Facebook

NIE(jednogłośnie) dla absolutorium

2016-07-12 12:25:09

Bliskie prezydentowi media i środowiska już kilka chwil po głosowaniu obwieściły z dumą, że prezydent uzyskał „niemal jednogłośnie absolutorium”. Niemal, gdyż trafiło się dwóch niedobrych radnych, którzy akurat byli odmiennego zdania i głosowali przeciw. Aż chciałoby się zacytować z klasyki polskiego filmu: „…to nie ludzie, to wilki” – twórczości Barei.

Jak widać w sprawie absolutorium legionowskich Jarząbków nie brakuje, a zasłużony (i przemęczony) prezes Roman, podobnie jak prezes Ryszard, kąsany jest przez niewdzięczników, którzy mają czelność „wtykać mu szpilki”. Do porównań z psowatymi jeszcze powrócę, a tymczasem skupię się na szpilkach.

Nie jest tajemnicą, że to właśnie ja wraz z radnym Andrzejem Kalinowskim byłem przeciw udzieleniu prezydentowi absolutorium za 2015 rok. Uważam, że był to naprawdę kiepski rok dla Legionowa. Prezydent forsował pomysły i proponował radzie uchwały, które zbyt często kłóciły się z logiką, interesem miasta i jego mieszańców, a nawet zdrowym rozsądkiem.

Najpoważniejsze zastrzeżenia mam jednak do historycznej decyzji prezydenta, który w imieniu właścicieli (mieszkańców), nie pytając, ani nawet nie informując nikogo (także radnych), wyraził zgodę na zbycie miejskich nieruchomości przy ul. Parkowej. Decyzja ta jest dlatego przełomowa, gdyż po raz pierwszy w Legionowie sprzedaż miejskiego gruntu nastąpiła bez zgody, ani nawet opinii organu uchwałodawczego (Rady Miasta). Na marginesie należy dodać, że obecnie sprawą tą zajmuje się prokuratura.

Powagi całej sytuacji dodaje fakt, że podobnych nieruchomości (wprawdzie należących do gminy, ale będących w zarządzie spółki miejskiej KZB) jest znacznie więcej, gdyż jej łączny majątek to niemal 200 mln zł. Podjęta decyzja staje się więc niezwykle groźnym precedensem, stanowiącym zachętę dla kolejnych tego typu szkodliwych dla miasta oraz wątpliwych etycznie i ekonomicznie działań. Poza niezabudowanymi gruntami KZB zarządza przecież w szkołach, przedszkolach, budynkach komunalnych i na innych obiektach miejskich. Czy one też mogą zostać sprzedane? Niestety, formalnie tak. Obawiam się, że skoro raz się udało zrobić taki „deal”, to pokusa kolejnych transakcji będzie coraz większa.

Na koniec przytoczę jeszcze tylko dwa cytaty prezydenta, wypowiedziane pod koniec debaty nad absolutorium: „… jeszcze przez wiele lat będziemy tym miastem rządzili”, oraz „psy szczekają, karawana idzie dalej”. Pierwszego cytatu nawet nie chce mi się komentować. Każdy, kto choć odrobinę interesuje się sprawami Legionowa i zna podstawy demokratycznego samorządu powinien sam wyciągnąć wnioski (niestety dość smutne … ).

Drugi zaś cytat pozwolę sobie przeanalizować, gdyż mam nieodparte wrażenie, że był skierowany do mnie – największego oponenta zeszłorocznych poczynań prezydenta. Otóż, jako że od ponad 30 lat mam nieprzerwaną przyjemność posiadania czworonoga, mam też okazję obserwować pewne psie cechy. Nie będę odkrywczy, ale mimo to przytoczę kilka najważniejszych: pies nie stawia warunków, zna swoje miejsce w grupie, jest bezgranicznie oddany i co najważniejsze wierny swojemu stadu. Pies po prostu służy, nie oglądając się na korzyści. Porównanie więc mnie-radnego do wiernego czworonożnego przyjaciela, służącego swojemu stadu (wyborcom), odbieram bardziej jako niezamierzony komplement, niż obelgę.

Szkoda, że te psie cechy są niektórym zupełnie obce…

z bloga Leszka Smuniewskiego

Komentarze

1 komentarz

  1. Daro odpowiedz

    Jeszcze trochę i w Legionowie nie zostanie żadna działka należąca do miasta.
    Przyszłego Prezydenta który może objąć urząd już niedługo niż wydaje się naszej „perle samorządu” czeka nie lada wyzwanie, a mianowicie skąd wziąć środki na utrzymanie pomników nepotyzmu poprzednika
    Każda inwestycja która powstała w ubiegłych latach jedynie drąży budżet miasta
    Co z inwestycjami które zapewnią środki w budżecie, strefa przemysłowa w tym mieście praktycznie nie istnieje, prywatni przedsiębiorcy zamykają na Piłsudskiego sklep za sklepem
    Kiedy jeszcze mieszkańcy przestaną kupować mieszkania to miasto umrze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *