działania na szkodę interesu publicznego, podważające zaufanie do organów władzy i łamiące zasadę równego traktowania podmiotów wobec prawa.

Zarzuty

Prokurator przedstawił Adamowi T. zarzut przekroczenia uprawnień, skutkujących osiągnięciem korzyści majątkowych. Natomiast wobec byłego Sekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia prowadzone są czynności m.in. pod kątem tzw. przestępstwa urzędniczego,zagrożonego karą do 3 lat pozbawienia wolności. Śledztwo ma charakter rozwojowy. Niewykluczone są kolejne zatrzymania i zarzuty. Sprawa może dotyczyć także Legionowa.

Jacek Jankowski

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *