Facebook

MIASTO TORAMI PODZIELONE. Zablokują budowę osiedla przy torach

2019-06-18 4:09:06

Po zapowiedziach mieszkańców ul. Kwiatowej, że zablokują budowę tunelu, który miałby zwiększyć natężenie ruchu na Bukowcu, teraz podobną akcję planują mieszkańcy okolic tunelu. Ostrzegają, że nie dopuszcza do zabudowania ostatniego miejsca czyli terenu przy ul. Kościuszki, w którym mogłaby powstać przeprawa przez tory


Grupa mieszkańców zdenerwowana bezczynnością władz ws. budowy większej ilości bezkolizyjnych przepraw przez tory w Legionowie, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Do ratusza już wpłynęło kilkadziesiąt petycji z żądaniem budowy wiaduktu nad torami w rejonie ul. Krasińskiego. Jednak na tym nie koniec…

Za przykładem Bukowca

Przed tygodniem pisaliśmy o ostrzeżeniach mieszkańców Bukowca, że nie dopuszczą do budowy jakiejkolwiek nowej przeprawy, która powodowałaby zwiększenie ruchu pojazdów, a tym samym negatywnie oddziaływała na życie i zdrowie okolicznych mieszkańców. Zapowiedzieli oni, że będą śledzić cały proces inwestycyjny i w nim aktywnie uczestniczyć, zwracając szczególną uwagę na kwestie ochroną środowiska. Twierdzili, że wykorzystując wszystkie proceduralne możliwości mogą o ile nie zablokować, to na pewno wydłużyć czas trwania inwestycji o kilka lat.Zdeterminowani mieszkańcy okolic tunelu na Przystanku zamierzają teraz pójść w ich ślady. Wykonane na ich wniosek badania wykazały bowiem, że tunel jest nadmiernie obciążony i przekroczone są tam dopuszczalne normy hałasu.

Władze nic nie robią…

Tymczasem ich apele, od 3 lat kierowane do władz, nie przynoszą żadnych efektów. – Wielokrotnie występowaliśmy do władz i spotykaliśmy się z przedstawicielami różnych instytucji. Składaliśmy pisma i petycje, pod którymi podpisało się wielu mieszkańców Alei Legionów, Al. Róż i ul. Krakowskiej, aby ograniczyć bardzo uciążliwy dla okolicznych mieszkańców ruch przez tunel, ale dotychczas nic to nie dało – skarży się jedna z mieszkanek. Dlatego uważają oni, że ich problem jest lekceważony przez rządzących w mieście. – Spokój od hałasu, spalin i drgań mieliśmy tylko przez tydzień, gdy starostwo wprowadziło zakaz wjazdu do tunelu ciężarówek. Ale potem kierowcy szambiarek załatwili sobie czasowe pozwolenia i wszystko wróciło, tak jak poprzednio – dodaje inny protestujący. Dlatego teraz chcą w inny sposób ograniczyć ruch przez tunel.

Tylko budowa nowej przeprawy

Część mieszkańców zdaje sobie sprawę z tego, że na razie wielu kierowców musi tędy jeździć, ponieważ nie ma innej alternatywy. Dlatego z wielką nadzieją przyjęli obietnice prezydenta miasta Romana Smogorzewskiego o budowie wiaduktu w rejonie ul. Krasińskiego, który miałby odciążyć istniejący tunel. Uważali, że pojawiło się dla nich światełko nadziei. Dla wielu jest to jedyne dobre rozwiązanie dla poprawy ruchu w Legionowie. Później jednak zdenerwowały ich wypowiedzi prezydenta, że przeprawa przy ul. Krasińskiego nie będzie realizowana oraz zapowiedź budowy w tym miejscu osiedla mieszkaniowego. Spółdzielnia Samopomoc Chłopska z Jabłonny, będąca właścicielem tego terenu, złożyła do władz miasta wniosek o umożliwienie jej budowy, na ponad 2 hektarowej działce ciągnącej się pomiędzy torami kolejowymi, a ul. Kościuszki, kilku budynków wielorodzinnych.

W sukurs ochrona środowiska

Mieszkańcy żądający ograniczenia ruchu w rejonie tunelu na Przystanku już zapowiedzieli, że zablokują budowę tego osiedla. Po jego zrealizowaniu nie byłoby już miejsca na budowę w tym rejonie nowej przeprawy. – Nie dopuścimy do zabudowania tego miejsca, bo wtedy taka przeprawa już nigdy nie powstanie, bo nie będzie na nią miejsca – ostrzega jedna z protestujących. I dodaje: – jak zablokujemy tunel i całe miasto zostanie sparaliżowane, to dopiero zaczną myśleć logicznie. Podobnie jak mieszkańcy Bukowca, chcą oni wykorzystać do tego celu wszelkie dostępne środki prawne, w tym przepisy dotyczące ochrony środowiska. – Przekroczenia norm oraz natężenie ruchu w tunelu jest za duże i będzie musiało metodami administracyjnymi być ograniczone. Natomiast osiedle mieszkaniowe ma powstać w miejscu, gdzie od kilkudziesięciu lat gleba była narażona na skażenie różnymi szkodliwymi substancjami. I my już postaramy się, aby sprawdzono czy zabudowa mieszkaniowa jest tam w ogóle dopuszczalna – ostrzegają protestujący.

WD

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *